Politolożka, profesor Agnieszka Kasińska-Metryka z Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Polityk Publicznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach oceniła w sobotę we "Wstajesz i weekend", że ten spór w PiS "był dosyć spektakularny".
- Czy to było bardzo zaskakujące? Chyba nie, bo właściwie jest to przejaw tej frakcyjności, o której od dawna się dużo mówi, że sytuacja tego wewnętrznego napięcia też eskaluje - powiedziała. Choć zauważyła, że do tej pory "tego typu ostra wymiana zdań nie miała miejsca przed kamerami".
- Prawo i Sprawiedliwość bardzo dyscyplinuje i bardzo też limituje to, kto i co w mediach mówi - mówi politolożka i ocenia, że "doszło do ewidentnej utraty kontroli nad tym przekazem" w PiS. - Rzeczywiście zobaczyliśmy to, co zapewne pod tym przysłowiowym dywanem od dawna się dzieje - dodała.
Mówiła, że sam sposób konfrontacji, "brak takiej kultury, której chyba jednak nadal byśmy mogli spodziewać się po osobach, które reprezentują społeczeństwo, robił wrażenie negatywne".
Kasińska-Metryka powiedziała, że poseł Kaleta "znany jest z takiego bardzo ofensywnego stylu wypowiedzi i przekraczania ram, już nawet nie poprawności politycznej, ale nazwijmy wprost: kultury".
Politolożka podsumowała, że to była "krótka i dosyć łagodna odsłona kuchni politycznej". Dodała, że poza kamerami "te wymiany zdań na pewno są o wiele bardziej ostre".
Kłótnia w PiS
We wtorek reporterka "Faktów" TVN i współautorka "Podcastu politycznego" w TVN24+ Arleta Zalewska zapytała posła PiS Ryszarda Terleckiego, czy "zabrałby pieniądze Zbigniewowi Ziobrze za to, że nie przychodzi do Sejmu". Do rozmowy nagle wtrącił się Sebastian Kaleta, który zasugerował byłemu wicemarszałkowi Sejmu, aby nie wypowiadał się w tej sprawie. W piątek pytany o to przez Radomira Wita Terlecki, skwitował całą sytuację krótko: - Gówniarzeria.
Po tych słowach w szeregach partyjnych zawrzało. Pojawiły się głosy zarówno krytykujące, jak i broniące Terleckiego. Sprawę komentował między innymi były premier Mateusz Morawiecki.
Kaczyński grozi zawieszeniem
Prezes PiS Jarosław Kaczyński napisał w piątek wieczorem, że "każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS".
Rzecznik PiS Rafał Bochenek doprecyzował, że chodzi o wymianę zdań między politykami PiS na temat Terleckiego i Kalety.
Autorka/Autor: Justyna Sochacka
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24