Sąd uchylił decyzję o zwolnieniu tłumaczki Tuska z tajemnicy. Prokuratura nie rezygnuje

TVN24

Aktualizacja:
Tłumaczka Tuska nie będzie musiała zeznawaćtvn24
wideo 2/3

Prokuratura wyda kolejne postanowienie o zwolnieniu z tajemnicy zawodowej, na potrzeby śledztwa, tłumaczki Magdaleny Fitas-Dukaczewskiej - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik. Wcześniej warszawski sąd okręgowy uchylił decyzję prokuratora o zwolnieniu jej z tajemnicy. Fitas-Dukaczewska tłumaczyła rozmowy ówczesnego premiera Donalda Tuska z ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem po katastrofie smoleńskiej w kwietniu 2010 roku.

Warszawski sąd okręgowy uchylił w poniedziałek decyzję prokuratora o zwolnieniu na potrzeby śledztwa z tajemnicy tłumaczki m.in. byłego premiera Donalda Tuska. Posiedzenie sądu w tej sprawie było niejawne. O decyzji poinformowali prokurator i adwokat po wyjściu z sali sądowej.

- Sąd uzasadnił decyzję tym, że prokurator w wystarczającym stopniu nie uzasadnił istnienia przesłanki dobra wymiaru sprawiedliwości dla takiego zwolnienia. (...) Pani świadek nie może składać zeznań w zakresie, w jakim jest związana tajemnicą - powiedział dziennikarzom pełnomocnik tłumaczki mecenas Mikołaj Pietrzak.

Prokuratura wyda kolejne postanowienie o zwolnieniu tłumaczki z tajemnicy

Rzeczniczka prokuratury krajowej Ewa Bialik powiedziała, że "prokuratura, szanując decyzję sądu, wyda kolejne postanowienie o zwolnieniu z tajemnicy tłumaczki (...), uwzględniając poniedziałkowe stanowisko sądu".

- Sąd nie zakwestionował możliwości przesłuchania tłumaczki (...) - świadka, który odwiedził Smoleńsk w dniu katastrofy, a więc 10 kwietnia 2010 roku. Wskazał jednocześnie na konieczność szerszego uzasadnienia przesłanek przemawiających za takim przesłuchaniem dla dobra wymiaru sprawiedliwości - zaznaczyła prok. Bialik.

"Obowiązkiem prowadzących postępowanie jest wykorzystanie każdego dostępnego źródła"

Jak wskazuje PK uzasadniając potrzebę przesłuchania Fitas-Dukaczewskiej - tłumaczka "była na miejscu katastrofy kilka godzin po niej".

- Miała też okazję wysłuchać przekazywanych na gorąco relacji strony rosyjskiej, które można uznać za bardziej obiektywne od późniejszych oficjalnych raportów. Może również dysponować wiedzą o okolicznościach, w jakich zapadały decyzje dotyczące prawnych mechanizmów wyjaśniania przyczyn tragedii - wskazała prok. Bialik.

Jak podkreśliła rzeczniczka PK, "obowiązkiem prowadzących postępowanie jest bowiem wykorzystanie każdego dostępnego źródła dowodowego, aby w sposób maksymalnie rzetelny i profesjonalny wyjaśnić wszystkie kwestie będące przedmiotem śledztwa".

- Okoliczności, o których może mieć wiedzę pani Fitas-Dukaczewska, są szczególnie istotne. Dotyczą ważkich aspektów działań polskiego rządu bezpośrednio po tragedii smoleńskiej, w tym przekazania Federacji Rosyjskiej prawa do jednostronnego badania przyczyn katastrofy - podkreśliła Bialik.

Przesłuchanie przerwane

Na początku stycznia tego roku przesłuchanie w prokuraturze tłumaczki Magdaleny Fitas-Dukaczewskiej - jako świadka w śledztwie dotyczącym decyzji podejmowanych bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej i dotyczących jej badania - zostało przerwane do czasu rozstrzygnięcia przez sąd postanowienia prokuratora o zwolnieniu tego świadka z tajemnicy.

Jak przekazywała wtedy Prokuratura Krajowa, ponieważ Fitas-Dukaczewska odwołała się do przepisu mówiącego o tajemnicy służbowej, "prokurator wydał postanowienie o zwolnieniu świadka z tajemnicy oraz tajemnicy wynikającej z dysponowania informacją o klauzuli poufne i zastrzeżone".

"Jednocześnie [prokurator - przyp. red.] zdecydował o przerwaniu przesłuchania, aby tę kwestię mógł rozstrzygnąć sąd, do którego pani Fitas-Dukaczewska zapowiedziała wniesienie zażalenia na postanowienie o uchyleniu tajemnicy" - informowała prokuratura.

Prokuratura Krajowa wyjaśniła wówczas także, że celem śledztwa, w którym świadkiem jest Fitas-Dukaczewska - prowadzonego równolegle z głównym postępowaniem dotyczącym przyczyn katastrofy smoleńskiej - jest "możliwie dokładne ustalenie okoliczności, w jakich zapadały ważne dla jej wyjaśnienia decyzje, w tym zwłaszcza związane z przekazaniem Federacji Rosyjskiej prawa do badania przyczyn katastrofy".

Art. 129 Kodeksu karnego przewiduje karę do 10 lat więzienia dla osoby, która w stosunkach z rządem obcego państwa działa na szkodę RP.

Art. 129. Kodeksu karnego. Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Tłumaczka premierów i prezydentów

Fitas-Dukaczewska od 1999 do 2015 roku pracowała jako tłumaczka języka angielskiego i rosyjskiego ze wszystkimi kolejnymi polskimi rządami i prezydentami. Była tłumaczką premiera Donalda Tuska w rozmowach z ówczesnym premierem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem podczas wizyty w Katyniu 7 kwietnia oraz w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku.

Autor: js/now / Źródło: PAP