"Czuję obrzydzenie do tego, co tam się działo"

Polska

Stanisław Karczewski w "Rozmowie Piaseckiego"tvn24
wideo 2/35

Gdyby minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wiedział, że jego zastępca organizuje nagonkę na nieprzychylnych władzy sędziów, wtedy sam podałby się do dymisji - stwierdził w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Oświadczył, że zorganizowane dyskredytowanie sędziów go obrzydza, bo jest "absolutnym przeciwnikiem hejtu".

ZOBACZ CAŁĄ "ROZMOWĘ PIASECKIEGO" W TVN24 GO >

Portal Onet ustalił, że były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak miał stać za zorganizowanym hejtem wobec sędziów krytykujących zmiany w wymiarze sprawiedliwości wprowadzane przez Zjednoczoną Prawicę.

Dzień po pierwszych doniesieniach medialnych Piebiak podał się do dymisji. Posłowie opozycji domagają się jednak również dymisji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.

HEJT WOBEC SĘDZIÓW. CO WIEMY O SPRAWIE>

"Muszą obowiązywać standardy i trzeba ich przestrzegać"

Stanisław Karczewski, pytany w "Rozmowie Piaseckiego", czy ma pełną wiarę w niewinność Ziobry w tej sprawie, odparł: - Pan minister podjął decyzję natychmiastową (o dymisji Piebiaka - red.). Taką, jaką powinien podjąć.

Podkreślił, że jego formacja polityczna "bardzo wysoko postawiła standardy i tych standardów przestrzega".

- Takie jest życie, ktoś popełnia niegodziwość, ale wtedy muszą obowiązywać standardy - powtarzał Karczewski.

Marszałek Senatu zapewnił, że gdyby Ziobro wiedział o tym, iż jego zastępca organizuje nagonkę na nieprzychylnych władzy sędziów, "wtedy sam podałby się do dymisji". - Wiem, że jest człowiekiem honoru i na pewno by to zrobił. Oczywiście - podkreślił gość "Rozmowy Piaseckiego".

Tłumaczył też, że minister "nie może wiedzieć o wszystkim". - Wszyscy mają podać się do dymisji? Wiem, że opozycja by chciała i teraz domaga się. Bo co opozycja ma nam do zaproponowania? Co w kampanii wyborczej, poza atakami na polityków PiS? Najpierw (były marszałek Sejmu Marek) Kuchciński, później ja, teraz Zbigniew Ziobro. Tylko atak - mówił Karczewski.

"Czuję obrzydzenie do tego, co tam się działo"

Portal Onet w kolejnych publikacjach na temat akcji szkalowania niektórych sędziów napisał, że prawnicy i sędziowie skupieni w zamkniętej grupie o nazwie "Kasta" na komunikatorze WhatsApp, w której miał znajdować się między innymi były wiceminister Piebiak, mieli organizować między innymi hejt wobec Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf.

Karczewski pytany o działalność tej grupy i wymieniane tam wiadomości, powiedział, że "czuje obrzydzenie do tego, co tam się działo". - Jestem absolutnym przeciwnikiem hejtu - zapewniał.

Karczewski: po wyborach będziemy ustalać, kto będzie kandydatem na premiera

Marszałek był też pytany o to, kto w kolejnej kadencji będzie kandydatem Zjednoczonej Prawicy na premiera. - Po wyborach będziemy podejmować decyzję - odparł Karczewski. Wybory parlamentarne odbędą się 13 października.

Karczewski dodał, że "pan premier (Mateusz) Morawiecki jest świetnym premierem, sprawdza się". - Niezwykle pracowity, bardzo oddany sprawom - wymieniał zalety obecnego szefa rządu.

Dopytywany, czy jako kandydat na premiera jest brany pod uwagę prezes PiS, marszałek Senatu odparł: - Jarosław Kaczyński jest świetnym politykiem, to mąż stanu. Jest architektem wszystkich zmian i fantastycznie zarządza Zjednoczoną Prawicą.

- Świetnie to skonstruował Jarosław Kaczyński, a świetnie na stanowisku premiera sprawdza się Mateusz Morawiecki - podkreślił Karczewski.

Autor: ads//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: