Spór o decyzję Komitetu Politycznego PiS w sprawie Mateusza Morawieckiego i jego ludzi

Piotr Mueller, Mateusz Morawiecki i Paweł Rychlik
Politycy spierają się o decyzję komitetu politycznego w sprawie ludzi Morawieckiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Albert Zawada/PAP/EPA
W Prawie i Sprawiedliwości gra na czas. Jeszcze w piątek Jarosław Kaczyński ogłaszał, że stronnicy Mateusza Morawieckiego są poza PiS-em. We wtorek po naradzie Komitetu Politycznego słyszymy, że każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie przez rzecznika partyjnej dyscypliny. Co na to Mateusz Morawiecki i jego stronnicy?

- Wszystko, co mają zawdzięczają Prawu i Sprawiedliwości i prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, i nagle uwierzyli, że są jakimiś nieskończonymi doskonałościami, które będą sobie doskonale same radziły - powiedział rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

W atmosferze żali i nieskrywanych oskarżeń formalnie Komitet Polityczny PiS miał zatwierdzić rozłam partii. Spodziewali się tego też członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus, co widać chociażby po rezygnacji Mateusza Morawieckiego z funkcji przewodniczącego Europejskiej Partii Konserwatystów i po wpisie Piotra Mullera, w którym pojawiło się stwierdzenie o wykluczeniu Morawieckiego z PiS. A decyzja komitetu miała być jedynie sprawą techniczną.

Piotr Mueller, Mateusz Morawiecki i Paweł Rychlik
Piotr Mueller, Mateusz Morawiecki i Paweł Rychlik
Źródło zdjęcia: Albert Zawada/PAP/EPA

Zaskakująca decyzja komitetu politycznego PiS

Po około dwugodzinnym posiedzeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że komitet polityczny "zatwierdził listę osób, które nie dopełniły wymogu i skierował sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej".

Mateusz Morawiecki ocenił, że decyzja ta jest "próbą przeciągania tego serialu". - Przyjmuję, że to już się stało, że zostaliśmy wypchnięci - dodał.

Choć ci, co w PiS-ie zostali, otwarcie przyznają, że droga powrotu zamknięta nie jest. - Mam nadzieję, że w tym okresie, który czeka nas do wyborów, podejmą pewną refleksję - dodał Andrzej Śliwka.

Jednocześnie PiS wciąż chce pokazać, kto do rozłamu w partii doprowadził. - Najwyraźniej (Morawiecki) ma plan polityczny na siebie. Już zresztą przygotowywany od wielu miesięcy. Chce go realizować poza partią - ocenił Bochenek.

Stowarzyszenie Morawieckiego rozwija działalność

Na Nowogrodzką przyjechali niemal wszyscy członkowie komitetu politycznego. - Zaproszenia nie dostałem, tylko dostałem przypomnienie. Czyli zapomniano o nas na samym początku, ale dzisiaj wpłynęło przypomnienie, że coś takiego jak komitet właśnie będzie się odbywało - zwrócił uwagę Mateusz Morawiecki.

Do siedziby partii Morawiecki nie dotarł, podobnie zresztą jak związana z nim trójka posłów: Ryszard Terlecki, Marzena Machałek i Krzysztof Lipiec. - Nie ma co tracić czasu, tylko trzeba działać - wskazał Marcin Horała, który również jest członkiem stowarzyszenia Morawieckiego.

I tak czasu nie traci stowarzyszenie Rozwój Plus - ruszyła już strona internetowa, a na niej nie tylko list byłego premiera i zaproszenie do współpracy, ale też wskazanie tych, którzy będą podejmować decyzje.

Łącznie na ten moment stowarzyszenie ma liczyć 44 członków. - Wiem, że są posłowie zainteresowani dołączeniem do stowarzyszenia Rozwój Plus - przyznał Szymon Szynkowski vel Sęk.

Członkowie stowarzyszenia zapowiedzieli, że decyzja Komitetu Politycznego partii niczego nie zmienia. - My uznajemy za jednoznaczne poważne słowa szefa partii politycznej PiS, a w piątek słowa były klarowne i jasne - stwierdził Piotr Mueller.

Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Barbara Sobska
Czytaj także: