Połączenie PO i Nowoczesnej? Petru: to pomysł na przegraną z PiS-em

TVN24

Lubnauer: pomimo trudnej historii, z pełym wzajemnym zaufaniem, zwieramy szykitvn24
wideo 2/7

To zła decyzja, która wygląda na pierwszy krok do likwidacji Nowoczesnej, partii, która była tworzona w kontrze programowej do Platformy - w ten sposób sobotnią decyzję rad krajowych Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej o połączeniu klubów obu partii w Sejmie ocenił twórca Nowoczesnej Ryszard Petru, obecnie lider partii Teraz! W jego ocenie to "pomysł na przegraną z Prawem i Sprawiedliwością".

Szef Platformy Grzegorz Schetyna poinformował w sobotę, że rady krajowe PO i Nowoczesnej "postanowiły utworzyć wspólny klub parlamentarny i zacieśnić współpracę struktur".

Ryszard Petru, założyciel i pierwszy przewodniczący Nowoczesnej, obecnie lider partii Teraz!, zapewnia, że gdyby to on kierował obecnie Nowoczesną, "w życiu nie zgodziłby się" na połączenie klubów. - To jest zła decyzja. Po pierwsze: wygląda to na pierwszy krok do likwidacji Nowoczesnej, czyli oznacza, że znika partia, która była tworzona w kontrze programowej do Platformy - stwierdził. - W związku z tym, mimo że mowa była o tym, iż koalicja na wybory parlamentarne miałaby być szeroka, to ten ruch realnie zawęża koalicję - ocenił.

Według Petru "Nowoczesna, rozpływając się w Platformie, traci swoją podmiotowość i znika jako oddzielny podmiot". - To jest pomysł na przegraną z PiS-em - uznał. - Po drugie: wiadomo, że po takim połączeniu opozycja ma mniej czasu na wystąpienia w Sejmie. To nie tylko kwestia techniczna, to mniej czasu na przedstawienie swoich argumentów i swojej wizji rozwoju Polski - mówił.

"Wchłanianie jednej partii przez drugą jest formą zawężania, a nie rozszerzania"

- Być może koncepcja jest taka, żeby w przyszłym Sejmie stworzyć opozycję jednopartyjną, dla której nie będzie alternatywy, ale jest to sprzeczne z tym, co słyszeliśmy 4 czerwca, żeby się rozszerzać, a nie zawężać - zastanawiał się Petru.

Według niego "wchłanianie jednej partii przez drugą jest formą zawężania, a nie rozszerzania".

Zapytany, czy gdyby kierował N, to czy podjąłby inną decyzję, odpowiedział, że "w życiu by się na to nie zgodził".

Zapytany o jeden ze swoich wpisów w mediach społecznościowych, w którym napisał, że "Polsce potrzebna jest teraz nowoczesna partia liberalna", Petru odpowiedział, że "ludzie, którzy mają liberalne poglądy, jeżeli nie będą mieli oferty liberalnej i przedsiębiorczej, czy to w ramach oddzielnej partii, czy w ramach koalicji, zostaną w domu".

- Partia liberalna jest po prostu potrzebna, by opozycja wygrała wybory z PiS-em - powiedział.

Zapytany o swoją przyszłość polityczną, lider partii Teraz! przekazał, że chce zaczekać na "dalszy rozwój wypadków". - Nie mam zamiaru uczestniczyć w wyścigu na populizm - zastrzegł.

Autor: akw//rzw//kwoj / Źródło: PAP