Marcin Przydacz mówił w środę w "Rozmowie Piaseckiego", że w tym tygodniu prezydent Karol Nawrocki przyjmie premiera Donalda Tuska. - Z tego, co wiem, są już w bezpośrednim kontakcie - dodał.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej powiedział, że spotkanie odbędzie się "najpewniej w piątek".
- Sytuacja polityczno-międzynarodowa wymaga tutaj bezpośredniej dyskusji i ustaleń pomiędzy dwoma najważniejszymi urzędnikami w państwie polskim, czyli prezydentem będącym głową państwa i premierem będącym szefem rządu - podkreślił.
- Myślę, że w perspektywie następnych kilku dni - słyszałem o piątku, ale to się zawsze jeszcze może zmienić - do takiego spotkania dojdzie - mówił Przydacz.
Rozmowę z Nawrockim zapowiadał we wtorek szef rządu po spotkaniu państw wspierających Ukrainę w Paryżu. Szczyt dotyczył gwarancji bezpieczeństwa po zakończeniu wojny wywołanej przez Rosję, a także roli poszczególnych państw. Tusk mówił, że "Polska będzie państwem wiodącym, jeśli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne".
- Równocześnie nie będzie to związane z obecnością polskich wojsk poza granicami kraju - dodał, podtrzymując wielokrotnie wyrażane w ostatnich dwóch latach stanowisko rządu.
Do tej wypowiedzi odniósł się w TVN24 szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. - Prezydent mówił o tym wielokrotnie (pełni urząd od sierpnia - red.), że polskich chłopców na wojnę rosyjską przeciwko Ukrainie nie wyśle i nie wyśle też w ogóle wojska na Ukrainę. Natomiast Polska odgrywa tutaj znaczącą rolę, jeśli chodzi o logistykę, stabilizację wschodniej flanki NATO, więc jeśli te słowa pana prezydenta później są przekuwane w czyn przez pana premiera podczas negocjacji, to oczywiste, że jest tutaj zgoda obu ośrodków władzy w Polsce - ocenił.
Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker przekazał natomiast w środę w Telewizji Republika, że w przyszłym tygodniu, już po spotkaniu z Tuskiem, dojdzie do spotkania Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem, koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb.
Kosiniak-Kamysz informował na koniec grudnia, że wspólnie z Siemoniakiem zwrócił się z wnioskiem do prezydenta, "żeby wspólnie z wszystkimi szefami służb spotkać się i przedstawić plany na 2026 rok, te budżetowe, ale też te, których informacja jest oklauzulowana". Dodał, że ważnym jest, aby porozmawiać także o nominacjach na pierwszy stopień oficerski. W listopadzie Nawrocki odmówił nominacji oficerskich dla 136 funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Autorka/Autor: js/adso
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24