"Podły, parszywy naród". Sędzia Dudzicz "nie pamięta" antysemickiego wpisu, śledztwo trwa

TVN24

Aktualizacja:
Rzecznik KRS o antysemickim wpisie, który miał zamieścić sędzia Jarosław Dudzicztvn24
wideo 2/41

"Podły, parszywy naród, nic im się nie należy" - taki wpis o Żydach umieścił w 2015 roku na internetowym forum użytkownik podpisujący się jako "jorry123". Według ustaleń prokuratury jego autorem jest Jarosław Dudzicz, ówczesny sędzia Sądu Rejonowego w Słubicach, a obecnie członek nowej Krajowej Rady Sądownictwa - napisała "Gazeta Wyborcza". Sędzia Dudzicz na pytanie dziennikarzy o wpis odparł, że "w tej chwili nic takiego nie pamięta". - Jeżeli wyjaśnienia sędziego Dudzicza nie będą dla nas przekonujące (...), istnieje możliwość odwołania go przez Radę - poinformował przewodniczący nowej KRS sędzia Leszek Mazur.

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza" pod koniec sierpnia 2015 roku na forum "Dziennika Gazety Prawnej" pod artykułem o roszczeniach, które wobec poszukiwanego "złotego pociągu" miał zgłaszać Światowy Kongres Żydów, internauta podpisany pseudonimem "jorry123" napisał: "Podły, parszywy naród, nic im się nie należy...".

Doniesienie w tej sprawie do prokuratury złożyła mieszkanka Wrocławia. Jak napisała "Wyborcza", śledczy ustalili, że za pseudonimem kryje się Jarosław Dudzicz, wówczas sędzia Sądu Rejonowego w Słubicach. "Wezwany na przesłuchanie miał się przyznać do zamieszczenia komentarza" - napisała gazeta.

Śledztwo trwa od czterech lat

Sędziego chroni immunitet, dlatego prokuratorzy nie mogli przedstawić mu zarzutów z artykułu 257 Kodeksu karnego. Chodzi o publiczne znieważanie grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej i rasowej, za co grożą trzy lata więzienia.

"Wyborcza" podała, że sprawę śledczy przekazali do wydziału spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej, która wciąż ją bada.

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik przekazała gazecie, że śledztwo "zostało wszczęte niezwłocznie po wpłynięciu zawiadomienia", a "prokuratorzy zlecili ocenę wpisu kilku biegłym, między innymi z zakresu politologii, językoznawstwa i komunikacji społecznej".

Sędzia Dudzicz: w tej chwili nic takiego nie pamiętam

Sędzia Dudzicz na pytanie "Gazety Wyborczej", czy potwierdza, że był wezwany do prokuratury, i czy uważa swój wpis o Żydach za właściwy z punktu widzenia zasad etycznych obowiązujących sędziów, odpowiedział: "W tej chwili nic takiego nie pamiętam".

Jak napisała "Wyborcza", konto o nicku "jorry123" jest dziś nieaktywne, ale w przeszłości osoba używająca tego pseudonimu udzielała się na forach między innymi "Dziennika Gazety Prawnej" i "Rzeczpospolitej". Gazeta przytoczyła kilka komentarzy.

"Żydowscy i niemieccy kłamcy przeciw Polsce i Polakom... to dopiero iście szatański tandem" - taki wpis pod tekstem "Gross zarzuca Polsce nazistowskie zbrodnie na Żydach" zamieścił internauta "jorry123".

O byłej szefowej warszawskiej Zachęty Andzie Rottenberg napisał: "ona mam nadzieję już nigdy nie zostanie zatrudniona przez polską instytucję publiczną... a jak się nie podoba, to niech wyjeżdża do Izraela", a o pogromie kieleckim - "to była prowokacja ubecka, a jak wiadomo w UB przeważali wtedy żydzi, więc ci żydzi wystąpili przeciwko innym żydom, aby mieć usprawiedliwienie dla dalszej wojny przeciwko żołnierzom niezłomnym".

"Wpisy niezgodne z zasadami etyki sędziowskiej"

Do sprawy odniósł się w czwartek przewodniczący nowej KRS sędzia Leszek Mazur. - Wpisy o charakterze antysemickim na forach internetowych, przypisywane przez "Gazetę Wyborczą" sędziemu Jarosławowi Dudziczowi, są niezgodne z zasadami etyki sędziowskiej. Te wpisy są bardzo niepokojące - powiedział.

Zaznaczył, że "Rada zajmie się tą kwestią na prezydium". - Poprosimy sędziego Dudzicza o wyjaśnienia i najprawdopodobniej skierujemy tę sprawę do komisji etyki. Jeżeli wyjaśnienia sędziego Dudzicza nie będą dla nas przekonujące i satysfakcjonujące, to istnieje możliwość odwołania go przez Radę z funkcji zastępcy rzecznika prasowego - podkreślił przewodniczący KRS.

Zwrócił też uwagę, że w sprawie wpisów prowadzone jest postępowanie przez Prokuraturę Krajową. - Jeżeli przez cztery lata nie mamy tutaj dużych postępów, to może istnieć problem połączenia tych wpisów z określoną osobą. KRS nie może zastąpić prokuratury w dotarciu do prawdy, ponieważ nie jest instytucją o uprawnieniach śledczych - wskazał Mazur.

Sędzia został zapytany również, czy sędzia Dudzicz może zostać odwołany z KRS. - Sankcja, której domaga się opozycja, polegająca na odwołaniu sędziego Dudzicza z KRS, jest prawnie nierealna. Rada nie może odwoływać swoich członków - powiedział przewodniczący KRS.

Rzecznik KRS: w poniedziałek prezydium podejmie stosowne kroki

Sprawę skomentował również w rozmowie z TVN24 rzecznik nowej Krajowej Rady Sądownictwa Maciej Mitera. - Te doniesienia medialne (…) mogą budzić co najmniej zdziwienie i niesmak, żeby nie użyć jakichś, bym powiedział, mocniejszych słów - ocenił.

Podkreślił, że "na wszystkie kwestie dotyczące sądów i sędziów żywo Rada reaguje i powinna reagować". - Posiedzenie Rady już jest zwołane na poniedziałek. Zapewniam, że w poniedziałek na pewno prezydium (KRS - red.) podejmie stosowne kroki. Na pewno również ja zainicjuję taką dyskusję - zapowiedział Mitera.

Przyznał, że nie rozmawiał jeszcze na ten temat z sędzią Dudziczem. - Ja oczywiście nie zapominam, że pan sędzia Dudzicz pełni, w mojej ocenie, zaszczytną funkcję zastępcy, bynajmniej nie mojej osoby, ale rzecznika (KRS - red.). To zobowiązuje. Jeżeliby to się potwierdziło, czy chociaż (były - red.) jakieś przypuszczenia, to ja nie mam takich uprawnień, ale mogę tylko po koleżeńsku poprosić pana sędziego, aby do czasu wyjaśnienia nie podejmował tych czynności, do których jest uprawniony - powiedział.

Pytany, czy to zrobi, odparł: "tak". Dopytywany, co może zrobić w tej sprawie Krajowa Rada Sądownictwa, przypomniał, że swoje stanowiska podejmuje ona w formie uchwał. Dodał, że jeśli chodzi o sędziego Dudzica jako zastępcę rzecznika KRS, "decyzją Rady może zostać usunięty, może przestać pełnić funkcję zastępcy rzecznika".

Mitera zaznaczył, że nie ma możliwości odwołania sędziego z KRS.

PO domaga się odwołania sędziego Dudzicza ze stanowisk

Wcześniej na konferencji prasowej posłowie Platformy Obywatelskiej Borys Budka i Mariusz Witczak zażądali od ministra sprawiedliwości odwołania sędziego Jarosława Dudzicza ze wszystkich funkcji w wymiarze sprawiedliwości.

- To jest elementarz i minimum, które musi być od razu zrealizowane - powiedział Witczak.

- Sędzia Dudzicz jest takim najgorszym symbolem tego, co się dzieje, gdy politycy obsadzają miernymi, ale wiernymi wymiar sprawiedliwości - ocenił Budka.

Awansowany przez Ziobrę

"Gazeta Wyborcza" przypomniała, że kariera Jarosława Dudzicza, który był sędzią Sądu Rejonowego w Słubicach przyspieszyła w listopadzie 2017 roku.

Został wówczas prezesem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim. Jego nominację, przekazaną faksem, podpisał osobiście minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

W 2018 roku Dudzicz został też członkiem nowej, wybieranej przez polityków, Krajowej Rady Sądownictwa.

Ma być bohaterem tak zwanej afery hejterskiej

Nazwisko sędziego Dudzicza pojawiło się w doniesieniach Onetu i "Gazety Wyborczej" o zorganizowanej akcji hejtu wobec sędziów sprzeciwiających się zmianom w wymiarze sprawiedliwości wprowadzanym przez Zjednoczoną Prawicę.

HEJT WOBEC SĘDZIÓW. CO WIEMY O SPRAWIE >

Według informacji mediów na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Miał do niej należeć między innymi sędzia Dudzicz.

29 sierpnia sędzia złożył w tej sprawie wyjaśnienia Krajowej Radzie Sądownictwa. Dudzicz pytany w 22 sierpnia w "Tak jest" w TVN24, czy był w grupie, o której pisze Onet, odparł: - Nie mogę w tej chwili na takie pytanie odpowiadać, dlatego że być może to będzie przedmiotem postępowania karnego.

Autor: js,kb//now,adso / Źródło: Gazeta Wyborcza, tvn24.pl, TVN24, PAP

Raporty: