Polska

Centrum dowodzenia na Nowogrodzkiej. Kto i jak często je odwiedza?

Polska

Polityczne centrum dowodzenia
TVN 24Nowogrodzka w Warszawie. Polityczne centrum dowodzenia PiS

Siedziba PiS na Nowogrodzkiej w Warszawie to budynek mocno chroniony i sprawdzany, bo przyjeżdżają do niego politycy od premier po ministrów, a narady odbywają się regularnie. W tych wizytach politycy PiS nie widzą nic nadzwyczajnego, ale opozycja ma wątpliwości. Materiał magazynu "Polska i świat".

W siedzibie PiS na Nowogrodzkiej odbywają się regularne narady z udziałem wicepremierów i ministrów należących do władz partii. Takie spotkania mają miejsce zazwyczaj raz w tygodniu.

Spotkania z ministrami

- Staram się robić wszystko, żeby pomiędzy nami przepływ informacji był jak najlepszy, co nie jest zawsze łatwe - tłumaczyła w czwartek premier Beata Szydło w "Jeden na jeden" w TVN24. - Jest trudne zorganizowanie takich spotkań szerokich, dlatego że wynika to z naszego harmonogramu zajęć, braku czasu - dodała. Z powodu zaplanowanego na 21 marca spotkania na Nowogrodzkiej minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak musiał odwołać spotkanie z unijnym komisarzem. Termin narady w siedzibie PiS Jarosława Kaczyńskiego był podyktowany wizytą prezesa PiS w Londynie, co potwierdziła premier Szydło. Prezes PiS spotyka się również z konkretnymi ministrami, politykami, urzędnikami, samorządowcami oraz duchownymi. Przykładowo wicepremier Mateusz Morawiecki pojawił się na Nowogrodzkiej co najmniej trzy razy w ciągu tygodnia. Jak wynika z nieoficjalnych informacji TVN24, jednym z tematów spotkań były uzgodnienia ostatnich zmian kadrowych w spółkach skarbu państwa.

"Nie widzę powodu, żeby nie zadać pytań prezesowi"

Ministrowie przyznają się do regularnych wizyt na Nowogrodzkiej i nie widzą w nich problemu. - To jest najważniejsza osoba w partii i nie widzę żadnego powodu, żeby w ważnych sprawach nie zadawać pytań panu prezesowi - mówił Konstanty Radziwiłł, minister zdrowa.

- Problem polega na tym, że polityka wewnątrzpartyjna jest bardzo słabo kontrolowana społecznie - skomentował te spotkania poseł PO, Rafał Grupiński.

Opozycja wskazuje też na problem rozmycia odpowiedzialności. - Oczywiście nie decyduje w świetle prawa, ale decyduje pewnie, wydając takie czy inne sugestie, jeśli nie polecenia, i nie bierze za to odpowiedzialności - mówiła o prezesie PiS była premier Ewa Kopacz.

Spotkania z prezesami instytucji

Na spotkania z prezesem PiS przyjeżdżają również prezesi najważniejszych państwowych instytucji. 7 marca na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim późnym wieczorem przyjechał prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Podobnie jak w innych przypadkach, nie było oficjalnego komunikatu z rozmowy. Z prezesem PiS spotkał się również prokurator krajowy Bogdan Święczkowski. W siedzibie PiS spędził 28 lutego prawie 3 godziny. - Wszystko musi być przejrzyste, nie może być za ukrytymi drzwiami. Jeżeli się spotykam po kryjomu, to znaczy załatwiam sprawy, których się wstydzę - skomentował to Ryszard Petru, poseł i lider Nowoczesnej. - Jeżeli Kaczyński wpływa na to, co robi prezes Glapiński w Narodowym Banku Polskim, to znaczy, że Narodowy Bank Polski nie jest niezależny - dodał.

Biuro poselskie Jarosława Kaczyńskiego o żadnym z tych spotkań nie informuje, bo mają one charakter albo partyjny, albo prywatny.

Autor: mart/tr/jb / Źródło: TVN 24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości