Polska

Sekielski i Morozowski brali dopalacze. W pracy

Polska

Aktualizacja:
Sekielski i Morozowski prubują dopalaczy
tvnSekielski i Morozowski prubują dopalaczy

Dopalacze – środki o działaniu odurzającym, które od narkotyków różni tylko fakt, że są… legalne. W Polsce jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne sklepy, w których można je kupić. Dziennikarze "Teraz MY!" Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski postanowili na własnej skórze sprawdzić, jak one działają.

Redaktorzy "Teraz MY!" przetestowali pod okiem lekarzy jeden z dostępnych w sklepie z dopalaczami specyfików.

Produkt "kolekcjonerski"

Ich wybór padł na czerwone pigułki o wdzięcznej nazwie "Diablo". Producent określa je jako "najbardziej diabelskie tabletki na rynku". Natomiast polski dystrybutor zastrzega, że to produkt przeznaczony "wyłącznie do celów kolekcjonerskich" i "nie nadaje się do spożycia przez ludzi".

Środek zawiera BZP (N-benzylopiperazyna), substancję psychoaktywną o działaniu stymulującym, która pod względem mechanizmu oraz efektów działania porównywalna jest do amfetaminy.

Źle było z logicznym myśleniem

Dziennikarze nie zrażeni ostrzeżeniem śmiało łyknęli po dwie magiczne pigułki. Półtorej godzinny później obaj prowadzący "Teraz MY!" wzięli udział w teście na refleks i koncentrację - takim jakie przechodzą zawodowi kierowcy. Wyniki badań w porównaniu z tymi zrobionymi wcześniej "na trzeźwo" wyszły podobnie. Trochę słabiej poszły testy na logiczne myślenie.

Będzie delegalizacja czy weto?

Nie wyobrażam sobie, żebym wsiadł po tym do samochodu, a przecież zgodnie z prawem mógłbym to zrobić. Andrzej Morozowski

Testy testami ale dziennikarze nie mają jednak wątpliwości jak czuli się po zażyciu "Diablo". Bezsenność, brak łaknienia, fatalne samopoczucie na drugi dzień, otępienie stan zawieszenia – takie objawy wymieniali obaj prowadzący. Zgodnie też przyznali, że nigdy więcej nie skorzystają z dopalaczy.

- Nie wyobrażam sobie, żebym wsiadł po tym do samochodu, a przecież zgodnie z prawem mógłbym to zrobić – podkreślił Morozowski.

Według Sławomira Nitrasa posła PO i gościa programu, jeszcze tylko kilka tygodni dopalacze będą w Polsce legalne. Polityk zapewnił, że projekt ustawy delegalizującej te niebezpieczne substancje jest już po pierwszym czytaniu. Nitras dodał, że tej ustawy prezydent nie zawetuje. - Znając jego poglądy na ten temat, nie wierzę, żeby prezydent mógł ją zawetować - stwierdził Nitras.

Dziennikarze nie zdecydowali się wystąpić pod wpływem dopalaczy w programie emitowanym na żywo.

Źródło: TVN

Źródło zdjęcia głównego: tvn

Pozostałe wiadomości