Maleje liczba strajkujących placówek, ale ZNP i ministerstwo podają rozbieżne dane

Polska

Kolejne spotkanie przedstawiciele rządu ze związkowcami zaplanowano na czwartek (materiał "Faktów w południe")Aneta Regulska | Fakty w Południe
wideo 2/36

67 procent publicznych przedszkoli oraz ponad 60 procent szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych funkcjonuje normalnie - poinformowało w środę Ministerstwo Edukacji Narodowej. Związek Nauczycielstwa Polskiego przyznaje, że strajkujących placówek ubywa, ale zapewnia, że jest ich więcej, niż podaje MEN. Rozbieżność, jak tłumaczy ZNP, wynika z innego sposobu liczenia.

Zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach trwa od 8 kwietnia. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności, a także niezrzeszeni.

Strajk nauczycieli - czytaj raport tvn24.pl>

Ile placówek oświatowych strajkuje? Dane MEN

W środę ministerstwo edukacji opublikowało komunikat, który zatytułowało: "Spada poparcie dla akcji strajkowej w Polsce".

"Z danych przekazanych przez kuratorów oświaty od dyrektorów szkół wynika, że obecnie 67 proc. publicznych przedszkoli i ponad 60 proc. szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych funkcjonuje normalnie. Dodatkowo w wielu szkołach i placówkach oświatowych obserwujemy odchodzenie poszczególnych nauczycieli od akcji strajkowej" - czytamy w dokumencie.

ZNP podaje inne dane o strajku

O statystyki dotyczące strajku nauczycieli zapytaliśmy Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Jak przekazała tvn24.pl rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis, liczba strajkujących szkół, przedszkoli i zespołów szkół w stosunku do danych ogłoszonych przez związek przed tygodniem "zmniejszyła się o 17 procent". Jak przypomniała rzeczniczka, wówczas protest w formie strajku "prowadziło 15 179 placówek, czyli 74,4 procent wszystkich".

Dane te ZNP prezentował na konferencji prasowej we wtorek 9 kwietnia, drugiego dnia strajku. Prezes Sławomir Broniarz informował, że dotyczyły one sytuacji na godzinę 10 rano tego dnia.

Skąd różnice?

Jak tłumaczy Związek Nauczycielstwa Polskiego, rozbieżność danych wynika z innego sposobu liczenia strajkujących placówek.

Kaszulanis w oświadczeniu przekazanym tvn24.pl wskazała, że ZNP - w odróżnieniu od MEN - "nie uwzględnia w swojej statystyce szkół i przedszkoli niepublicznych, społecznych, a także innych placówek, które znajdują się w Systemie Informacji Oświatowej (SIO), jak np. Specjalny Ośrodek Wychowawczy, Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, Ośrodek Rewalidacyjno-Wychowawczy, Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy, Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii, szkoły policealne, placówki doskonalenia nauczycieli, biblioteki pedagogiczne, kolegia pracowników służb społecznych, placówki kształcenia ustawicznego i praktycznego, ośrodki dokształcania i doskonalenia zawodowego".

Rzeczniczka dodała, że "związek zbiera dane z publicznych samorządowych szkół, przedszkoli, placówek oświatowych i zespołów szkół. Zespół szkół, w skład którego może wchodzić kilka podmiotów, jest dla nas tylko jedną placówką (jest jeden pracodawca i jeden związek zawodowy, który wszedł w jeden spór zbiorowy)".

"Natomiast z informacji, jakie otrzymaliśmy od dyrektorów szkół wynika, że kuratorzy oświaty, na prośbę MEN, zbierali dane inaczej" - zaznaczyła.

Pismo do dyrektorów szkół

Rzeczniczka ZNP zacytowała fragment pisma Kuratorium Oświaty w Opolu do dyrektorów placówek oświatowych: "Wypełniamy odrębnie dla każdego typu szkoły, czyli np. dla Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w XYZ, w skład którego wchodzi przedszkole i szkoła podstawowa, wpisujemy informacje osobno dla przedszkola i dla szkoły podstawowej".

Jak wskazała Kaszulanis, oznacza to, że "dla resortu edukacji zespół szkół nie jest jedną placówką, tylko np. trzema placówkami, jeśli w jego skład wchodzi liceum, technikum i szkoła branżowa".

Autor: ads//rzw//kwoj / Źródło: PAP, tvn24.pl

Raporty: