Staną przed rzecznikiem dyscyplinarnym. "Próba zastraszenia i zamknięcia ust"

Polska

Sędziowie Kluziak, Gąciarek i Celej odpowiedzą przed rzecznikiem dyscyplinarnymtvn24
wideo 2/39

Sędziowie, którzy w mediach krytycznie wypowiadali się na temat zmian zaprowadzanych przez rząd w sądownictwie albo brali udział w manifestacjach, mogą mieć kłopoty. Małgorzata Kluziak, Piotr Gąciarek i Marek Celej staną przed rzecznikiem dyscyplinarnym w związku z wypowiedziami, jakich udzielili w TVN24. - To próba zastraszenia i zamknięcia im ust - ocenił były minister sprawiedliwości prof. Zbigniew Ćwiąkalski. Materiał magazynu "Polska i Świat".

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "POLSKA I ŚWIAT" NA TVN24GO

W lutym tego roku, w reportażu magazynu "Czarno na białym" w TVN24 stołeczni sędziowie oceniali pracę wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie i wiceszefa nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

- Takiej mądrości i takiego doświadczenia zawodowego nie zdobywa się wskutek decyzji pana ministra - powiedział wówczas Piotr Gąciarek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. - Pan Drajewicz jest prezesem od bycia prezesem - oceniła była prezes warszawskiego Sądu Okręgowego, Małgorzata Kluziak. Z kolei sędzia Marek Celej zwrócił uwagę, że wiceszef nowej Krajowej Rady Sądownictwa "pobiera bardzo wysoki dodatek funkcyjny".

Dariusz Drajewicz jest wiceprezesem sądu okręgowego, członkiem i wiceprzewodniczącym KRS, delegowanym do sądu apelacyjnego i wykładowcą w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.

"Próba zastraszenia i zamknięcia ust"

Wypowiedzi trojga sędziów nie spodobały się rzecznikowi dyscyplinarnemu sędziów. Zażądał wyjaśnień. Sędziowie mają na odpowiedź 14 dni, później może ich czekać dyscyplinarka.

Profesor Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny uważa, że stawianie sędziów przed rzecznikiem dyscyplinarnym "należy traktować jak próbę zastraszenia sędziów i zamknięcia im ust".

- Te zarzuty, te fakty, o których mówili sędziowie, były zgodne z prawdą i dobrze jest, aby społeczeństwo się o tym dowiedziało - dodała Monika Frąckowiak ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Reporterzy "Czarno na białym" TVN24 ustalili, że sędzia Drajewicz prawie nie orzeka. Niemal pół roku nie było go w sądzie, a w czasie zwolnienia lekarskiego miał występować w Sejmie, reprezentując nową, powołaną przez polityków Krajową Radę Sądownictwa.

Dariusz Drajewicz jest wiceprezesem sądu okręgowego, członkiem i wiceprzewodniczącym KRS, delegowanym do sądu apelacyjnego i wykładowcą w KSSiPtvn24

Od czasu zmian w wymiarze sprawiedliwości, kariera Dariusza Drajewicza nabrała zawrotnego tempa. Z sędziego sądu rejonowego został powołany przez Zbigniewa Ziobrę na funkcję wiceprezesa sądu okręgowego i jednocześnie delegowany do sądu apelacyjnego. Wybrany został też członkiem nowej KRS i jej wiceprzewodniczącym. Wykłada w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.

- Jego znajomość z panem Łukaszem Piebiakiem zaowocowała takim, a nie innym rozwiązaniem - ocenił sędzia Marek Celej. - Ten nepotyzm, z którym partia rządząca miała walczyć, kwitnie w najlepsze - dodawał. Z takich opinii muszą się teraz tłumaczyć sędziowie.

Zdaniem Dariusza Mazura ze Stowarzyszenia Sędziów Themis opinie sędziów na temat sędziego Drajewicza "to nie są odosobnione głosy". - To jest opinia całego środowiska sędziowskiego warszawskiego, że pan sędzia Drajewicz nie pełni swoich obowiązków - przekonywał.

"My sobie ust zamknąć nie damy"

Rzecznicy dyscyplinarni chcą wyjaśnień lub już rozpoczęli postępowania dyscyplinarne wobec wielu niepokornych sędziów. Za medialne wypowiedzi, za manifestacje, na których się pojawiali, a nawet za udział w festiwalu rockowym.

- Rzecznicy dyscyplinarni wzięli na celownik tych sędziów, którzy krytykują to, co dzieje się w sądownictwie, krytykują upolitycznienie - powiedział Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Konstytucjonalistka, doktor Bogna Baczyńska podkreśliła, że wśród sędziów "jest wielu takich, którzy są odważni i nie dadzą się zastraszyć". - Ale są tacy, którzy pomyślą, że może lepiej się nie wypowiadać - zwróciła uwagę.

- My sobie ust zamknąć nie damy - zapewnił Przymusiński.

Odwołania od decyzji rzeczników dyscyplinarnych trafiają do nowej Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym. Jej legalnością zajmuje się teraz Trybunał w Luksemburgu, dlatego sędziowie apelują, by do czasu rozstrzygnięcia sporu rzecznicy dyscyplinarni wstrzymali postępowania dyscyplinarne wobec sędziów.

Autor: asty//now / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24