Humanoidalny robot nazwany Edward Warchocki gonił dziki po Warszawie, a wideo ukazujące tę nietypową scenkę okrążyło światowe media. Opublikowało je między innymi CNN, ABC News, USA Today, Euronews czy "Le Parisien". Polscy internauci mogli już wcześniej natknąć się na filmiki z udziałem robota-influencera, ale teraz zyskał on sławę także poza granicami kraju. Dotychczas zaskakiwał Warszawiaków nietypowymi pytaniami, udzielał wywiadów w mediach, odwiedził też Sejm RP.
Światowe media o robocie i dzikach w Warszawie
Ale to właśnie filmik ukazujący "dziwaczne starcie" z dzikimi zwierzętami - jak pisze Fox Business - wywołał sensację. "Dziki są znanym problemem w niektórych częściach Warszawy i innych polskich miast", wyjaśniła stacja swoim widzom. Natknięcie się ludzi na te zwierzęta nie jest rzadkie, ale w przypadku robota jest to "nieoczekiwany zwrot akcji".
W ocenie stacji "nadszedł niezwykły moment", gdy humanoidalne roboty wkroczyły do codziennej rzeczywistości poza kontrolowanym środowiskiem testowym.
Robot goni dziki w Warszawie
Wideo pierwotnie ukazało się na instagramowym koncie Edwarda Warchockiego (155 tysięcy obserwujących), a później ruszyło w świat. Komentarze pod nim? Głównie po angielsku. Jeden z nich: "Jestem pierwszym w moim rodzie świadkiem tego zjawiska" uzyskał blisko 100 tysięcy polubień. "Dotarłem do punktu, w którym nie mam pytań", pisze kolejny użytkownik. "Typowa noc w Polsce", żartował następny.
Komentatorzy piszą o marketingowym potencjale robota, który od tygodni zdobywa zasięgi w sieci, a teraz zyskał międzynarodową sławę. Portal Futurism nazwał Edwarda Warchockiego "chwytem marketingowym".
Skąd się wziął Edward Warchocki?
Robot Unitree G1 został kupiony przez dwóch polskich przedsiębiorców - Bartosza Idzika i Radosława Grzelaczyka. W "Dzień Dobry TVN" opowiadali, że prowadzą projekty IT. - Szukaliśmy przez ostatnie lata czegoś, czym moglibyśmy się zainteresować. Postanowiłem kupić robota - powiedział Grzelaczyk.
- Jest całkowicie autonomiczny, reaguje na to, co się do niego mówi. Jego oprogramowanie jest oparte na sztucznej inteligencji - mówił Bartosz Idzik, twórca oprogramowania. - Jest rozpisana jego dusza i osobowość. Pozwala mu to być Edkiem, którego znamy. On zapamiętuje fakty i się zmienia. Jest zupełnie inny teraz niż był dwa tygodnie wcześniej.
Mimo zdziwienia i zachwytów, jakie Edward Warchocki wywołuje na ulicach, jest jedno "ale", jest on bowiem dziełem chińskiej firmy Unitree Robotics, oskarżanej o szpiegowanie otoczenia przez swoje produkty.
Redagowała AZ