Ustawą represyjną zajmie się Senat. Grodzki: wykorzystamy cały pakiet możliwości

TVN24

Marszałek Senatu o tym, co dalej z ustawą dyscyplinującątvn24
wideo 2/36

Sejm w ekspresowym tempie uchwalił w piątek nowelizację ustaw sądowych mającą dyscyplinować sędziów. Odrzucenia projektu klubu Prawa i Sprawiedliwości chciała opozycja. Teraz ustawa trafi do Senatu. - Fundamentem demokracji jest trójpodział władzy, która ma ze sobą współpracować, a jednocześnie być od siebie niezależna. To będzie przesłanie, które będzie kierowało pracami Senatu - zapowiedział marszałek Tomasz Grodzki. - Tu nie będzie obstrukcji, natomiast wykorzystamy cały pakiet możliwości, konsultacji legislacyjnych - sprecyzował.

Nowelizacja ustaw przeszła przez Sejm. Posłowie nie zgodzili się na odrzucenie projektu i w piątek po południu zakończyli głosowanie nad wnioskami mniejszości oraz poprawkami.

Za przyjęciem nowelizacji głosowało 233 posłów, 203 było przeciw, a 10 osób wstrzymało się od głosu.

ZOBACZ, JAK GŁOSOWALI POSZCZEGÓLNI POSŁOWIE >

Głosowanie w sprawie uchwalenia nowelizacji ustaw sądowych
sejm.gov.pl

Opozycja chciała odrzucenia projektu

Wcześniej Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu noweli w całości. Przyjęte zostały także cztery poprawki zgłoszone przez klub PiS. Odrzucono ponad 80 wniosków mniejszości wniesionych przez opozycję.

Marszałek Sejmu nie wyraziła zgody na zadawanie pytań i od razu przeszła do głosowania. Po ogłoszeniu wyniku głosowania na sali z ław opozycji rozległy się okrzyki "hańba!" i "konstytucja!".

Nowelizacja ma wejść w życie po siedmiu dniach od jej ogłoszenia z wyjątkiem niektórych przepisów dotyczących sądów administracyjnych, które nabiorą mocy obowiązującej po trzech miesiącach od ogłoszenia.

"Tu nie będzie obstrukcji"

Nowelizacja trafi teraz do Senatu. O możliwym scenariuszu przejścia przegłosowanego projektu przez izbę wyższą mówił jej marszałek Tomasz Grodzki.

- Tu nie będzie obstrukcji, natomiast wykorzystamy cały pakiet możliwości, konsultacji legislacyjnych, tak aby finalnie stanowione przez Senat prawo odpowiadało interesom Polski - powiedział.

Interesem tym, jak tłumaczył marszałek Senatu, jest "utrzymanie trójpodziału władzy: między władzą sądowniczą, wykonawczą i ustawodawczą", ale także, "aby uwzględniano prawodawstwo Unii Europejskiej".

- Przypominam, że jesteśmy ciągle członkiem tej wielkiej rodziny cywilizacji zachodniej i musimy to brać pod uwagę - zaznaczył.

Grodzki podkreślił, że prace nie będą "przedłużane w sposób sztuczny". - To nie o to chodzi - mówił.

- Fundamentem demokracji jest trójpodział władzy, która ma ze sobą współpracować, a jednocześnie być od siebie niezależna. To będzie przesłanie, które będzie kierowało pracami Senatu w odniesieniu do wszystkich ustaw ustrojowych, w tym również do tej - podkreślił.

Wcześniej Grodzki mówił w Senacie, że senatorowie mają "30 dni na podjęcie ustawy: wniesienie poprawek, odrzucenie, cały proces legislacyjny".

- Ponieważ jest to niezwykle ważna ustawa, musimy przeprowadzić tę legislację niezwykle starannie, z wysłuchaniem strony społecznej, być może z zapytaniem ekspertów zagranicznych - tłumaczył.

Wielogodzinne nocne obrady

Niemal 10 godzin trwały obrady sejmowej komisji sprawiedliwości, która w piątek o godzinie 5 nad ranem przyjęła łącznie 22 poprawki klubu Prawa i Sprawiedliwości i odrzuciła ponad 80 poprawek opozycji do projektu nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i innych ustaw.

CZYTAJ WIĘCEJ O PRZYJĘTYCH POPRAWKACH >

Główne zmiany dla sędziów, jakie zaproponowali posłowie z klubu Prawa i Sprawiedliwości w złożonym w Sejmie projekcie nowelizacji ustaw sądowych, to między innymi: złożenie z urzędu za kwestionowanie legalności powołania sędziego, zakaz wrogości wobec polskich władz i ich konstytucyjnych organów oraz krytyki podstawowych zasad ustrojowych państwa.

ZOBACZ SZCZEGÓŁY PROJEKTU PUNKT PO PUNKCIE >

Autor: akw//now / Źródło: tvn24