Polska

Pobita 5-latka trafiła do szpitala. Matka pijana, konkubent z zarzutami

Polska

Aktualizacja:
tvn24Do dramatu pięcioletniej dziewczynki doszło w Rudzie Śląskiej

Zarzut uszkodzenia ciała dziecka oraz znęcania się nad rodziną usłyszał w niedzielę 30-latek z Rudy Śląskiej, zatrzymany w piątek w związku z awanturą domową i podejrzeniem pobicia 5-latki. Dziewczynka przebywa w szpitalu - jest w dobrym stanie.

O postawieniu mężczyźnie zarzutów poinformował w niedzielę oficer prasowy rudzkiej policji asp. Arkadiusz Ciozak. Podejrzany nie został aresztowany – będzie pod dozorem policji, musiał też opuścić mieszkanie i ma zakaz zbliżania się do rodziny.

2 promile alkoholu

Według wstępnych ustaleń policji, zarówno matka dziewczynki jak i jej konkubent mieli we krwi ponad 2 promile alkoholu. Jak relacjonowała reporterka TVN24 Małgorzata Marczok, 27-letnia kobieta została przesłuchana przez policję, a o godzinie 15 miało rozpocząć się przesłuchanie mężczyzny przez prokuratora. Powołując się na źródła policji, Marczok mówiła, że to 30-latek miał pobić dziewczynkę i to on jest odpowiedzialny za jej stan zdrowia.

Czteroletni syn kobiety, który przebywał w mieszkaniu, został umieszczony w pogotowi opiekuńczym.

Policja podkreśla, że dziecko 27-letniej kobiecie udało się odebrać tylko dzięki czujności sąsiadów i ich postawa jest godna pochwały.

"Było widać, że przeżyli horror w tym mieszkaniu"

- Miała sine, podbite oko, jej twarz była cała czerwona, usta miała zakrwawiona - opisywała jedna z sąsiadek rodziny. - Miała też jedną nogę całą siną. Było widać, że przeżyli horror w tym mieszkaniu. O tym miejscu nie będę się wypowiadać. To była masakra, to nie było dla dzieci mieszkanie - mówiła kobieta.

- Normalni ludzie. Tę mamę widziałem parę razy z tymi dzieciaczkami jak wracała. A co się stało? Za dużo alkoholu, a potem odbija - stwierdził sąsiad.

Z relacji policji wynika, że w mieszkaniu dochodziło do częstych interwencji policji. - Szczególnie w ostatnim okresie, ale te interwencje dotyczyły awantur pomiędzy kobietą a jej konkubentem. Nie było żadnych informacji o tym, żeby była tam prowadzona przemoc wobec tej rodziny, tych dzieci - mówił Arkadiusz Ciozak, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej.

Przedstawiciele chorzowskiego szpitala nie udzieli żadnych informacji o stanie zdrowia dziewczynki. Rzecznik policji jednak powiedział, że pięciolatka jest już w stanie dobrym. Wiadomo, że była na konsultacji okulistycznej, podczas której stwierdzono, że zasinienia wokół oczu nie zagrażają jej wzrokowi.

Autor: tmw, mw/sk / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości