Wniosek o wyłączenie sędzi Agnieszki Prokopowicz rozpatrującej kwestię ewentualnego zastosowania tymczasowego aresztu wobec byłego szefa resortu sprawiedliwości, a obecnie posła PiS, Zbigniewa Ziobry, nie został w piątek uwzględniony. Odrzucił go wybrany w losowaniu sędzia. Obrońca Ziobry, mecenas Bartosz Lewandowski, wskazywał na to, że Prokopowicz jest członkinią Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".
Szansa na orzeczenie 5 lutego
Jak oceniła reporterka TVN24 Marta Gordziewicz, to, że Agnieszka Prokopowicz zostanie przydzielona do sprawy, było wiadome już w listopadzie ubiegłego roku, podobnie jak to, jakiego stowarzyszenia jest członkiem. - Obrońcy doskonale wiedzieli, w momencie, gdy sędzia została wylosowana, kto będzie rozpatrywał wniosek prokuratury o areszt dla Zbigniewa Ziobry. Jeśli wtedy obrońcy wiedzieli, kto będzie rozpatrywał ten wniosek, to mieli jednocześnie świadomość, że jest to sędzia ze stowarzyszenia "Iustitia" - mówiła.
- Jakoś wtedy (obrońcy Ziobry - red.) nie formułowali takiego wniosku, aby tę sędzię wyłączyć. Zrobili to dopiero wczoraj (17 stycznia-red.), co jasno wskazuje na to, że była to strategia, która miała spowodować, że nie będzie decyzji aresztowej w tym postępowaniu. Bo siłą rzeczy, kiedy złożyli taki wniosek, sędzia Prokopowicz nie mogła rozpatrywać tego wniosku we własnej sprawie. Trzeba było odroczyć to posiedzenie. Musiał się zająć tym inny skład sędziowski - zaważyła Gordziewicz.
Zdaniem reporterki adwokaci Ziobry być może wyczerpali już wszystkie sposoby na odwleczenie w czasie decyzji sądu. - I rzeczywiście 5 lutego w końcu poznamy merytoryczną decyzję sądu o tym, czy będzie areszt dla Zbigniewa Ziobry, czy nie - dodała.
Warszawski sąd rejonowy odroczył właśnie do 5 lutego posiedzenie w sprawie aresztu dla byłego szefa resortu sprawiedliwości.
Lewandowski, odnosząc się w piątek, do informacji, że wniosek o wyłączenie sędzi Prokopowicz nie został w uwzględniony,, pisał w serwisie X: "Czy sędzia, który jest członkiem Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, może bezstronnie rozpoznawać wniosek innego sędziego – będącego w Iustitii – o wyłączenie z uwagi na fakt członkostwa w Iustitii? Pytanie jest oczywiście retoryczne".
Dodał, że w piątek, że "o godzinie 14.41 został złożony wniosek o wyłączenie sędziego Łukasza Malinowskiego od rozpoznania wniosku obrońców z uwagi na jego przynależność do tego samego stowarzyszenia, a tym samym konieczność oceny de facto własnej sytuacji prawnej i faktycznej".
Zarzuty dla Zbigniewa Ziobry
Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości między innymi, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, w tym wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Biorąc pod uwagę przygotowane zarzuty, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności.
Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada 2025 roku w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.
Obecnie Ziobro twierdzi, że jest objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które miały uznać, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta - jak mówił Ziobro - miała zapaść w grudniu ubiegłego roku. Ziobro oświadczył, że pozostanie za granicą do czasu, gdy "w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności" i że wybiera "walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem".
Autorka/Autor: fil/akw
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Paweł Supernak