Rzecznik Adam Szłapka został zapytany na pokładzie samolotu w Japonii, przed odlotem do Polski, czy będzie ekstradycja polityków PiS: byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i jego byłego zastępcy Marcina Romanowskiego, którzy otrzymali ochronę na Węgrzech.
Szłapka przypomniał, że w tej sprawie wielokrotnie wypowiadał się Peter Magyar, lider Tiszy, który "mówił, że jak tylko obejmie władzę, to skończy się ukrywanie osób, które ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości państw europejskich".
Rzecznik rządu dodał, że "czas, żeby [Ziobro i Romanowski - red.] przyzwyczaili się do tego, że staną przed polskim wymiarem sprawiedliwości jak każdy obywatel".
- Ziobro wielokrotnie mówił: "nie ma świętych krów". To czas, żeby zaczął korzystać z tych swoich zdań - powiedział. - W takich sytuacjach zawsze warto zacytować pana Zbigniewa Ziobrę: "uczciwi nie mają się czego bać". On się od dłuższego czasu ukrywa poza Polską. To znaczy, że nie jest uczciwy - skwitował.
Szłapka o Kaczyńskim: nie ogarnął tego
Szłapka był też pytany o to, jak ocenia słowa Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS powielał we wtorek nieprawdziwe informacje na temat przewodniczącego partii Tisza Petera Magyara. Sugerował, że miał on upiec psa.
Jak przyznał rzecznik, już wcześniej nie rozumiał on determinacji Kaczyńskiego i innych polityków PiS, którzy wspierali premiera Węgier Viktora Orbana. Jako przykład wskazał między innymi bezpośrednie relacje szefa węgierskiego rządu z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
- Ale już jest po wyborach, a Kaczyński cały czas po stronie Orbana i wykorzystuje do ataków na przyszłego premiera Węgier fejki rosyjskie. Powiem szczerze: nie ogarnął tego, bo [są to - red.] tak ordynarne fejki, tak oczywista nieprawda, a on to cytuje - dziwił się Szłapka.
Magyar: jeżeli nie wyjechali, poddamy ich ekstradycji
Lider partii Tisza, która - po przeliczeniu ponad 98 procent głosów w niedzielnych wyborach - zdobyła konstytucyjną większość, zapowiedział w poniedziałek, że Ziobro oraz Romanowski zostaną poddani ekstradycji do Polski, "jeżeli nie wyjechali" z kraju.
Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego Anna Adamiak poinformowała we wtorek, że minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do władz Węgier dwa pisma dotyczące śledztwa prowadzonego przez Zespół Śledczy Nr 2 Prokuratury Krajowej w sprawie nieprawidłowości związanych z Funduszem Sprawiedliwości.
Sprawa Ziobry i Romanowskiego
Zarówno Romanowski, jak i Ziobro, mają sformułowane zarzuty w śledztwie odnoszącym się do funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS. Prokuratura zarzuca Ziobrze między innymi, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, między innymi wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
W przypadku Romanowskiego, który w latach 2019-2023 był wiceszefem resortu sprawiedliwości nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura jesienią 2024 roku zarzuciła mu popełnienie 11 przestępstw, między innymi udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.
Pierwszy europejski nakaz aresztowania został wydany za Romanowskim w grudniu 2024 roku. Wtedy też okazało się, że węgierski rząd udzielił mu azylu. Rok później, w grudniu 2025 roku, ten ENA uchylono. Prokuratura skierowała ponowny wniosek, a Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił go w lutym 2026 roku i ponownie wydał ENA za Romanowskim.
Do tej pory sąd nie zadecydował jednak w sprawie wniosku prokuratury o wydanie ENA wobec Ziobry. Dotychczas wydano za nim list gończy, co nastąpiło po wyrażeniu w lutym przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgody na zastosowanie aresztu. Następnie skierowano wniosek o ENA. O udzieleniu Ziobrze ochrony międzynarodowej przez władze Węgier poinformowano jeszcze w początkach stycznia tego roku.
Obecnie w odniesieniu do Ziobry w warszawskim sądzie okręgowym od blisko dwóch miesięcy procedowane są zarówno zażalenie na zastosowanie aresztu, jak i wniosek o ENA. W sprawie zażalenia dotyczącego aresztu w ostatnich tygodniach rozpatrywano wnioski między innymi obrońców Ziobry o wyłączenie poszczególnych sędziów wyznaczonych do tej sprawy. Aktualnie zażalenie trafiło do składu trzech sędziów.
Z kolei w sprawie wydania ENA sąd również zajmował się wnioskami o wyłączenie sędziów. Ponadto pod koniec marca SO nie uwzględnił wniosku obrońcy Ziobry o zawieszenie postępowania w sprawie wydania ENA, ale kwestia ta jest obecnie na etapie odwoławczym.