Są nowe dokumenty ws. śmierci Pyjasa

Polska

TVN24Sprawę Pyjasa od 1 sierpnia będzie prowadził nowy prokurator

Śledztwo w sprawie śmiertelnego pobicia Stanisława Pyjasa będzie prowadził nowy prokurator. - Jest szansa na wyjaśnienie sprawy, pojawiły się bowiem nowe dokumenty - powiedział w TVN24 minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.

W archiwach krakowskiego IPN – jak powiedział Ćwiąkalski - odnaleziono trzy teczki pracy tajnych współpracowników, których wykorzystywano do inwigilacji studenta i grupy związanych z nim opozycjonistów.

- Jest szansa na wykorzystanie tych materiałów. Parę nowych wątków zostanie podjętych. Nie wszystko do tej pory zostało wyjaśnione. Informacje wskazywałby na to, że przesłuchiwano poszczególne osoby jako świadków, ale nie ma tych protokołów w aktach – powiedział minister sprawiedliwości. - Z całą pewnością sprawę da się wyjaśnić, żyją jeszcze świadkowie, którzy mogą być przesłuchani, w tym oficerowie SB - dodał.

Będzie się tym zajmował nowy prokurator, który przejmie sprawę od 1 sierpnia. Szef resortu sprawiedliwości przypomniał, że 21 maja sprawę Pyjasa formalnie przejął do dalszego prowadzenia pion śledczy krakowskiego oddziału IPN. - Do tej pory prowadziła to Prokuratura Okręgowa w Krakowie, teraz Instytut Pamięci Narodowej, który ma lepsze możliwości dotarcia do materiałów, do źródeł, a poza tym nowe spojrzenie niewątpliwie będzie tutaj bardzo korzystne - ocenił Ćwiąkalski.

Śledztwo wznawiane i umarzane

Zmasakrowane ciało Stanisława Pyjasa, studenta polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura, która po śmierci studenta prowadziła śledztwo, umorzyła sprawę, twierdząc, że Pyjas "spadł ze schodów". Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna, bo wiedzieli, że interesowała się nim bezpieka.

Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie było podejmowane i umarzane z powodu niewykrycia sprawców.

Zarzuty utrudniania śledztwa z lat 70. przedstawiono sześciu osobom. Według prokuratury w wyniku działalności oskarżonych zaprzepaszczono szanse na ustalenie okoliczności śmierci Pyjasa. Trzech z oskarżonych zmarło w toku postępowania, dwóch zostało prawomocnie skazanych, zaś proces przeciw byłemu wiceministrowi Spraw Wewnętrznych gen. Bogusławowi Stachurze, z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego, został zawieszony.

O losach zamordowanego przez bezpiekę Pyjasa i jego kolegów CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24