TVN24 | Polska

Religia lub etyka obowiązkowe? RPO zachęca, by dać niepełnoletnim uczniom prawo samodzielnego wyboru

TVN24 | Polska

Autor:
Justyna
Suchecka
Źródło:
tvn24.pl

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek uważa, że skoro Ministerstwo Edukacji i Nauki planuje znacząco zreformować nauczanie religii i etyki w szkołach, to przy tej okazji uzasadnione jest "rozważenie przyznania osobom niepełnoletnim samodzielnej możliwości decydowania o uczestnictwie w zajęciach w zgodzie z ich własnym światopoglądem".

Wiosną tego roku w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapowiedział, że chce zlikwidować możliwość wyboru w szkołach jednego z trzech wariantów: albo religia, albo etyka, albo nic. W tym, że część dzieci i młodzieży nie bierze udziału ani w lekcjach religii, ani etyki, minister widzi spore zagrożenie wychowawcze. - To "nic" stało się dość powszechne na przykład w dużych miastach. I właśnie to "nic" służy temu, by odbywały się podobne zbiegowiska, które kompletnie bezrefleksyjnie podchodzą do życia - nawiązywał do demonstracji zorganizowanych przez Strajk Kobiet. I dodawał: - Nauka albo religii, albo etyki będzie obligatoryjna, by do młodzieży docierał jakikolwiek przekaz o systemie wartości.

OGLĄDAJ TVN24 PRZEZ INTERNET W TVN24 GO

W połowie lipca Czarnek zapewnił, że "już wkrótce" stosowne przepisy w sprawie etyki i religii będą gotowe. Wedle tych zapowiedzi obowiązkowa nauka jednego z dwóch przedmiotów miałaby zostać wprowadzona za dwa lata.

W listopadzie jednak stosownych ministerialnych dokumentów nadal nie było. Za to głos w sprawie zabrał Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek.

Trudny wybór, gdy etyki nie ma

Już na wstępie swojego wystąpienia do Czarnka Wiącek zastrzega w kontekście religii i etyki, że dziś "rozwiązywanie pojawiających się problemów i sytuacji konfliktowych w tym obszarze wymaga ogromnej wrażliwości dyrektorów szkół i organów prowadzących szkoły". Przypomina też, że temat wprowadzenia obowiązkowych zajęć z tych przedmiotów nie jest całkiem nowy. Zajmował się nim już wcześniej jeden z poprzednich RPO - Janusz Kochanowski, który sprawował tę funkcję w latach 2006-2010. Kochanowski, tak jak dziś Wiącek, podkreślał ograniczoną możliwość uczęszczania na lekcje etyki.

W 2015 roku biuro RPO opublikowało raport "Dostępność lekcji religii wyznań mniejszościowych i lekcji etyki w ramach systemu edukacji szkolnej". Z danych uzyskanych wówczas przez RPO wynikało, że lekcje etyki organizowane były jedynie w 11,3 proc. szkół publicznych. "W kolejnych latach był obserwowany wzrost liczby szkół, w których organizowane były lekcje etyki. W dalszym ciągu była to jednak zdecydowana mniejszość ogółu placówek edukacyjnych" - pisze Wiącek do ministra edukacji.

Matura z religii?
Matura z religii?TVN24

Potrzebne są konsultacje i większy wybór uczelni

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla, że "w tak ważnej dla obywateli sprawie, o fundamentalnym znaczeniu dla wrażliwego poszanowania praw obywatelskich, zasadne byłoby poddanie wskazanego projektu konsultacjom społecznym." Jego zdaniem wprowadzenie zapowiadanych przez ministra Czarnka zmian, doprowadziłoby do "przemodelowania polskiego systemu nauczania religii w kierunku modelu zintegrowanego". Co to oznacza? "Różnica polegałaby na tym, że zamiast jednego przedmiotu przekazującego wiedzę religioznawczą i z zakresu etyki istniałaby konieczność wyboru pomiędzy dwoma przedmiotami o różnym charakterze, które byłyby traktowane przez państwo jako równoważne pod względem przekazywanych treści. Taka sytuacja może budzić wątpliwości pod kątem możliwie najpełniejszego poszanowania praw obywatelskich" - tłumaczy Wiącek.

RPO chwali ministra Czarnka za zapowiedzi "dotyczące wdrożenia planowanych zmian po upływie dwóch lat i podjęcia w tym czasie działań mających na celu przygotowanie szkół do realizacji nowych zadań". Przede wszystkim chodzi o dofinasowanie przez MEiN studiów podyplomowych dla nauczycieli etyki na wybranych uczelniach. "W ocenie RPO zasadne byłoby jednak rozszerzenie tej oferty również na inne uczelnie, w tym największe polskie uczelnie państwowe, takie jak Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński, czy Uniwersytet im. Adam Mickiewicza w Poznaniu" - wskazuje Wiącek.

CZYTAJ WIĘCEJ: Czy szkołom grozi etyka ojca Rydzyka?

Jak rząd dotuje ojca Rydzyka?
Jak rząd dotuje ojca Rydzyka?TVN24

Szansa dla młodych

Zdaniem RPO planowane zmiany mogłyby stanowić też szansę, by "pochylić się nad problemem autonomii młodego człowieka w dokonywaniu wyboru dotyczącego uczestnictwa w zajęciach z religii czy etyki". Wiącek informuje tym samym, że we wnioskach kierowanych do RPO formułowane są postulaty dotyczące obniżenia granicy dotyczącej samodzielnego decydowania o uczestnictwie w lekcjach religii lub etyki. Dziś decydują o tym rodzice lub pełnoletni uczniowie.

W ocenie RPO uzasadnione jest "rozważenie przyznania osobom niepełnoletnim samodzielnej możliwości decydowania o uczestnictwie w zajęciach w zgodzie z ich własnym światopoglądem".

Wiącek w piśmie do Czarnka przypomina, że zgodnie z art. 48 ust. 1 Konstytucji RP "rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać́ stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania".

Jednak, jak czytamy w dalszej części pisma RPO: "W piśmiennictwie wskazuje się na konieczność przyznania dziecku 'marginesu własnej autonomii, który poszerza się wraz ze wzrostem dojrzałości dziecka, z jego wiekiem, potrzebami i aspiracjami' . Możliwość decydowania o własnym rozwoju, przynależności, światopoglądzie powinna być w większym stopniu pozostawiona młodemu człowiekowi".

Co dokładnie proponuje Wiącek? Rzecznik Praw Obywatelskich rozważa dwa warianty. Pierwszy zakłada, że "warto byłoby w ramach przygotowanej nowelizacji rozważyć wprowadzenie autonomii decydowania o wyborze zajęć i przyznać ją nieletnim od 17. roku życia, zaznaczając konieczność uprzedniego skonsultowania decyzji z rodzicem". W tym przypadku zdaniem RPO wzorem co do granic wiekowych mogłyby być np. przepisy o postępowaniu w sprawach nieletnich.

Jest też druga opcja. "Inną, wartą rozważenia, alternatywą jest przyznanie autonomii wyboru zajęć z momentem rozpoczynania nauki w szkole ponadpodstawowej. To uprawnienie dałoby dziecku szansę na wyrażenie swoich poglądów oraz uwzględnienie jego potrzeb i aspiracji. Byłoby doskonałą możliwością, by młody człowiek, skonfrontowany z koniecznością wyboru zajęć, podjął refleksję o swojej roli w społeczeństwie, o potrzebach czy kierunku dalszego kształcenia" - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich i prosi ministra o ustosunkowanie się do tych propozycji.

Cały list Rzecznika Praw Obywatelskich do ministra edukacji

#bezprzerwy

W tvn24.pl przyglądamy się pomysłom ministra Przemysława Czarnka i jego doradców. Urzędniczy język ustaw i rozporządzeń przekładamy dla Was na język szkolnej praktyki. Z ekspertami oceniamy, czy to, co się za tymi pomysłami i postulowanymi rozwiązaniami kryje, będzie korzystne dla uczniów i nauczycieli. Sprawdzamy, czy autonomia szkół jest zagrożona i czy rodzice rzeczywiście będą mieli wpływ na edukację i wychowanie swoich dzieci. Wszystko to - artykuły, wywiady, materiały wideo, interaktywne infografiki, omówienia badań - możecie znaleźć w naszym serwisie pod hasłem #bezprzerwy.

Autor:Justyna Suchecka

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: ANSA/EPA/PAP

Pozostałe wiadomości