Bodnar nie przyjmie nagrody. W tle doniesienia o nazistowskiej przeszłości ojca jej fundatora

Polska

"Jestem od tego, żeby mówić, co w Polsce nie działa" ("Fakty po Faktach" 12.09.2019)tvn24
wideo 2/8

Rzecznik Praw Obywatelskich zmuszony jest poinformować władze Fundacji Rolanda Bergera, że nie może obecnie przyjąć nagrody jego imienia i wziąć udziału w uroczystości jej wręczenia 21 października 2019 roku - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej biura rzecznika.

"W związku z ujawnionymi w niemieckiej prasie informacjami i wątpliwościami dotyczącymi roli Georga Bergera w okresie III Rzeszy, Rzecznik Praw Obywatelskich zmuszony jest poinformować władze Fundacji Rolanda Bergera, że nie może obecnie przyjąć nagrody jego imienia i wziąć udziału w uroczystości jej wręczenia 21 października 2019 roku" - czytamy w oświadczeniu.

"Adam Bodnar zapowiedział, że będzie z najwyższą uwagę przyglądał się pracom komisji historyków w tej sprawie. Jej powołanie i otwartość ustaleń zapowiedział prof. Roland Berger, syn Georga Bergera i dyrektor Fundacji" - podkreślono.

Nowe ustalenia w sprawie rodziny Bergera

W czwartek niemiecki dziennik "Handelsblatt" opublikował ustalenia podające w wątpliwość dotychczasową wersję biografii Georga Bergera - ojca niemieckiego przedsiębiorcy i filantropa Rolanda Bergera, który jest również założycielem fundacji, działającej na rzecz obrony praw człowieka.

Według dziennikarzy "Handelsblatt" dotychczasowa teoria, że Georg Berger był przeciwnikiem, a nawet ofiarą niemieckiego nazizmu jest nieprawdziwa. Dziennikarze napisali, że Berger wstąpił do NSDAP w 1931 roku, a w latach 1936-39 był osobą odpowiedzialną za finanse Hitlerjugend. Następnie miał zostać dyrektorem odebranej wiedeńskim Żydom sieci piekarni Ankerbrot oraz wprowadzić się do skonfiskowanej willi. W ten sposób Georg Berger miał zgromadzić fortunę w czasie istnienia III Rzeszy Niemieckiej.

Prestiżowa nagroda

81-letni Roland Berger, którego prywatny majątek wyceniany jest na ponad kilkaset milionów euro, był w swojej karierze między innymi bliskim doradcą kanclerza Gerharda Schroedera. W 2008 roku przeznaczył 50 milionów euro i założył fundację swojego imienia, która nagradza rokrocznie obrońców praw człowieka na całym świecie.

Wśród poprzednich laureatów znaleźli się: Somaly Mam, Helmut Kohl, organizacja Reporterzy Bez Granic, Radhia Nasraoui, W. Michael Blumenthal, Afghan Women's Network.

W tym roku wraz z polskim rzecznikiem wyróżnieni też zostali: Program "Szkoła bez rasizmu - szkoła odwagi" prowadzony przez stowarzyszenie Aktion Courage działające na rzecz współistnienia ludzi różnych środowisk, kultur, religii i tożsamości; stowarzyszenie #ichbinhier, które przeciwstawia się mowie nienawiści, uwrażliwia użytkowników sieci społecznościowych, dziennikarzy i decydentów na temat nienawiści w sieci i jej skutków.

Berger w rozmowie z "Handelsblattem" zapowiedział powołanie specjalnej komisji historyków, która ma ustalić prawdę dotyczącą życia i działalności jego ojca.

Autor: tmw//now / Źródło: tvn24.pl, Handelsblatt