Rozstrzygnięty ostatni protest wyborczy Koalicji Obywatelskiej

TVN24

Protesty PiS dotyczące okręgów nr 12 i 92 pozostawione bez dalszego biegu (materiał magazynu "Polska i Świat" z 30.10)tvn24
wideo 2/40

Sąd Najwyższy uznał za bezzasadny protest pełnomocnika wyborczego Koalicji Obywatelskiej w sprawie wyborów do Senatu w okręgu numer 26 obejmującym powiaty zgierski, pabianicki i łaski - poinformował w środę zespół prasowy Sądu Najwyższego. Sąd ten rozpatrzył już 232 spośród 275 otrzymanych protestów wyborczych.

To ostatni spośród trzech protestów komitetu wyborczego Koalicji Obywatelskiej rozpatrzony przez Sąd Najwyższy. Także poprzednie dwa - odnoszące się do okręgów nr 2 i 59 - uznane zostały wcześniej przez Sąd Najwyższy za niezasadne.

Okręg nr 26

W okręgu nr 26 wybory wygrał i mandat senatora uzyskał Maciej Łuczak (PiS), który otrzymał 70 tys. 561 głosów (41,82 proc.). Krzysztof Habura (KO) otrzymał 68 tys. 670 głosów (40,69 proc.), zaś na Jakuba Filipowicza (Bezpartyjni i Samorządowcy) głosowało 29 tys. 513 osób (17,49 proc.).

- Najważniejsze jest to, że karty do głosowania do Senatu zawierały na dole instrukcję, a w tej instrukcji było powiedziane, że należy postawić znak X w kratce wyłącznie przy nazwisku wybranego kandydata. Nie z lewej strony, tylko przy nazwisku. Problem polegał na tym, że logo Koalicji Obywatelskiej miało postać kratki i ta kratka znajdowała się po prawej stronie - mówił przed miesiącem o proteście w sprawie tego okręgu senator KO Marek Borowski.

Sąd Najwyższy zdecydował, że zarzut jest bezzasadny

Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego poinformował, że sąd ten orzekł, iż zarzut protestu jest bezzasadny. Postanowienie SN w tej sprawie podjęte zostało we wtorek. Michałowski dodał, że do środy włącznie SN rozstrzygnął 232 spośród 275 otrzymanych protestów wyborczych.

- W ośmiu przypadkach Sąd Najwyższy uznał zarzuty protestów za zasadne, lecz bez wpływu na wynik wyborów. Za niezasadne w całości lub części Sąd Najwyższy uznał zarzuty 15 protestów. Bez dalszego biegu pozostawił 208 protestów. Jeden protest sąd zwrócił wobec nieuzupełnienia braków w terminie - powiedział Michałowski. Wskazał, że do rozpoznania pozostają jeszcze 43 protesty przeciwko ważności wyborów do Sejmu i Senatu z 13 października 2019 r.

Sąd Najwyższy: nie wyznaczono jeszcze terminu posiedzenia w sprawie decyzji o ważności wyborów

SN rozpatruje wniesione protesty w składzie trzech sędziów, w postępowaniu nieprocesowym i wydaje opinię w formie postanowienia w sprawie protestu. Po rozpoznaniu wszystkich protestów - na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą oraz opinii w sprawie protestów - SN rozstrzyga o ważności wyborów. Rozstrzygnięcie ma formę uchwały podjętej w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów. Wybory parlamentarne odbyły się 13 października.

- Nie został jeszcze wyznaczony termin posiedzenia w pełnym składzie Izby Kontroli w celu podjęcia uchwały w przedmiocie ważności wyborów - powiedział w środę Michałowski.

Protesty wyborcze PiS

Protesty wyborcze dotyczące wyborów do Senatu złożył też między innymi komitet wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Dotyczyły sześciu okręgów senackich: numer 100 (Koszalin), numer 75 (Katowice), numer 12 (Toruń), numer 92 (Konin), numer 95 (Kalisz) oraz numer 96 (Kalisz).

PiS domagało się ponownego przeliczenia głosów, stawiając zarzut niewłaściwego zakwalifikowania głosów jako nieważne, podczas gdy - zdaniem ugrupowania - powinny były zostać uznane za ważne.

Autor: mjz/tr//kwoj / Źródło: PAP

Raporty: