"Księża biskupi niejednokrotnie przepraszali i dalej przepraszają"

Polska

Mniej niż połowa przypadków pedofilii zgłoszona organom ścigania. Rzecznik KEP wyjaśniatvn24
wideo 2/33

Jak wynika z opracowania episkopatu dotyczącego pedofilii w Kościele, ponad połowa przypadków wykorzystywania nieletnich przez księży nie została zgłoszona do organów ścigania. Rzecznik KEP Paweł Rytel-Andrianik w rozmowie z TVN24 odnosił się do tych danych. Zapewniał też, że księża "niejednokrotnie przepraszali i dalej przepraszają" skrzywdzone osoby.

Episkopat przedstawił 14 marca dane o pedofilii w polskim Kościele. Od 1 stycznia 1990 roku do 30 czerwca 2018 roku zgłoszenia wykorzystywania seksualnego małoletnich dotyczyły 382 duchownych - poinformowano. Z przedstawionych danych wynika, że łącznie - we wszystkich, również niepotwierdzonych przypadkach - odnotowano 625 ofiar wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych.

Opracowanie dotyczące zgłoszeń przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich. CZYTAJ WIĘCEJ >

Mniej niż połowa przypadków zgłoszona organom ścigania

W wydanym w czwartek oświadczeniu, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Paweł Rytel-Andrianik wskazuje, że według opracowania 44 procent przypadków zostało zgłoszonych do organów ścigania.

W rozmowie z reporterką TVN24 rzecznik KEP odnosił się do tych danych statystycznych.

- Nie wszyscy zgłaszający chcieli, aby to przekazywać do organów ścigania. Bardzo ważne jest, że do 2017 roku nie było obowiązku informowania organów ścigania. Odkąd jest ten obowiązek, to w prawie kościelnym został on wprowadzony i jest respektowany. Teraz nikt sobie nie wyobraża, żeby takie sytuacje nie były zgłaszane do organów ścigania - podkreślał ksiądz Rytel-Andrianik.

Dodał też, że "ponad 40 procent to są sytuacje z osobami powyżej 15. roku życia". - Takie sytuacje według prawa nie są zgłaszane do organów ścigania - wyjaśniał.

Przedstawiciel episkopatu zaznaczył też, że "około 95 procent zgłoszeń zostało objętych dochodzeniem kanonicznym, czyli procesem kościelnym". - To oznacza, że zostały przekazane do Watykanu i wyrok zależy od Stolicy Apostolskiej - tłumaczył.

"Księża biskupi niejednokrotnie przepraszali i dalej przepraszają"

Reporterka TVN24 zapytała rzecznika, dlaczego na konferencji episkopatu nie padło słowo "przepraszam".

- Księża biskupi niejednokrotnie przepraszali i dalej przepraszają - zapewniał ksiądz Rytel-Andrianik.

Poinformował też, że "dwa tygodnie temu we wszystkich diecezjach w Polsce była droga krzyżowa, w której przepraszaliśmy Pana Boga i osoby pokrzywdzone i ich rodziny za krzywdę, której doświadczyli".

Autor: ads//now / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: