Sędziowie Krystian Markiewicz oraz Marcin Dziurda nie zostali we wtorek wpuszczeni do budynku Trybunału Konstytucyjnego, gdzie tego dnia zaplanowano obrady Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK. Kolejnych dwoje sędziów wybranych przez Sejm w marcu tego roku - Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski - zostało wpuszczonych w charakterze "gości", bez prawa do głosowania. Na miejscu pojawiła się policja i prokurator.
Według prof. Andrzeja Zolla, byłego prezesa TK, działanie to jest "blokowaniem ze strony prezydenta pracy Trybunału Konstytucyjnego". - To jest naprawdę skandaliczna sytuacja - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24. Jak dodał, "to jest świadoma działalność, bo nie chce się, ażeby sędziowie prawidłowo wybrani doszli do orzekania".
Jak mówił, ci czterej sędziowie zostali "prawidłowo wybrani", ponieważ w Sejmie złożyli swoje ślubowania "na ręce prezydenta". - Marszałek użyczył budynku sejmowego, natomiast to było prawidłowo złożone ślubowanie wobec prezydenta. Prezydent był zaproszony na to posiedzenie, nie przyszedł - powiedział Zoll.
- To są zupełnie jasne, dla mnie polityczne argumenty po stronie prezydenta i pana (prezesa TK, Bogdana - red.) Święczkowskiego. Prezydent łamie konstytucję w sposób zupełnie jawny - mówił.
Zoll: można w tej sprawie użyć środków policyjnych
Jak zatem widzi rozwiązanie tego sporu? - Jeżeli chodzi o prawo, to mamy tutaj bardzo poważny problem - ocenił. Jak mówił, jedną z możliwych dróg byłoby rozpoczęcie postępowania przed Trybunałem Stanu, jednak "nie można go uruchomić ze względów politycznych, układu politycznego w parlamencie".
Wskazał przy tym, że nowych sędziów TK "nie jest tylko czterech, już jest pięciu, a będzie więcej". - Możemy to rozwiązać tylko w ten sposób, że ten piąty sędzia złoży też ślubowanie wobec prezydenta, który może nie być fizycznie obecny - mówił Zoll.
Jednak, w jego ocenie, kluczowe w tej sprawie jest to, że prezes TK "będzie musiał musiał jednak dopuścić te osoby do orzekania". - Do tego można, jak uważam, doprowadzić środkami policyjnymi - ocenił. - Pan Święczkowski łamie prawo i powinien za to odpowiadać - powiedział Zoll.
Sędziowie TK nie są dopuszczani do pracy
W marcu Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału, uzupełniając jego skład do ustawowej liczby 15 sędziów. Byli to sędziowie: Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz oraz Anna Korwin-Piotrowska.
1 kwietnia sędziowie Szostek i Bentkowska złożyli na zaproszenie prezydenta Nawrockiego ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP wskazywali wówczas, że sytuacja czworga pozostałych sędziów jest analizowana, gdyż - według prezydenckiej kancelarii - w Sejmie doszło do błędów
.9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli oni ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta". Ślubowanie ponownie złożyli wówczas też sędziowie Bentkowska i Szostek. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP.
Sędziowie Szostek i Bentkowska tego samego dnia objęli urzędy w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie "wobec prezydenta".
11 czerwca br. Sejm wybrał na sędziego TK Sławomira Patyrę. Wybór ten był konieczny w związku z upływającą 28 czerwca kadencją sędziego TK Andrzeja Zielonackiego. Sędzia Patyra nie objął jednak obowiązków służbowych, ponieważ prezydent nie odebrał od niego dotychczas ślubowania. 3 lipca prawnik poinformował, że skierował do prezydenta Nawrockiego pismo z prośbą o wyznaczenie terminu swojego ślubowania. Wskazał, że chciał zasygnalizować w ten sposób gotowość do nawiązania stosunku służbowego w TK.