Polska

Tajemniczy transport pod Częstochową. Pod plandekami kształty caracali

Polska

Śmigłowiec H225M Caracal
tvn24Śmigłowce pod plandekami miały kształty Caracali (materiał wideo archiwalny - H225M podczas pokazu w Polsce)

W internecie pojawiły się zdjęcia przedstawiające dwa duże śmigłowce wiezione lawetami na południe Polski. Choć zakryte plandekami, to widoczne kształty nie pozostawiają wątpliwości, że to maszyny Airbusa, które w wersji wojskowej potocznie nazywane są Caracal. Czyli te, które w atmosferze skandalu nie zostały kupione przez Polskie wojsko. Co robiły na polskiej drodze?

Zdjęcia maszyn opakowanych w ochronne plandeki wykonał internauta, który natknął się na nie jadąc drogą krajową nr 1 (potocznie zwana "gierkówką") na południe. Ciężarówki z nietypowym ładunkiem zobaczył dojeżdżając do Częstochowy. Jak powiedział anonimowo tvn24.pl, obie stały na części drogi wyłączonej z ruchu, właściwie na terenie budowy. Przypuszcza, że jako transport ponadgabarytowy czekały tam na godziny wieczorne, żeby ruszyć w drogę kiedy zmniejszy się ruch normalnych samochodów.

H225 na poboczu | Tomkisiel SSC

Śmigłowce znane w Polsce

Zdjęcia wrzucone do sieci wywołały zainteresowanie, bowiem śmigłowce opakowane ochronnymi plandekami miały kształty maszyn Airbus Helicopters - H225 lub H225M. Te drugie są powszechnie znane pod ich starszą nazwą Caracal. Te pierwsze to ich cywilna wersja, której kształty są praktycznie identyczne. Przewożenie dwóch śmigłowców tego typu polską drogą wywołało poruszenie, bowiem MON prowadzi obecnie postępowanie w sprawie zakupu nowych maszyn dla wojska. Choć poprzedni przetarg, w którym wygrały właśnie H225M, anulowano w atmosferze skandalu, to francuskie maszyny nadal maja szansę. Airbus Helicopters zostało zaproszone przez MON do nowych negocjacji. Jednym z elementów nowego postępowania ma być dostarczenie dwóch maszyn na testy. Wszystko wskazuje jednak na to, że dwa francuskie helikoptery zauważone pod Częstochową nie mają z tym żadnego związku. MON w odpowiedzi na pytania tvn24.pl stwierdziło, że "nie posiada informacji" na ten temat. Do transportu przyznał się natomiast zakład firmy Heli-One na podrzeszowskim lotnisku Jasionka, który zajmuje się obsługą śmigłowców.

Hala zakładów Heli-One w Rzeszowie. Widać cały szereg maszyn z rodziny Super Puma (H225 to ich powiększona wersja rozwojowa) | Heli-One

Serwis pod Rzeszowem

- Mogę potwierdzić, że przyjechały do nas dwie tak zapakowane maszyny - powiedziała Alina Nowakowska, specjalista ds. wsparcia klienta biznesowego. Potwierdziła, że to śmigłowce H225, ale nie mogła jednak ujawnić, do kogo należą. Prawdopodobnie jednak do globalnej korporacji CHC, do której należy Heli-One. Oferuje ona usługi śmigłowcowe i posiada flotę ponad 200 maszyn, które są wykorzystywane głównie do obsługi platform wiertniczych, ratownictwa morskiego czy transportu medycznego. Wśród nich jest 40 H225. Rzeszowski zakład Heli-One specjalizuje się w obsłudze właśnie maszyn Airbus Helicopters, zarówno starszych AS332, jak ich gruntownie zmodernizowanej wersji H225. Dodatkowo serwisuje też maszynę konkurencji, czyli AW139 włoskiego koncernu Leonardo, który również oferuje swoje śmigłowce polskiemu wojsku. Polscy technicy serwisują i modernizują zachodnie maszyny.

AS332 Super Puma po serwisie w Rzeszowie. Poprzednik caracali
AS332 Super Puma po serwisie w Rzeszowie. Poprzednik caracaliHeli-One

Autor: Maciej Kucharczyk / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Tomkisiel SSC

Raporty:
Pozostałe wiadomości