Polska

Bruksela żąda od Polski odwrotu od zmian w sądach. Rząd polemizuje, posłowie nowelizują

Polska

[object Object]
Posłowie PiS zaproponowali zmiany w ustawach sądowych tvn24
wideo 2/7

Na ile zgłoszone przez PiS propozycje zmian w ustawach sądowych wychodzą naprzeciw oczekiwaniom Komisji Europejskiej? Jak to, co obecnie proponują posłowie, ma się do twierdzeń zaprezentowanych przez rząd w tak zwanej białej księdze? Sprawdzamy.

Co Prawo i Sprawiedliwość zamierza tak naprawdę zrobić z wprowadzonymi przez siebie zmianami w polskim wymiarze sprawiedliwości? To pytanie nie schodzi z ust komentatorów od czwartkowego popołudnia 22 marca, gdy parlamentarzyści PiS zapowiedzieli zmiany w swoich ustawach o Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach powszechnych.

Większość sejmowa uchwaliła te ustawy mimo sprzeciwu opozycji, protestów społecznych, negatywnych opinii instytucji i środowisk niezależnych od PiS, w tym organizacji międzynarodowych. Rząd stanowczo twierdził, że nie zamierza się ugiąć ani przed wewnętrzną, ani międzynarodową presją. W odpowiedzi na wszczętą przez Komisję Europejską procedurę ochrony praworządności w Polsce rząd przygotował tzw. białą księgę.

Biała księga - w ocenie przedstawicieli Komisji Europejskiej - nie zawierała jednak prób porozumienia się z Brukselą w sprawie grudniowych zaleceń, postulujących wycofanie się polskich władz ze zmian w sądownictwie zagrażających niezależności wymiaru sprawiedliwości.

Wiceszef KE Frans Timmermans oświadczył, że komisja oczekuje konkretnych odpowiedzi z Polski na rekomendacje w sprawie praworządności. Ocenił, że "biała księga" tych odpowiedzi nie zawiera.

Niespełna dwa tygodnie po opublikowaniu polemiki z Komisją Europejską, rząd przedstawił uzupełnienia do "białej księgi". Z kolei popierające rząd Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło, że jednak będzie zmieniać ustawy sądowe. W uzasadnieniu do jednego z projektów nowelizacji posłowie PiS napisali, że "rozwiązanie to powinno przyczynić się do (...) poprawy sytuacji Polski w sporze z Komisją Europejską".

Rozwiązanie to powinno przyczynić się do (...) poprawy sytuacji Polski w sporze z Komisją Europejską. z uzasadnienia do projektu nowelizacji ustawy "przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz ustawę o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego"

Jeżeli więc intencją PiS jest załagodzenie sporu z Brukselą, to postanowiliśmy sprawdzić, na ile proponowane zmiany wychodzą naprzeciw oczekiwaniom Komisji Europejskiej. A jako że w sporze prawnym ważniejsze od wypowiedzi mówionych, są stanowiska przedstawiane na piśmie, porównaliśmy trzy grupy dokumentów:

1) rekomendacje Komisji Europejskiej dla Polski z 20 grudnia ub. r. w związku z rozpoczęciem procedury ochrony praworządności;

2) "Białą księgę w sprawie reform polskiego wymiaru sprawiedliwości (kompendium)", opublikowaną przez rząd 10 marca;

3) projekty nowelizacji ustaw sądowych oraz ich uzasadnienia, zgłoszone przez PiS do Sejmu pod koniec mijającego tygodnia.

Czego więc żąda Komisja Europejska? Co było w tzw. białej księdze? A co znajduje się w poselskich projektach Prawa i Sprawiedliwości, dotyczących zmian w ustawach sądowych?

Autorzy projektu przedstawiają propozycje zmian mające na celu udoskonalenie jakości polskiego sądownictwa. Z uzasadnienia do projektu nowelizacji ustaw o Sądzie Najwyższym i o sądach powszechnych

1. Zniesienie obniżenia wieku emerytalnego sędziów Sądu Najwyższego i zniesienie swobody prezydenta w przedłużaniu możliwości ich orzekania.

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, tak aby nie stosowano obniżonego wieku emerytalnego wobec obecnych sędziów, zniesiono swobodę decyzyjną Prezydenta odnośnie do przedłużania kadencji sędziów Sądu Najwyższego".

W tej sprawie w "białej księdze" rząd przypomina Komisji Europejskiej, że również w innych krajach Europy możliwość przedłużania orzekania przez najstarszych sędziów zależy od "czynników zewnętrznych". Brak tu sprecyzowania, czy chodzi o sędziów Sądu Najwyższego czy o sędziów sądów powszechnych, czy o wszystkich sędziów ogółem.

"Mechanizm odkładania w czasie przejścia sędziów w stan spoczynku z udziałem czynników zewnętrznych funkcjonuje w Wielkiej Brytanii i we Francji. Nie ma tu ryzyka dla niezawisłości – sędziowie u szczytu swych karier rzadko podatni są na naciski, tym bardziej że przysługują im wówczas dodatki stażowe w pełnej wysokości" - brzmi punkt 13, tiret 2 "białej księgi".

Sędziowie u szczytu swych karier rzadko podatni są na naciski, tym bardziej że przysługują im wówczas dodatki stażowe w pełnej wysokości Biała księga w sprawie reform polskiego wymiaru sprawiedliwości

Propozycja zmian w ustawie autorstwa PiS pozostawia w rękach prezydenta decyzje o przedłużeniu możliwości orzekania przez sędziów Sądu Najwyższego starszych niż 65 lat.

Projekt nowelizacji precyzuje natomiast, że zgoda na dalsze orzekanie może zostać udzielona, "jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej uzna, że jest to uzasadnione interesem wymiaru sprawiedliwości lub ważnym interesem społecznym, w szczególności jeśli przemawiają za tym potrzeby organizacji pracy Sądu Najwyższego i jego obciążenia zadaniami". Nadal jednak będzie to decyzja uznaniowa, o czym wprost stanowi przepis: "jeżeli prezydent uzna...".

Mimo to posłowie wnioskodawcy twierdzą, że takie kryteria jak "interes wymiaru sprawiedliwości" czy "ważny interes społeczny" są "obiektywne". Tak napisali w uzasadnieniu do projektu.

2. Zniesienie skargi nadzwyczajnej

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do (...) zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, tak aby (...) wyeliminowano postępowanie na podstawie skargi nadzwyczajnej, dające możliwość ponownego otwarcia spraw, w których prawomocny wyrok zapadł wiele lat temu".

Rząd w "białej księdze" twierdzi, że skarga nadzwyczajna jest ważnym instrumentem dla zapewnienia sprawiedliwości społecznej.

"Środek podobny do nowowprowadzonej skargi nadzwyczajnej również funkcjonuje we Francji; może on zostać wniesiony 'w obronie ustawy' bez jakichkolwiek ograniczeń czasowych. Ta instytucja jest pożądana i oczekiwana – gdyż zwiększa poziom ochrony praw obywatelskich" (punkt 13, tiret 3 "białej księgi").

Dotychczas zgłoszone projekty PiS nie znoszą ani nie zmieniają skargi nadzwyczajnej. Projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczy tylko możliwości przedłużania orzekania przez sędziów starszych niż 65-letni.

3. Nieprzerywanie kadencji starej Krajowej Rady Sądownictwa

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do (...) zmiany ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, tak aby nie przerywano kadencji sędziów-członków Rady".

Kompendium "białej księgi" dostępne na rządowych stronach internetowych nie odnosi się do przerwania przez zwykłą ustawę gwarantowanej przez konstytucję kadencji starej Krajowej Rady Sądownictwa. W rządowym dokumencie znajduje się jedynie stwierdzenie, że członkowie nowej KRS są wybierani "na stałą, wspólną 4-letnią kadencję i nie mogą zostać odwołani".

Prawo i Sprawiedliwość nie zgłosiło jak dotąd projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Przerwanie kadencji starej Krajowej Rady Sądownictwa już nastąpiło.

4. Zachowanie wyboru sędziowskiej części KRS przez samych sędziów

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do (...) zmiany ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, tak aby nowy system gwarantował wybór sędziów-członków przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego".

Rząd w "białej księdze" twierdzi, że nowy mechanizm wyboru sędziów do KRS przez Sejm, a nie przez zgromadzenia sędziowskie nie zagraża niezależności wymiaru sprawiedliwości.

"Wybór dokonywany jest przez Sejm – ale wyłącznie spośród kandydatów wskazanych przez co najmniej 25 innych sędziów lub grupę 2 000 obywateli. (...) Nie istnieje ryzyko, że ktoś będzie mógł wywierać na nich [sędziów nowej KRS - przyp. red] naciski po dokonaniu wyboru: nie ma żadnych mechanizmów które by na to pozwalały. Można to porównać do innych urzędów obsadzanych przez Sejm, np. Rzecznika Praw Obywatelskich: nikt nie twierdzi, że jest on narzędziem w rękach parlamentarnej większości, istnieją bowiem gwarancje, które zapewniają mu niezależność – i tak też jest z członkami KRS" - twierdzi rząd w punkcie 12 kompendium "białej księgi".

Tu należy zauważyć, że do "białej księgi" rządu RP wkradło się nieścisłe stwierdzenie. Rząd mianowicie twierdzi, jakoby kandydatów do KRS "wskazywały" grupy sędziów lub grupy obywateli. Tymczasem kandydatów - według ustawy - wskazują kluby poselskie, a nie sędziowie lub obywatele. Ustawa o nowej KRS precyzyjnie nazywa kolejne czynności wykonywane wobec kandydatów, zatem:

:: sędziowie lub obywatele zgłaszają kandydatów do KRS;

:: kluby poselskie wskazują kandydatów, których popierają;

:: komisja sejmowa ustala listę kandydatów, którą przedstawia Sejmowi;

:: Sejm wybiera sędziów do KRS.

Nie istnieje ryzyko, że ktoś będzie mógł wywierać na nich naciski po dokonaniu wyboru: nie ma żadnych mechanizmów które by na to pozwalały. "Biała księga" o sędziach wybranych przez Sejm do nowej Krajowej Rady Sądownictwa

Na razie nic nie wskazuje na to, aby sposób wybierania sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa miał zmienić się zgodnie z rekomendacjami Komisji Europejskiej. Prawo i Sprawiedliwość nie zgłosiło jak dotąd projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

5. Wycofanie się z obniżenia wieku emerytalnego sędziów sądów powszechnych

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do (...) zmiany lub wycofania ustawy o ustroju sądów powszechnych w szczególności wyeliminowania nowych uregulowań dotyczących zmiany lub wycofania ustawy o ustroju sądów powszechnych, w szczególności wyeliminowania nowych uregulowań dotyczących wieku emerytalnego sędziów, w tym swobody decyzyjnej Ministra Sprawiedliwości do przedłużania kadencji sędziów".

Komisja Europejska w dokumencie z 20 grudnia 2017 r. wraca do kwestii wieku emerytalnego sędziów w jeszcze innym miejscu, bo sprawa różnego wieku przechodzenia w stan spoczynku sędziów w zależności od płci może oprzeć się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.

"Główny problem prawny, który Komisja dostrzega w tej ustawie, dotyczy dyskryminacji ze względu na płeć, ponieważ w ustawie wprowadzono różny wiek emerytalny dla sędziów w zależności od płci" - czytamy w informacji Komisji Europejskiej.

Stwierdza się w niej również, że "w sprawie skierowanej do Trybunału Sprawiedliwości Komisja zwróci też uwagę, że nadanie Ministrowi Sprawiedliwości swobody uznania przy podejmowaniu decyzji dotyczących przedłużania kadencji sędziów, którzy osiągnęli wiek emerytalny, podważy niezależność polskich sądów".

W "białej księdze", jak wspomnieliśmy już przy okazji wieku emerytalnego sędziów Sądu Najwyższego, rząd ogólnie odnosi się do tej kwestii, odwołując się do przykładów innych państw, w których przedłużanie możliwości orzekania przez sędziów również odbywa się "z udziałem czynników zewnętrznych" i "nie ma tu ryzyka dla niezawisłości".

Jednak w tym zakresie (przypomnijmy, grożącym procesem przed Trybunałem Sprawiedliwości) Prawo i Sprawiedliwość najbardziej wychodzi naprzeciw rekomendacjom Komisji Europejskiej. Wiek przechodzenia sędziów w stan spoczynku, niezależnie od płci, ma zostać ustalony na 65 lat - tak stanowi zgłoszony projekt ustawy.

Zrównanie wieku przechodzenia sędziów mężczyzn i kobiet w stan spoczynku to wypełnienie jednej części tej rekomendacji. Druga dotyczy wyeliminowania "swobody decyzyjnej Ministra Sprawiedliwości do przedłużania kadencji sędziów".

Tu również posłowie PiS proponują zmianę. Chcą całkowicie zabrać ministrowi sprawiedliwości prawo do wyrażania zgody na dalsze orzekanie przez sędziów sądów powszechnych starszych niż 65-letni. Prawo to ma mieć prezydent RP.

"Z uwagi na to, że do Prezydenta RP należy stanie na straży Konstytucji - w tym także niezależności sądów i niezawisłości sądów* - to właśnie ten organ wydaje się właściwszy do podejmowania decyzji w tym zakresie. Jest tak tym bardziej dlatego, że powoływanie sędziów jest prerogatywą Prezydenta" - napisali posłowie wnioskodawcy w uzasadnieniu projektu.

[ * Prawdopodobnie chodzi tu sędziów, bo niezawisłość jest przymiotem osobistym sędziów, a nie instytucjonalnym sądów - przyp. red.]

Podejmując decyzję prezydent ma kierować się takimi kryteriami jak "interes wymiaru sprawiedliwości", "ważny interes społeczny", "racjonalne wykorzystanie kadr sądownictwa powszechnego" lub "potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami poszczególnych sądów".

Od postanowienia prezydenta o odmowie wyrażenia zgody na dalsze orzekanie sędziemu mającemu więcej niż 65 lat ma przysługiwać odwołanie do Krajowej Rady Sądownictwa. KRS - w założeniu projektu - nie będzie mogła jednak zmienić odmownej decyzji prezydenta. Ma móc ją uchylić i skierować sprawę do ponownego rozpoznania, pod warunkiem, że zagłosuje za tym co najmniej 2/3 wszystkich członków KRS

Przypomnijmy, nowa Krajowa Rada Sądownictwa składa się z 15 sędziów wybranych przez Sejm, czterech posłów, dwóch senatorów, ministra sprawiedliwości, przedstawiciela prezydenta RP, prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

Według poselskiego projektu, w sytuacji gdy sędzia chce dalej orzekać, a prezydent będzie milczał lub przedłużała się procedura odwoławcza, sędzia ma niezmiennie sprawować swoje dotychczasowe obowiązki w sądzie.

6. Wyeliminowanie swobody ministra sprawiedliwości w doborze prezesów sądów

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do (...) zmiany lub wycofania ustawy o ustroju sądów powszechnych w szczególności wyeliminowania nowych uregulowań dotyczących (...) swobody decyzyjnej Ministra Sprawiedliwości do (...) wyznaczania i odwoływania prezesów sądów".

W kompendium "białej księgi" rząd zauważa, że uprawnienie ministra sprawiedliwości do powoływania i odwoływania prezesów sądów to żadna nowość. Uprawnienie to miał minister przez pierwszych osiem lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

"Bezpodstawne jest przekonanie, że uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do powoływania i odwoływania prezesów sądów – tj. działanie czysto administracyjne, bez wpływu na orzecznictwo – jest zagrożeniem dla praworządności" - napisano z punkcie 20 "białej księgi".

Mimo że przekonanie Komisji Europejskiej rząd uważa za "bezpodstawne", posłowie PiS chcą ograniczyć swobodę ministra w dobieraniu prezesów sądów. Jednak tylko w zakresie odwoływania. O procedurze powoływania projekt milczy.

Przepisy wprowadzone ustawami uchwalonymi w przez Sejm VIII kadencji w pełni gwarantują praworządność i realizują konstytucyjną zasadę podziału i równowagi między poszczególnymi gałęziami władzy. Z uzasadnienia do projektu nowelizacji ustaw o Sądzie Najwyższym i o sądach powszechnych

Odwołanie prezesa - w myśl poselskiego projektu - może więc nastąpić po zasięgnięciu opinii kolegium zainteresowanego sądu. Jeżeli kolegium nie zgodzi się na odwołanie prezesa, minister może przedstawić zamiar odwołania prezesa sądu Krajowej Radzie Sądownictwa. Rada może się nie zgodzić na odwołanie prezesa sądu, pod warunkiem jednak że opowie się za tym 2/3 jej składu. Brak zgody KRS ma być dla ministra wiążący.

Proponowane przepisy mówią o tym, że prezes, który ma zostać odwołany nie może na kolegium głosować w swojej sprawie. Projekt natomiast nie zabrania ministrowi sprawiedliwości głosować w KRS w kwestii swojego wniosku. Na czas trwania procedury odwoławczej minister może zawiesić prezesa w obowiązkach.

7. Przywrócenie prawidłowego wyboru prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do (...) przywrócenia niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego przez zapewnienie, aby Prezes i Wiceprezes byli wybierani zgodnie z prawem".

Kompendium "białej księgi" nie odnosi się do postulatu, aby prezes i wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego byli wybierani zgodnie z prawem. W rządowym dokumencie znajduje się natomiast zapewnienie, że Trybunał działa prawidłowo.

"Wbrew licznym zarzutom, wszyscy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani zgodnie z prawem – a Trybunał działa prawidłowo. Nie ma nad nim kontroli politycznej – przepisy nie dają do tego jakichkolwiek narzędzi (gwarancje niezawisłości sędziów TK pozostają w zasadzie bez zmian)" - głosi punkt 22 "białej księgi".

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zgłosili projekt zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Propozycja dotyczy jednak tylko kwestii publikacji nieopublikowanych dotąd wyroków TK. Nie ma w niej mowy o trybie wyboru prezesa i wiceprezesa Trybunału.

8. Publikowanie i respektowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do (...) przywrócenia niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego przez zapewnienie (...), aby wyroki Trybunału były publikowane i w całości wykonywane".

Rząd w "białej księdze" twierdził, że "sprawa braku publikacji wyroków nie ma znaczenia dla polskiego prawa" i dowodził, że "niemal" wszystkie wyroki zostały opublikowane.

"Jedynie trzy takie wyroki – dotyczące ustaw które przestały już obowiązywać – opublikowane nie zostały" - napisano w 23 punkcie "białej księgi".

"Jedynym efektem wyroków TK jest usunięcie z obrotu prawnego niekonstytucyjnych przepisów; w tym przypadku przepisy te i tak już zostały z niego wycofane, więc publikacja niczego by nie zmieniła" - twierdził rząd.

"Sprawa braku publikacji wyroków nie ma znaczenia dla polskiego prawa" Biała księga w sprawie reform polskiego wymiaru sprawiedliwości

Posłowie, którzy zgłosili projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, stoją na tym samym stanowisku. Ich zdaniem nieopublikowane wyroki "dotyczą ustaw, które zostały już usunięte z polskiego porządku prawnego". Mimo to zgłosili projekt ustawy o publikacji zaległych wyroków, choć w opinii opozycji czy części prawników wystarczyłaby do tego decyzja premiera, który zarządza druk Dziennika Ustaw.

Ustawa o publikacji wyroków zawiera jednak przepis, w myśl którego zaległe wyroki zostaną opatrzone klauzulą, iż "wydane zostały z naruszeniem przepisów ustawy". Posługując się tym właśnie argumentem kolejni premierzy - Szydło i Morawiecki - odmawiali wydrukowania niekorzystnych dla większości parlamentarnej PiS wyroków Trybunału. Beata Szydło utrzymywała, że wyroki te Trybunał wydał w niewłaściwym składzie, a więc nie są wyrokami.

Projekt ustawy autorstwa posłów PiS uznaje już jednak te orzeczenia za wyroki, choć "podjęte z naruszeniem przepisów ustawy". Zarządzić ich ogłoszenie ma nie premier, a prezes Trybunału Konstytucyjnego. I tak naprawdę nie wiadomo, gdzie one się ukażą. Projekt ustawy nie nakazuje publikacji zaległych wyroków w Dzienniku Ustaw - tak jak wszystkich innych wyroków TK, a "w odpowiednim dzienniku urzędowym".

Wątpliwości znawców prawa budzi pomysł opatrywania opublikowanych wyroków zastrzeżeniami, że zostały one wydane z naruszeniem prawa. Zgodnie bowiem z polską konstytucją wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne. W PRL wyroki Trybunału Sejm mógł unieważniać kwalifikowaną większością głosów. Stan ten obowiązywał również przez kilka lat po 1989 roku, a obecnie wyroki TK nie podlegają kontroli Sejmu.

Projekt ustawy wywołuje pozytywne skutki społeczne. Z uzasadnienia do projektu zmian w ustawie o zmianie ustawy przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz ustawę o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego

9. Niepodważanie legitymacji wymiaru sprawiedliwości przez inne władze

Zalecenie Komisji Europejskiej: "Władze polskie wzywa się do (...) powstrzymania się od działań i oświadczeń publicznych, które podważają legitymację wymiaru sprawiedliwości".

Do tej rekomendacji "biała księga" nie odnosi się wprost. W punkcie 28 natomiast znajduje się ogólnie brzmiące stwierdzenie, że "napięcia między władzami to natura demokracji".

"W zasadzie niemożliwy jest realny podział władz bez okresowego pojawiania się takich napięć. Tocząca się obecnie intensywna debata publiczna o tym, w jakim kierunku idą reformy jest najlepszym dowodem, że system demokratyczny w Polsce ma się dobrze i funkcjonuje prawidłowo. Debaty takie toczyły się w przeszłości – i toczyć będą nadal – również w innych krajach Unii" - stwierdza rząd w "białej księdze"

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie zgłosili jak dotąd ustawy, która regulowałaby zakres oświadczeń publicznych przedstawicieli władz. W przypadku Prawa i Sprawiedliwości to, co mówią publicznie politycy tej partii regulowane jest wewnętrznymi okólnikami partyjnego biura prasowego.

Autor: jp//kg / Źródło: tvn24.pl

Raporty:
Pozostałe wiadomości