Polska

"Rebelia na wschodzie Ukrainy nie do opanowania"

Polska

tvn24Gen. Waldemar Skrzypczak w "Jeden na jeden"

Obserwatorzy z misji OBWE nie zostaliby porwani przez separatystów bez zgody Moskwy - ocenił w "Jeden na jeden" gen. Waldemar Skrzypczak, były wiceszef MON. W jego opinii, sytuacja na Ukrainie jest beznadziejna i nie do opanowania.

Zdaniem gen. Skrzypczaka, uprowadzenie zagranicznych obserwatorów, to bardzo haniebne zdarzenie, które "plami honor munduru żołnierzy rosyjskich". - Bo na pewno oni mieli w tym swój udział - podkreślił gen. Skrzypczak.

Były wiceszef MON wyraził przekonanie, że obserwatorom OBWE nic nie grozi. - Gdyby cokolwiek im się stało, byłby to wielki, międzynarodowy skandal, który musiałby wywołać określoną interwencję, najprawdopodobniej militarną - ocenił gen. Skrzypczak.

- Będą jednak tak długo trzymani, jak to będzie wygodne dla Rosji. Dopóki nie przyprze się jej do muru, dopóty nie zostaną oni uwolnieni - dodał.

"Uniemożliwić wybory"

Pytany, czy obserwatorzy OBWE mogą być przetrzymywani aż do czasu wyborów prezydenckich na Ukrainie, które mają odbyć się 25 maja, odpowiedział, że nie jest to wykluczone.

- Rosja robi wszystko, aby te wybory, przynajmniej we wschodniej części Ukrainy, się nie odbyły - ocenił gen. Skrzypczak.

Jego zdaniem, służy temu m.in. przetrzymywanie obserwatorów OBWE i destabilizacja, jaką wywołują separatyści.

W opinii gen. Skrzypczaka "władze w Kijowie przespały aneksję Krymu". - Wszyscy mówili, że Krym jest pierwszym krokiem, zaś wschodnia Ukraina będzie kolejnym krokiem działań Putina. I niestety to się potwierdziło, a rząd ukraiński nie zrobił nic, aby zabezpieczyć wschodnią Ukrainę przed rebelią - powiedział były wiceszef MON.

Zaznaczył, że rebelia na wschodzie Ukrainy się rozlewa i jest nie do opanowania. - Rząd w Kijowie traci coraz bardziej wiarygodność. Jeśli sytuacja nie ulegnie radykalnej zmianie do wyborów, to ten rząd się nie utrzyma - ocenił.

W rękach separatystów

W składzie grupy, uprowadzonej w piątek w Słowiańsku we wschodniej Ukrainie, było siedmiu międzynarodowych obserwatorów wojskowych - trzech Niemców, Polak, Czech, Szwed, Duńczyk - i niemiecki tłumacz oraz pięciu ukraińskich wojskowych.

Szwed został uwolniony w niedzielę wieczorem ze względów zdrowotnych.

Według źródeł agencji Interfax-Ukraina, uprowadzeni są przetrzymywani w zajętej przez separatystów siedzibie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Ci chcą ich wymienić na osoby przetrzymywane przez władze ukraińskie.

Autor: MAC/tr/zp / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24