Śledztwo w sprawie fałszowania podpisów przed wyborami odebrane białostockim prokuratorom

TVN24

Akta sprawy fałszowania podpisów i roli Andruszkiewicza przeniesione do Lublinatvn24
wideo 2/33

Akta sprawy fałszowania podpisów w wyborach samorządowych w 2014 roku i ewentualnej roli Adama Andruszkiewicza w tym procederze trafiły do prokuratury w Lublinie. Jest to spowodowane postępowaniem dyscyplinarnym, toczącym się wobec prokuratorów z Białegostoku, którzy wcześniej prowadzili sprawę.

Wyemitowany w sobotę 9 lutego reportaż "Superwizjera" dotyczył śledztwa w sprawie fałszowania przed wyborami samorządowymi w 2014 roku podpisów pod listami poparcia kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej startujących z Komitetu Wyborczego Wyborców Ruch Narodowy. Dotyczył również roli, którą miał w tych działaniach pełnić obecny wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

Śledztwo badające kwestię ewentualnych fałszerstw trwa już od 2014 roku.

Adam Andruszkiewicz opublikował w niedzielę oświadczenie dotyczące reportażu "Superwizjera".

Prokuratura: trwa postępowanie dyscyplinarne

W odpowiedzi na reportaż głos w sobotę zabrała rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik.

- Trwa postępowanie dyscyplinarne dotyczące zbyt opieszałego prowadzenia przez białostockich prokuratorów śledztwa w sprawie sfałszowania podpisów na listach wyborczych Komitetu Wyborców Ruchu Narodowego i roli, jaką miałby w tym odegrać obecny poseł Adam Andruszkiewicz - przekazała.

Akta przesłane do Lublina

Łukasz Janyst, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku cytowany przez "Gazetę Wyborczą" poinformował w poniedziałek, że w związku z postępowaniem dyscyplinarnym wobec białostockich prokuratorów akta sprawy fałszowania podpisów i ewentualnej roli Andruszkiewicza trafiły do Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Stało się to - decyzją zastępcy Prokuratora Generalnego - jeszcze przed emisją reportażu - 5 lutego.

Teraz prokuratorzy z Lublina będą kontynuować śledztwo. Muszą się zapoznać z aktami, które przyjechały z Białegostoku. Jak dowiedziała się w Prokuraturze Krajowej TVN24, ma to potrwać nie dłużej niż miesiąc.

Platforma żąda dymisji Andruszkiewicza

Poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki zapowiedział w poniedziałek, że złoży do marszałka Marka Kuchcińskiego wniosek o informację rządu w sprawie wiceministra Andruszkiewicza i działań prokuratury na następnym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się w dniach 20-22 lutego.

- Żądamy pełnej informacji na temat działań prokuratury, a także wniosków kontrolnych z działania i kontroli w białostockiej prokuraturze, z której płyną informacje o blokowaniu postępowań, które dotyczą nacjonalistów, grup radykalnych, a także samego wiceministra Andruszkiewicza - powiedział poseł.

Zażądał od premiera Morawieckiego dymisji Andruszkiewicza. - Jego obecność w rządzie nie tylko urąga wizerunkowi rządu, ale także jest groźna dla bezpieczeństwa - ocenił Halicki. Zwrócił uwagę na to, że - jego zdaniem - da się zauważyć od lat sympatie Andruszkiewicza kierowane w stronę wschodnich sąsiadów Polski.

Kalendarium śledztwa w sprawie fałszowania podpisów
tvn24

Autor: ads/adso / Źródło: tvn24

Raporty: