"W oczywisty sposób ta wizyta będzie elementem kampanii wyborczej w Polsce"

TVN24

Ryszard Schnepf w "Kropce nad i" o wizycie Andrzeja Dudy w Waszyngtonietvn24
wideo 2/15

- Dobrze, żeby dla Donalda Trumpa też była ważna, ale nie ma co do tego wątpliwości, że to przede wszystkim prezydent Duda jest beneficjentem - tak środową wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w USA ocenił w "Kropce nad i" w TVN24 Ryszard Schnepf, były ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie przekonywał, że "w oczywisty sposób ta wizyta będzie elementem kampanii wyborczej w Polsce".

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "KROPKA NAD I" NA TVN24GO

W środę Andrzej Duda spotkał się w Białym Domu z Donaldem Trumpem. Głównym tematem rozmów była sprawa amerykańskiej obecności militarnej w Polsce. Prezydenci Polski i USA podpisali deklarację dotyczącą zwiększenia obecności wojskowej USA w Polsce.

"Nie ma co do tego wątpliwości, że to prezydent Duda jest beneficjentem przede wszystkim"

Tę wizytę komentował w "Kropce nad i" Ryszard Schnepf, były ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych. Pytany był między innymi o to, jaką wagę wizyta miała zarówno dla Andrzeja Dudy, jak i Donalda Trumpa.

- Dobrze, żeby dla Donalda Trumpa też była ważna, ale nie ma co do tego wątpliwości, że to prezydent Duda jest beneficjentem przede wszystkim - ocenił.

Przyznał także, że wzbudza w nim mieszane uczucia to, że "ta wizyta jest relacjonowana jako coś, co "miałoby być nowym etapem".

"Nie ma co do tego wątpliwości, że to prezydent Duda jest beneficjentem przede wszystkim"
tvn24

Jak przekonywał, "stosunki ze Stanami Zjednoczonymi są długie i bardzo dobre".

- Mamy bardzo długi okres, od 1989 roku, znakomitych relacji polsko-amerykańskich, dzieją się rzeczy pozytywne i te, które budzą pewne wątpliwości - zwrócił uwagę.

"Jeżeli nie było jakieś rozmowy uzgodnieniowej z rządem niemieckim, to oczywiście jest to co najmniej nietakt dyplomatyczny"

Ryszard Schnepf odniósł się także do informacji o tym, że część żołnierzy amerykańskich, którzy obecnie stacjonują w bazach w Niemczech, ma zostać przeniesiona do Polski. Był pytany o to, jak to może wpłynąć na stosunki polsko-niemieckie, ale także na stosunki wewnątrz NATO.

- Jeżeli nie było jakiejś rozmowy uzgodnieniowej z rządem niemieckim, to oczywiście jest to co najmniej nietakt dyplomatyczny i nie wróży dobrze naszej obecności i aktywności w ramach Unii Europejskiej - stwierdził.

Dopytywany, czy wyobraża sobie, aby takich rozmów ze stroną niemiecką nie było, odparł: "ja sobie tego nie wyobrażam, ale to nie znaczy, że tak się dzieje".

Przekonywał także, że "w oczywisty sposób ta wizyta będzie elementem kampanii wyborczej w Polsce". Zwrócił uwagę, że pojawia się pytanie, czy Donald Trump będzie się posługiwał zdjęciem z Andrzejem Dudą przy swojej kampanii (prezydenckiej, w 2020 roku - red.)".

Stwierdził też, że "obaj prezydenci mają problemy w swoich krajach". - To jest dwóch ludzi, którzy poszukują siebie, ponieważ mogą wzajemnie sobie pomóc, bo mogą oderwać się od tej trudnej rzeczywistości we własnym kraju - dodał.

Autor: mjz//kg / Źródło: tvn24

Raporty: