TVN24 | Polska

Sprawdzali, czy prąd pobierany jest legalnie. Jeden z kontrolerów został ugodzony w brzuch nożem kuchennym

TVN24 | Polska

Autor:
mag/
tam
Źródło:
TVN24 Katowice
Do zdarzenia doszło w Stanowicach pod Rybnikiem
Do zdarzenia doszło w Stanowicach pod Rybnikiemmapa google
wideo 2/7
mapa googleDo zdarzenia doszło w Stanowicach pod Rybnikiem

Do domu we wsi Stanowice pod Rybnikiem (woj. śląskie) przyszło dwóch kontrolerów, którzy mieli sprawdzić legalność poboru prądu. Doszło do awantury i szamotaniny. Syn właścicielki domu zaatakował jednego z kontrolerów nożem. Rana okazała się niegroźna, ale napastnik usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.

Do przestępstwa doszło w sobotę (13 listopada) o godzinie 8.40 w jednym z domów we wsi Stanowice w powiecie rybnickim. Przyszły tam na kontrolę dwie osoby z wynajętej przez spółkę energetyczną firmy zewnętrznej. Wszystko w związku z podejrzeniem, że domownicy nielegalnie pobierają prąd.

- Jak wynika z ustaleń śledczych z Komisariatu Policji w Czerwionce-Leszczynach, pracownicy, którzy mieli skontrolować legalność poboru energii elektrycznej, zostali wpuszczeni do domu. W pewnym momencie doszło tam do awantury i szamotaniny. W jej trakcie 44-latek, syn właścicielki domu, zaatakował nożem kuchennym 34-latka, raniąc go w brzuch - opisuje Bogusława Kobeszko, rzeczniczka policji w Rybniku.

OGLĄDAJ TVN24 NA TVN24 GO >>>

Rana niegroźna, zarzut usiłowania zabójstwa

44-latek został zatrzymany. W Prokuraturze Rejonowej w Rybniku przedstawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Choć rana okazała się niegroźna dla życia 34-latka - mężczyzna jest już w domu - to śledczy przyjęli, że zadając cios nożem w brzuch, sprawca mógł liczyć się z tym, że może się to skończyć tragicznie.

Na wniosek prokuratora rybnicki sąd zdecydował o aresztowaniu 44-latka na trzy miesiące. Grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia.

Autor:mag/ tam

Źródło: TVN24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: śląska policja

Pozostałe wiadomości