Kropka nad i

Giertych: niech się panowie cieszą, że ich nie wyprowadzili w kajdankach

Służby w siedzibie rzeczników dyscyplinarnych
Roman Giertych: niech się panowie cieszą, że ich nie wyprowadzili w kajdankach
Źródło: Kropka nad i TVN24
Policjanci przeszukiwali w środę biura rzeczników dyscyplinarnych sądów powszechnych. W ocenie posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha nie należy się dziwić, że tak się stało. - Cierpliwość pana ministra Żurka i prokuratury była ogromna, ale w końcu się to kończy - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24.

W środę policjanci z Komendy Stołecznej Policji weszli do biura rzeczników dyscyplinarnych sądów powszechnych, znajdującego się w tym samym budynku, co Krajowa Rada Sądownictwa. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej powiedziała, że te czynności nie pozostają w żadnym związku z działalnością KRS.

Chodzi o pomieszczenia zajmowane wciąż przez Piotra Schaba, który został odwołany przez ministra sprawiedliwości w ubiegłym roku z funkcji rzecznika dyscyplinarnego sędziów, oraz jego zastępców - Przemysława Radzika i Michała Lasoty - którzy również zostali odwołani w 2025 r. Sędziowie ci uważają dokonane przez ministra odwołania za bezprawne i bezskuteczne i w kolejnych miesiącach wszczynali postępowania dyscyplinarne. W związku z tym wobec nich toczy się postępowanie karne.

Giertych: niech się cieszą, że ich nie wyprowadzili w kajdankach

Sprawę w "Kropce nad i" komentował poseł Koalicji Obywatelskiej, mecenas Roman Giertych. - Jak ktoś udaje, że jest rzecznikiem dyscyplinarnym, a nie jest, to niech się nie dziwi, że policja w końcu przyjdzie. I tak długo czekała. Cierpliwość pana ministra Żurka i prokuratury była ogromna, ale w końcu się to kończy. Powolutku przywracamy praworządność. Idzie ciężko, idzie powoli. Rozliczenia idą krok za krokiem - przekonywał.

Na zarzut opozycji, że rząd Donalda Tuska dokonuje "zamachu stanu", Giertych odpowiedział, że codziennie się ten "rzekomy zamach stanu dzieje". - Niech się panowie cieszą, że ich nie wyprowadzili w kajdankach. Bo tak naprawdę za podszywanie się pod funkcje publiczne powinni mieć zarzuty z artykułu 227 (Kodeksu karnego - red.) i powinni zostać wyprowadzeni w kajdankach. Na gorącym uczynku złapani, nawet ich immunitet nie chroni - dodał Giertych.

"Ktoś musi to powiedzieć: król jest nagi"

Roman Giertych komentował też ostatnie poczynania międzynarodowe Donalda Trump, w tym jego stosunek do sojuszników z NATO. Poseł KO przypomniał między innymi o polskich żołnierzach poległych w Iraku i w Afganistanie, a także o tym, że artykuł 5. został aktywowany tylko raz - właśnie przez USA po zamachach z 11 września.

Przede wszystkim jednak gość "Kropki nad i" negatywnie oceni to, że prezydent USA chce przejąć Grenlandię. W środę na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Trump oświadczył, że prawdopodobnie mu się to nie uda, bo nie użyje siły w tym celu, a także, że nie nałoży jednak ceł na państwa europejskie, które są przeciwne jego żądaniu.

- Ktoś musi to powiedzieć: król jest nagi. To są błazenady to, co on robi. I nie opowiadajmy, że to jest jakaś wielka polityka 5D, szachy. Nie, to jest po prostu klaunowanie z polityki i tyle - ocenił Roman Giertych.

Na uwagę Moniki Olejnik, że szef MSZ Radosław Sikorski nie wypowiada się specjalnie na temat Grenlandii, jej gość odrzekł, że "rząd milczy i to dobrze". - Rząd (powinien postępować - red.) spokojnie, bo reprezentuje Polskę - powiedział poseł KO.

Roman Giertych o "klaunowaniu" Donalda Trumpa
Źródło: Kropka nad i TVN24
OGLĄDAJ: Giertych ostro o Trumpie: to są błazenady, klaunowanie z polityki
pc

Giertych ostro o Trumpie: to są błazenady, klaunowanie z polityki

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: