Spór o tajne więzienia CIA. Miller: albo jesteśmy po stronie ofiar, albo morderców

Polska

tvn24W "Kawie na ławę" dyskusja o domniemanych tajnych więzieniach CIA w Polsce

- Polska dzisiaj stoi w jednym rzędzie z Koreą Północną i Białorusią - mówił w "Kawie na ławę" Robert Biedroń (TR), komentując informacje o tajnym więzieniu CIA w Polsce, w którym rzekomo torturowano więźniów podejrzewanych o terroryzm. Zdaniem Leszka Millera, ta sprawa jest prosta: - Albo jesteśmy po stronie islamskich morderców albo po stronie ofiar - powiedział.

W czwartek "Washington Post" napisał o śledztwie prowadzonym przez polską prokuraturę i o wydanych przez nią nakazach aresztowania agentów CIA, którzy przebywali w Starych Kiejkutach. Wg gazety Polska dostała od USA 15 mln dolarów za udostępnienie Amerykanom ośrodka w Starych Kiejkutach.

Politycy w "Kawie na ławę" odnieśli się do słów lidera Solidarnej Polski - Zbigniewa Ziobry, który mówił, że jeżeli informacje o przekazaniu Polsce pieniędzy się potwierdzą, to Leszek Miller, który był wówczas premierem, powinien stanąć przed sądem.

"Przywalić SLD"

Miller (SLD) zauważył, że pierwszy artykuł odnośnie do tajnych więzień, ukazał się w "Washington Post" jeszcze za czasów urzędowania Ziobry na stanowisku ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. - (Ziobro -red.) miał wszystkie instrumenty w ręku, żeby wszcząć postępowanie, sformułować zalecenia dla prokuratury. Ale tego nie zrobił. Ukazywały się kolejne artykuły, a pan Ziobro wyniośle milczał - powiedział Miller.

Jego zdaniem, Ziobro "włączył teraz tę sprawę do arsenału walki politycznej" i ma nadzieję "przywalić SLD". Jak dodał, "dla niektórych ta sprawa jest ważniejsza od interesu państwa polskiego."

"To, co było na moim biurku, było u prezydenta"

Miller stwierdził, że "jest to próba zniszczenia wywiadu cywilnego". - Oczekuję od władz państwa polskiego, żeby stanęły w obronie polskiego wywiadu i innych służb specjalnych - powiedział. Wyjaśnił, że jeżeli są jakieś "chamskie spekulacje" dot. tego, co się stało z pieniędzmi, to powinien to przedstawić rzecznik Agencji Wywiadu. - Ustawa o Agencji Wywiadu dopuszcza przekazywanie polskiemu Wywiadowi środków płynących od innych służb wywiadowczych - mówił. Dlatego - zdaniem Millera- jeżeli rzeczywiście doszło do przekazania pieniędzy, to odbyło się to zgodnie z prawem.

- Wszystkie informacje, które spływały na moje biurko, dotyczące współpracy w zwalczaniu terroryzmu (...) były również udziałem Aleksandra Kwaśniewskiego i Marka Siwca. Nie wiem, czy odwrotnie było tak samo - czy ja wszystko otrzymywałem od prezydenta i Siwca. To, co było na moim biurku, było również u prezydenta i szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego - podkreślał Miller.

- Czyli pan wiedział o istnieniu tych więzień - zaatakował go wówczas Biedroń. - Nic takiego nie powiedziałem - odparł Miller.

Miller: To, co było na moim biurku, było u prezydentatvn24

"Polska była i jest po właściwej stronie"

Zdaniem Millera, sprawa jest prosta: - Albo jesteśmy po stronie islamskich morderców, którzy wysadzają niewinnych ludzi w metrach, na ulicach, w sklepach, którzy dzisiaj także podrzynają gardła w Syrii, zabijają ludzi w krajach arabskich, zabijają ludzi tylko dlatego, że są katolikami (...) albo jesteśmy po stronie ofiar - mówił Miller. Podkreślił, że Polska była i jest po właściwej stronie. - Mam nadzieję, że walczy z terroryzmem i będzie walczyć - podkreślił.

"Polska stoi w jednym rzędzie z Koreą Północną"

Z kolei, zdaniem Roberta Biedronia (TR), Leszek Miller "w łatwy sposób sprzedaje wartości demokratyczne za srebrniki". - Żadne pieniądze nie pozwalały panu na to, jeżeli pan do tego dopuścił, żeby łamać konstytucję i umowy międzynarodowe. Żeby doprowadzić do tego, że Polska dzisiaj stoi w jednym rzędzie z Koreą Północną, z Białorusią. Tam się torturuje ludzi i wobec Polski stoją takie zarzuty jak wobec tych krajów - mówił Biedroń. Dodał, że w interesie Polski jest wyjaśnienie tej sprawy i oczyszczenie się z zarzutów. Biedroń mówił także, że współodpowiedzialność za to, co mogło dziać się na terenie Polski ponosi, oprócz Millera, także Jarosław Kaczyński i Donald Tusk, ponieważ oni, za swoich rządów nie wyjaśnili tej kwestii. - Prawa człowieka nie mogą być sprzedawane nawet za 15 mln dolarów - stwierdził Biedroń.

- Nawet najgłupsza gazeta amerykańska nie pisze, że to Polacy (torturowali ludzi -red.) - ripostował Miller.

Biedroń: Polska dzisiaj stoi w jednym rzędzie z Koreą Północną i Białorusiątvn24

Polska "igra z terroryzmem"

Tadeusz Cymański (SP) tłumaczył w "Kawie na ławę" , że jeżeli informacja o tajnym więzieniu CIA w Polsce się potwierdzi, to powstaje pytanie o odpowiedzialność. Dodał, że "Amerykanie nas wystawili", a Polska "igra z terroryzmem". Ireneusz Raś (PO), przyznał, że doniesienia "Washington Post" powinny zostać skrupulatnie sprawdzone przez prokuraturę. - Nie chcę, by prezydent czy premier w tym kraju byli prokuratorami - zaznaczył. Dodał, że przeraża go, iż "tak lekko traktujemy poważne sprawy". - Walka z terroryzmem, to nie jest gra w szachy - mówił. Marek Sawicki (PSL) ostrzegał przed przedwczesnym stawianiem zarzutów komukolwiek. - Ziobro najgłośniej krytykuje, a sam nie podjął żadnych działań - ocenił. Z kolei Andrzej Duda (PiS) podkreślił, że sprawa jest bardzo istotna, m.in. dlatego, że piszą o niej zagraniczne media. - Ta sprawa wymaga spokoju. Jestem zwolennikiem tego, by politycy w niej nie jątrzyli - zaznaczył.

Politycy o tajnych więzieniach CIA w Polscetvn24

Autor: db/jk / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: