Polska

Sikorski o krytyce Kaczyńskiego: Mówiłem po angielsku, może to sprawiło mu trudność

Polska

Sikorski: Mówiłem po angielsku. Może dlatego pan prezes miał trudności
TVN 24Radosław Sikorski w "Kropce nad i"

Przekonanie Ukraińców do porozumienia, to - w ocenie Radosława Sikorskiego - dowód, że Polska potrafi być skuteczna, grać zespołowo i wykorzystywać cały potencjał Unii Europejskiej do walki także o swoje interesy. A zarzuty PiS-u i krytyka pod adresem szefa polskiej dyplomacji? "Bzdury niewarte komentowania", poza granicą absurdu. - Dajmy już spokój ludziom, którzy nie mogą się przyzwyczaić do tego, że Polska odniosła sukces - prosił w "Kropce nad i" minister spraw zagranicznych.

Słowa liderów Prawa i Sprawiedliwości, którzy już otwarcie krytykują Radosława Sikorskiego za jego działania w Kijowie, nie wydają się specjalnie martwić szefa MSZ-etu. W "Kropce nad i" w TVN24 minister kilka razy powtarzał to, co mówił już wcześniej we wtorek podczas wspólnej konferencji z premierem: - Mnie się nie chce tych bzdur komentować.

"Są granice absurdu"

Tłumaczył, że nadal znajdujemy się w "delikatnym i trudnym momencie" i "mamy poważny problem u naszego sąsiada, bo jeszcze nie wiemy, w którą stronę pójdzie ten kraj". Dlatego - jak podkreślał Sikorski - warto zająć się realnymi, poważnymi sprawami, a krytykę z ust liderów opozycji po prostu przemilczeć.

- Ja się zajmuję tym, jak pomóc Ukrainie przez ten krótki czas i ma pani rację: opozycja PiS-owska w tym nie pomaga. (...) Są jakieś granice absurdu, ale dajmy temu spokój - zwracał się minister do prowadzącej.

Sikorski nie chciał nawet, by odtworzyć mu wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o szefie MSZ-etu w kontekście jego słów do jednego z liderów opozycji (w trakcie negocjacji, dotyczących kształtu porozumienia, polski minister powiedział po angielsku: "jeśli tego nie podpiszecie, (...) wszyscy będziecie martwi" - red.).

- Proszę mi tego oszczędzić - nalegał.

"Mówiłem po angielsku. Może stąd trudność prezesa"

Ale ostatecznie cytat prezesa PiS-u usłyszał. Kluczowy jego fragment brzmiał tak: "Była to obrona Janukowycza i to z użyciem ciężkich gróźb. Przecież jest oczywiste, że Janukowycz już w momencie tych rozmów nie miał żadnych szans. (...) Ani Janukowycz, ani nikt inny nie mógł powiedzieć »zabijemy was, jeżeli się nie zgodzicie«, a pan Sikorski to powiedział".

Sikorski: - Sfałszowanie cytatu to raz. A dwa: no, jeżeli Janukowycz nie miał wtedy szans i prezes to wiedział, to dlaczego do mnie nie zadzwonił? Bo cała reszta świata tego wtedy nie wiedziała, a prezes wiedział. (...) Dajmy spokój tym głupotom - odpowiadał po raz kolejny w "Kropce nad i".

Chwilę wcześniej, w ironicznym z kolei tonie, minister próbował "bronić" byłego premiera. - Mówiłem po angielsku i może to sprawiło trudność panu prezesowi.

W opinii Sikorskiego nerwowe reakcje polityków PiS wynikają zapewne z tego, że nie mogą "przyzwyczaić do tego, że Polska osiągnęła sukces". - Wiemy, co by było, gdyby oni prowadzili te negocjacje. Parę buńczucznych gestów wobec Rosji, a później wielka katastrofa. (...) Oni nie walczą o sukces, oni walczą o zwycięstwo moralne, czyli klęskę - podsumował.

Sikorskiego w całej sytuacji "smuci" to, że wydarzenia na Ukrainie powinny być według niego "powodem głębokiej refleksji, także dla polskiej prawicy". A tak nie jest.

"Wiemy, co by było, gdyby oni prowadzili te negocjacje"
"Wiemy, co by było, gdyby oni prowadzili te negocjacje"TVN 24

Jeszcze o ostrych słowach: elokwentny sposób

Sikorski przypomniał, że negocjacje w sprawie ostatecznego kształtu porozumienia prowadzone były w bardzo trudnych i nerwowych okolicznościach. - Dzisiaj wiemy, że rozkazy użycia 2,5 tys. wojsk wewnętrznych były wydane. (...) Wiemy, że był też plan użycia wielkiej ilości służb i że to mogło się skończyć jeszcze większą masakrą, niż się skończyło - powtarzał.

O swoich ostrych słowach skierowanych do "jednego z bardziej krewkich" - jak go określił - liderów opozycji Sikorski mówi, że "jego obowiązkiem było przestrzec opozycję w najbardziej elokwentny sposób" przed najtragiczniejszym scenariuszem. - I to mi się udało.

Czy wypowiedzianego wtedy zdania żałuje? - Nie.

Na koniec programu szef MSZ-etu jeszcze raz, tym razem nie wprost, odniósł się do ostatnich wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Prowadząca program zapytała, czy Sikorski zamierza oddać Order Jarosława Mądrego, który wręczył mu Wiktor Janukowycz. - Z tego, co wiem, Jarosław Mądry to był podobno bardzo mądry władca. I oby wszyscy Jarosławowie byli tacy mądrzy.

Autor: ŁOs//kdj/kwoj / Źródło: TVN 24

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości