Polska

Straż Graniczna nie musi przepraszać. Mogła kontrolować turban sikha

Polska

TVN 24Shaminder Puri poskarżył się na działania Straży Granicznej do sądu.

Straż Graniczna nie musi przepraszać sikha, któremu nakazano na lotnisku zdjąć turban do kontroli - orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie. Według sądu, naruszono wprawdzie godność i wolność religijną mężczyzny, ale SG miała do tego prawo w ramach kontroli.

Shaminder Puri, który jest praktykującym sikhem noszącym turban, żądał od SG przeprosin w prasie, 30 tys. zł na cel charytatywny, a także domagał się nakazania jej przez sąd zaniechania praktyki, z którą zetknął się na warszawskim Okęciu w trakcie kontroli bezpieczeństwa.

Według niego, strażnicy na lotnisku im. Fryderyka Chopina jako jedyni kontrolerzy na świecie żądali od niego zdjęcia turbanu. Sikhowie - jak mówił - uznają to za zniewagę, bo turban nie jest dla nich częścią garderoby, a atrybutem religijnym. To tak, jakby kazać w publicznym miejscu zdejmować bieliznę - tłumaczył. Sąd I instancji w grudniu 2011 r. oddalił jego powództwo, przyznając, że nakaz ściągnięcia turbanu do kontroli narusza dobra osobiste takie jak godność i wolność religijną, ale nie czyni tego w sposób bezprawny - jest zatem działaniem dopuszczalnym w pracy funkcjonariuszy, którym takie formy kontroli nakazują przepisy prawa. Prawnicy Shamindera Puri złożyli apelację od tego wyroku, którą rozpoznał we wtorek Sąd Apelacyjny w Warszawie. Kwestionowali w nim stwierdzenia sądu okręgowego i zarzucili dokonanie przezeń błędnej oceny dowodów.

- Nie zbadano, czy można było skontrolować powoda inaczej niż przez zdejmowanie turbanu - przekonywał mec. Janusz Tomczak.

Przedłożył też sądowi przyjęte w zeszłym tygodniu rozporządzenie Komisji Europejskiej, w którym stwierdzono, że dokonywana na lotniskach kontrola części ciała odbywała się w warunkach szczególnej ostrożności.

- Wobec Shamindera Puriego zastosowano kontrolę inwazyjną. Motywy uchwalenia rozporządzenia przeczą twierdzeniom, że wobec powoda zastosowano środki adekwatne - przekonywał mec. Tomczak.

Francuski przypadek

Występująca w imieniu SG Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa opowiedziała się za oddaleniem apelacji powoda.

- Unijne rozporządzenie nie ma znaczenia dla tej sprawy, bo nie obowiązywało w chwili czynu - zauważył radca prokuratorii i dodał, że kontrole manualne są zasadne, bo turban jest dobrym miejscem, żeby ukryć w nim i wnieść na pokład samolotu np. nóż kompozytowy.

Jak podkreślono, funkcjonariusze Straży Granicznej traktowali powoda z szacunkiem, zawsze oferowali mu możliwość zdjęcia turbanu w odosobnieniu. Prokuratoria zakwestionowała też prawdziwość słów Puriego, który twierdził, że nigdzie poza Polską nie nakazuje się sikhom zdejmowania turbanu.

- Okazało się to nieprawdą, bo takie przypadki występują np. we Francji - mówiła przedstawicielka prokuratorii.

Dozwolony prawnie sposób

Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację prawników Puriego i utrzymał w mocy wyrok I instancji, uznając go za trafny. Wyrok jest prawomocny.

- Wszelkie ograniczenia w warunkach korzystania z transportu lotniczego są naruszeniami wolności osobistej, bo każdy jest poddawany tzw. kontroli manualnej - tłumaczył sędzia Robert Obrębski w ustnym uzasadnieniu orzeczenia, dodając, że "nie jest tak, by powód musiał czuć się przegranym w tym procesie". Jak dodał sąd, nigdzie na świecie kontrola turbanu nie została wykluczona - należy więc do dozwolonych prawnie sposobów dokonywania kontroli. Wskazano też, że sikh korzystał z możliwości składania skarg na działania strażników - i jego zarzuty były rozpatrywane, a postępowanie kończyło się stwierdzeniem, że strażnicy nie naruszyli jego godności.

- Nie można powiedzieć w sądzie cywilnym, że działania, które były wykonane w granicach prawa, są bezprawne, skoro organ administracyjny uznał je za zgodne z prawem - dodał sędzia.

Zauważył przy tym, że "kiedy ktoś oponuje przeciwko kontroli, to strażnicy tym bardziej powinni zachować czujność".

Kasacja niewykluczona

Prawnicy Puriego zapowiedzieli po wyroku, że skonsultują z klientem (nie było go we wtorek w sądzie), czy odwoływać się od wyroku do Sądu Najwyższego. - Nasz klient jest zdeterminowany, więc kasacja jest niewykluczona - powiedział mec. Tomczak. Wobec Puriego toczy się także postępowanie karne. Warszawska prokuratura oskarżyła go o znieważenie funkcjonariuszy SG w trakcie jednej z kontroli na lotnisku, gdy sikh wdał się z nimi w sprzeczkę. Proces jeszcze się nie zaczął.

Autor: MAC/jaś / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24