Polska

Religa: bezpieczeństwo chorych biorę na siebie

Polska

Aktualizacja:
tvn 24Zbigniew Religa rozmawiał ze strajkujacymi lekarzami z Radomia

- Państwo nie ma pieniędzy. Dziś nie możemy spełnić żądań lekarzy - powiedział Zbigniew Religa po rozmowach w Radomiu, gdzie zdecydowana większość lekarzy 1 października odchodzi z pracy w tamtejszych szpitalach.

- Do porozumienia nie doszło, bo warunki strajkujących są w tym momencie nie do zaakceptowania. 67 szpitali wciąż jest bez porozumienia - poinformował Religa. - Odpowiedzialność za bezpieczeństwo chorych biorę w dalszym ciągu na siebie, podobnie jak wojewoda mazowiecki. Myślę, że wspólnie potrafimy je zapewnić - zapewnił.

Lekarze domagają się m.in. podwyżek pensji (wyjściowa kwota od 2900 do 4000 brutto, zależnie od stażu i specjalizacji), 48-godzinnego tygodnia pracy, dodatkowych płatnych urlopów i likwidacji umów lojalnościowych, które zobowiązują stażystów do kilkuletniej pracy w szpitalu, w którym robili specjalizację.

Wojewoda mazowiecki Jacek Sasin poinformował, że wypowiedzenia radomskich lekarzy "od poniedziałku staną się faktem" - Monitorujemy sytuację, wiemy gdzie chorzy mogą być ewakuowani, mamy wszelkie środki by zapewnić mieszkańcom Radomia pełną opiekę lekarską - zapewnił.

Przedstawiciele rządu zaapelowali też do lekarzy, żeby przyjęli warunki, bo na nic więcej państwa nie stać, oraz do mieszkańców Radomia, by w najbliższym czasie nie korzystali z opieki lekarskiej, jeśli nie będzie to absolutnie konieczne.

W Radomiu strajkują wszystkie trzy szpitale. Tylko w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym wypowiedzenia złożyło ok. 130 lekarzy, w tym 9 ordynatorów. Najbardziej zagrożona jest działalność stacji dializ i oddziału urologicznego. Kilkunastu lekarzy głoduje, mają do nich dołączyć kolejni - około 40 osób.

W Szpitalu Psychiatrycznym wypowiedzenia złożyła ponad połowa pracujących tam lekarzy. W sumie po 1 października z pracy w radomskich lecznicach może odejść 250 lekarzy.

Głodówka - znak solidarności z Radomiem Głodówki, oprócz lekarzy ze szpitali radomskich, prowadzą też lekarze ze szpitali w Końskiem i Warszawie. W Szpitalu Specjalistycznym w Końskiem ośmiu głodujących lekarzy będzie w piątek kontynuować negocjacje z dyrekcją.

- Głodujemy przeciwko temu co się dzieje w Polsce w kwestiach służby zdrowia, zwłaszcza w Radomiu - mówiła dziś z kolei w TOK FM Dorota Mazurek, lekarka z warszawskiego szpitala przy ul. Nowowiejskiej. - To w jaki sposób naciskają na doktorów w Radomiu, żeby wycofali wypowiedzenia, jak ich straszą, to nami wstrząsnęło - dodała.

Lekarka wyjaśniła, że głodujący oczekują od rządu, żeby nie stosował w rozmowie z lekarzami "argumentów siły", ani nie prosił, by wycofali wypowiedzenia: - Nie widzimy powodu, by pracować w takim trybie jak teraz - mówiła Mazurek.

Obecny w studio TOK FM wiceminister zdrowia Bolesław Piecha zdeklarował, że pojedzie dziś na rozmowy z lekarzami ze szpitala przy ul. Nowowiejskiej.

Możliwe ewakuacje pacjentów Według wiceministra Piechy, wczorajsze dane dotyczące strajku w służbie zdrowia wskazują, że protesty trwają w 67 szpitalach w całej Polsce. Wypowiedzenia, które skutkują 1 października, złożyło - według MSZ - 2247 lekarzy (według OZZL, to około 5 tys.).

- W całej służbie zdrowia pracuje 110 tysięcy lekarzy, więc to niewielki odsetek, ale protesty się ogniskują - mówił Piecha w TOK FM. Jak mówi, punkty zapalne to Suwałki, Łomża, Gorlice, Nowy Targ oraz właśnie Radom.

Protestujący lekarze ze szpitali wojewódzkich w Łomży i Suwałkach (Podlaskie) odrzucili w czwartek propozycje płacowe złożone im przez władze samorządowe województwa. W związku z tym dyrekcje placówek przygotowują ewakuację pacjentów. Dwa oddziały Szpitala Wojewódzkiego w Łomży zostaną w poniedziałek czasowo zamknięte, a na znajdującym się w najtrudniejszej sytuacji oddziale noworodkowym pracować będą od 1 października lekarze wolontariusze. Dyrektor placówki zdecydował też o ewakuacji trzech pacjentów wygaszanego oddziału zakaźnego.

W częstochowskim szpitalu na Praktice zamkniętych zostanie dziewięć oddziałów. Część oddziałów zostanie zlikwidowanych także w pięciu świętokrzyskich szpitalach, w tym - jedyne w województwie - radioterapia i chemioterapia oraz chirurgia naczyń.

Wypowiedzenia, po zawarciu porozumienia z dyrekcją, wycofają lekarze z Chełma (Lubelskie), z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku (Pomorskie).

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn 24