Niewygodna dla władzy sędzia oskarżana o przestępstwa. "Tworzy się sprawy po to, żeby medialnie kogoś zniszczyć"

TVN24 | Polska

Autor:
Michał Tracz
Źródło:
TVN24
Zarzuty dla sędzi krytykującej PiSTVN24
wideo 2/3
TVN24Zarzuty dla sędzi krytykującej PiS

Prokuratura chce postawić zarzuty sędzi, która otwarcie krytykuje wdrażane przez Prawo i Sprawiedliwość zmiany w sądownictwie. Chodzi o byłą prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Beatę Morawiec. Zarzuty są poważne, bo dotyczą korupcji. Sędzia uważa, że to absurd i kolejna próba jej zastraszenia. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Choć sędzia Beata Morawiec mówi o sprawie, że to bzdury, atak i próba zastraszenia, to zarzuty, jakie chce postawić jej prokuratura, są bardzo poważne. Dotyczą korupcji i nadużycia uprawnień. Znanej krakowskiej sędzi może grozić nawet 10 lat więzienia. - Idzie to w kierunku zastraszenia środowiska sędziowskiego. "Bądźcie cicho, bo za chwilę wszystkim wam postawimy zarzuty w postępowaniu dyscyplinarnym albo uchylimy immunitety" – mówi sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie.

Według prokuratury siedem lat temu sędzia Beata Morawiec miała zobowiązać się do napisania opracowania dla sądu apelacyjnego. Zdaniem śledczych dostała za to pieniądze, ale tekstu nigdy nie oddała. - To dzieło, pod nazwą "Windykacja kosztów sądowych w aspekcie wydziału karnego" nigdy nie powstało, a mimo tego sędzia otrzymała za to wynagrodzenie – wskazuje rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

- Wszystkie dokumenty świadczące o wykonaniu tej umowy są w moim posiadaniu i w posiadaniu sądu apelacyjnego – twierdzi Beata Morawiec.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Prokuratura chce postawić zarzuty sędzi Beacie MorawiecTVN24

"Tworzy się sprawy po to, żeby medialnie kogoś zniszczyć"

Inny zarzut dotyczy wyroku wydanego rzekomo w zamian za korzyść majątkową. Ewa Bialik mówi, że "po wydaniu wyroku osoba, której on dotyczył, skontaktowała się z sędzią i przekazała jej korzyść majątkową w postaci telefonu komórkowego". Na te zarzuty Beata Morawiec odpowiada, że prokurator "ma prawo do autokompromitacji". – W związku z tym stawiając takie zarzuty, na taką autokompromitację się naraża – dodaje.

W przypadku obu zarzutów prokuratura nie ujawnia, skąd ma tę wiedzę, nie pokazuje żadnych zeznań ani dowodów. - Te ustalenia zostały poczynione w trakcie postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej – wyjaśnia Ewa Bialik. Nic więcej śledczy nie ujawniają, ale chcą uchylenia sędzi immunitetu.

- Trałujemy sędziów, próbujemy cokolwiek znaleźć na nich w życiu osobistym, w życiu zawodowym. Jeżeli nic nie ma, to tworzy się sprawy po to, żeby medialnie kogoś zniszczyć – uważa sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Waldemar Żurek.

Środowisko sędziów nie ma wątpliwości - zarzuty dla sędzi to zemsta, bo sędzia Morawiec była jednym z pierwszych prezesów sądów, których odwołał Zbigniew Ziobro - bez uzasadnienia, faksem. Sędziowie z Krakowa mocno ją wtedy wspierali. Byli jednymi z pierwszych, którzy sprzeciwili się ministrowi, a sędzia Morawiec pozwała Ziobrę do sądu i proces wygrała. Teraz jest jedną z najbardziej aktywnych prawniczek walczących o praworządność w Polsce.

Sędzia Morawiec była jednym z pierwszych prezesów sądów, których odwołał Zbigniew Ziobro TVN24

- Jeżeli ty, sędzio, chcesz coś zrobić, to my pokażemy, że machina pastwa, która podlega Zbigniewowi Ziobrze, jest taka, że uprzykrzy ci życie – mówi prof. Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Izba Dyscyplinarna zdecyduje w sprawie uchylenia immunitetu

Zdaniem sędzi Morawiec to "coś na zasadzie: jak nie będziesz siedział cicho, to uważaj. Bo możesz skończyć swoją karierę zawodową". Jeszcze nie dostała wezwania przed Izbę Dyscyplinarną i jeszcze nie wie, czy się przed nią stawi. Prokuratura kierowana przez Zbigniewa Ziobrę chce, by immunitet sędzi odebrała Izba Dyscyplinarna, powołana przez władzę, ale nieuznawana przez prawniczy świat.

Sędzia Beata Morawiec pozwała Zbigniewa Ziobrę do sądu i proces wygrałaTVN24

- Działanie Izby Dyscyplinarnej zostało zamrożone na skutek zabezpieczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Uważamy, że ta Izba w tym momencie w ogóle nie powinna podejmować żadnych czynności orzeczniczych czy pozaorzeczniczych – podkreśla adwokatka Sylwia Gregorczyk-Abram z Inicjatywy Wolne Sądy.

W przyszłym tygodniu unijny trybunał znów będzie zajmował się sądownictwem w Polsce. Ma badać legalność powołania właśnie Izby Dyscyplinarnej. - W moim przekonaniu to nie są sędziowie, ponieważ nie spełniają kryteriów niezawisłości i bezstronności sędziego, tak w rozumieniu prawa polskiego, jak i europejskiego – podkreśla Gregorczyk-Abram.

Autor:Michał Tracz

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24