- Wszystko, co mają zawdzięczają Prawu i Sprawiedliwości i prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, i nagle uwierzyli, że są jakimiś nieskończonymi doskonałościami, które będą sobie doskonale same radziły - powiedział rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>
W atmosferze żali i nieskrywanych oskarżeń formalnie Komitet Polityczny PiS miał zatwierdzić rozłam partii. Spodziewali się tego też członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus, co widać chociażby po rezygnacji Mateusza Morawieckiego z funkcji przewodniczącego Europejskiej Partii Konserwatystów i po wpisie Piotra Mullera, w którym pojawiło się stwierdzenie o wykluczeniu Morawieckiego z PiS. A decyzja komitetu miała być jedynie sprawą techniczną.
Zaskakująca decyzja komitetu politycznego PiS
Po około dwugodzinnym posiedzeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że komitet polityczny "zatwierdził listę osób, które nie dopełniły wymogu i skierował sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej".
Mateusz Morawiecki ocenił, że decyzja ta jest "próbą przeciągania tego serialu". - Przyjmuję, że to już się stało, że zostaliśmy wypchnięci - dodał.
Choć ci, co w PiS-ie zostali, otwarcie przyznają, że droga powrotu zamknięta nie jest. - Mam nadzieję, że w tym okresie, który czeka nas do wyborów, podejmą pewną refleksję - dodał Andrzej Śliwka.
Jednocześnie PiS wciąż chce pokazać, kto do rozłamu w partii doprowadził. - Najwyraźniej (Morawiecki) ma plan polityczny na siebie. Już zresztą przygotowywany od wielu miesięcy. Chce go realizować poza partią - ocenił Bochenek.
Stowarzyszenie Morawieckiego rozwija działalność
Na Nowogrodzką przyjechali niemal wszyscy członkowie komitetu politycznego. - Zaproszenia nie dostałem, tylko dostałem przypomnienie. Czyli zapomniano o nas na samym początku, ale dzisiaj wpłynęło przypomnienie, że coś takiego jak komitet właśnie będzie się odbywało - zwrócił uwagę Mateusz Morawiecki.
Do siedziby partii Morawiecki nie dotarł, podobnie zresztą jak związana z nim trójka posłów: Ryszard Terlecki, Marzena Machałek i Krzysztof Lipiec. - Nie ma co tracić czasu, tylko trzeba działać - wskazał Marcin Horała, który również jest członkiem stowarzyszenia Morawieckiego.
I tak czasu nie traci stowarzyszenie Rozwój Plus - ruszyła już strona internetowa, a na niej nie tylko list byłego premiera i zaproszenie do współpracy, ale też wskazanie tych, którzy będą podejmować decyzje.
Łącznie na ten moment stowarzyszenie ma liczyć 44 członków. - Wiem, że są posłowie zainteresowani dołączeniem do stowarzyszenia Rozwój Plus - przyznał Szymon Szynkowski vel Sęk.
Członkowie stowarzyszenia zapowiedzieli, że decyzja Komitetu Politycznego partii niczego nie zmienia. - My uznajemy za jednoznaczne poważne słowa szefa partii politycznej PiS, a w piątek słowa były klarowne i jasne - stwierdził Piotr Mueller.