Polska

Rusza komisja smoleńska, a jakie były ustalenia w raporcie Millera? Przypominamy

Polska

Fakty TVNW 2011 r. został zaprezentowany raport komisji Millera

Szef MON Antoni Macierewicz podpisał w czwartek dokumenty umożliwiające wznowienie badania katastrofy smoleńskiej. Tragedię będzie badać powołana do tego podkomisja przy KBWLLP. Przypominamy, jakie wnioski zawierał raport o katastrofie przygotowany przez zespół pod przewodnictwem Jerzego Millera. Został zaprezentowany w 2011 roku.

Ustalenia Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która prowadziła prace pod przewodnictwem Jerzego Millera, zostały przedstawione ponad 15 miesięcy po katastrofie smoleńskiej. Zaprezentowany pod koniec lipca 2011 r. raport ekspertów od początku kwestionowało Prawo i Sprawiedliwość.

Antoni Macierewicz zaraz po publikacji dokumentów zarzucał, że Miller podczas prezentacji kłamał, a dokument jest pełen zatajeń. Jednocześnie sam stanął na czele zespołu wyjaśniającego przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Tuż po objęciu urzędu ministra obrony narodowej, Macierewicz, który wcześniej stał na czele smoleńskiego zespołu parlamentarnego, zapowiadał, że konieczne jest wznowienie prac komisji w sprawie katastrofy smoleńskiej i "uwzględnienie podczas nowych badań dorobku zespołu parlamentarnego i niezależnych naukowców oraz uwzględnienie ich osobiście jako członków tej komisji".

Przypominamy, co znalazło się w raporcie Millera. Dokument ma 328 stron i pięć załączników. Został przetłumaczony na język angielski i rosyjski. W raporcie przeanalizowano szereg okoliczności i splot wydarzeń, który doprowadził do tragedii. Nie wskazano jednej konkretnej przyczyny. Nie padają w nim nazwiska winnych.

Członkowie komisji podkreślali też, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

CZYTAJ CAŁY RAPORT

CZYTAJ ZAŁĄCZNIKI DO RAPORTU MILLERA

PRZECZYTAJ STENOGRAMY KOMISJI MILLERA

1. PRZYCZYNY KATASTROFY

We wnioskach końcowych raportu eksperci wskazali, że przyczyną wypadku było "zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydła wraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią".

Konferencja Komisji Jerzego Millera cz. I (TVN24)TVN24

2. SZEŚĆ CZYNNIKÓW

W raporcie wymieniono sześć głównych czynników, które w opinii ekspertów wpłynęły na to, że doszło do katastrofy. Były to:

- niekontrolowanie wysokości za pomocą wysokościomierza barometrycznego podczas wykonywania podejścia nieprecyzyjnego

- brak reakcji załogi na komunikaty PULL UP generowane przez TAWS (Terrain Awarness Warning System, system ostrzegania przed niebezpiecznym zbliżaniem się do ziemi)

- próba odejścia na drugi krąg przy wykorzystaniu zakresu pracy ABSU (układ automatycznego sterowania samolotem Tu-154M)

- przekazywanie przez KSL (kierownika strefy lądowania w Smoleńsku) załodze informacji o prawidłowym położeniu samolotu względem progu DS (drogi startowej), ścieżki schodzenia i kursu, co mogło utwierdzać załogę w przekonaniu o prawidłowym wykonywaniu podejścia, gdy w rzeczywistości samolot znajdował się poza strefą dopuszczalnych odchyleń

- niepoinformowanie załogi przez KSL o zejściu poniżej ścieżki schodzenia i zbyt późne wydanie komendy do przejścia do lotu poziomego

- nieprawidłowe szkolenie lotnicze załóg w 36. Specjalnym Pułku na samolotach Tu-154M

Konferencja Komisji Jerzego Millera cz. II (TVN24)TVN24

3. OKOLICZNOŚCI SPRZYJAJĄCE

Członkowie komisji wymienili także osiem okoliczności sprzyjających wystąpieniu katastrofy. Były to:

- niewłaściwa współpraca załogi powodująca nadmierne obciążenie dowódcy statku powietrznego w ostatniej fazie lotu

- niedostateczne przygotowanie załogi do lotu

- niedostateczna wiedza członków załogi w zakresie funkcjonowania systemów samolotu oraz ich ograniczeń

- niewłaściwe wzajemne monitorowanie czynności członków załogi oraz brak reakcji na popełniane błędy

- nieprawidłowy dobór składu załogi do realizacji zaplanowanego zadania

- nieskuteczny bezpośredni nadzór Dowództwa Sił Powietrznych nad szkoleniem w 36. Specjalnym Pułku

- nieopracowanie w 36. Specjalnym Pułku procedur dotyczących działania załogi w przypadku: niespełnienia kryteriów ustabilizowanego podejścia, korzystania z RW przy wyznaczaniu wysokości alarmowej dla różnych rodzajów podejść, podziału czynności w załodze wieloosobowej

- sporadyczne zabezpieczanie lotów przez KSL w ciągu ostatnich 12 miesięcy, w szczególności w TWA (trudnych warunkach atmosferycznych), oraz brak praktycznego przygotowania na stanowisku KSL na lotnisku SMOLEŃSK PÓŁNOCNY

Wnioski końcowe poprzedzają w raporcie szczegółowe analizy dotyczące przepisów normujących wykonywanie lotów w lotnictwie Sił Zbrojnych, wyszkolenia załogi samolotu Tu-154M, wyszkolenia personelu służby inżynieryjno-lotniczej 36. Specjalnego Pułku, nadzoru nad jego działalnością. Eksperci przeanalizowali również proces organizacji wizyt, wyposażenie lotniska, warunki meteorologiczne, przygotowanie do lotu i jego przebieg. Przeprowadzono również analizę psychologiczną działania załogi samolotu, analizę działania służb ruchu lotniczego, procesu podejmowania decyzji przez Grupę Kierowania Lotami i stanu technicznego w chwili wypadku.

Konferencja Komisji Jerzego Millera cz. III (TVN24)TVN24

ZOBACZ USTALENIA ZESPOŁU MACIEREWICZA

ZOBACZ WSZYSTKIE DOKUMENTY SMOLEŃSKIE

Śledztwo prokuratury wojskowej

Śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy nadal prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Zostało ono przedłużone do 10 kwietnia 2016 r.

W marcu 2015 r. śledczy przedstawili opinię 20 biegłych, którą przygotowywano przez cztery lata.

10 listopada Naczelna Prokuratura Wojskowa opublikowała z kolei komunikat podsumowujący ustalenia biegłych. Wykluczają one hipotezę o wybuchu. Czytamy m.in., że "zniszczenie samolotu nastąpiło w wyniku zderzeń z przeszkodami terenowymi (drzewami), a całkowite jego zniszczenie nastąpiło po końcowym zderzeniu z ziemią. Szczegółowe badanie szczątków nie wykazało śladów lokalnych ognisk destrukcji konstrukcji samolotu, mogących pochodzić z innych źródeł. Co więcej, szczegółowa analiza dowodowa odnalezionych fragmentów prawej burty samolotu w strefie tzw. 'salonki prezydenckiej' - zdaniem tego biegłego - wykazała, że nie występują na nich jakiekolwiek osmalenia, nadtopienia materiału wygłuszającego ani opalenia fragmentów konstrukcji".

Na podstawie ustaleń biegłych z prokuratury wojskowej i danych polskiego rejestratora lotu ATM przywiezionego z Moskwy dwa dni po katastrofie "Fakty" TVN przygotowały symulację ostatnich chwil lotu:

Ostatnie chwile lotu Tu-154M. Rekonstrukcja Faktów TVNFakty TVN

Autor: kg/kk / Źródło: tvn24.pl, PAP

Tagi:
Raporty: