Narady szefa MSWiA po reportażu "Superwizjera"

TVN24

Joachim Brudziński rozmawiał o reakcjach na informacje ujawnione w reportażu "Superwizjera" tvn24
wideo 2/36

Szef MSWiA Joachim Brudziński spotkał się w poniedziałek z komendantem głównym policji Jarosławem Szymczykiem i prokuratorem krajowym Bogdanem Święczkowskim w sprawie reportażu "Superwizjera" TVN o środowisku polskich neonazistów. - W naszym kraju nie ma i nigdy nie będzie przyzwolenia na takie zachowania - napisano w komunikacie po rozmowach.

Dziennikarze "Superwizjera" TVN przeniknęli do szeregów organizacji Duma i Nowoczesność i ujawnili, co dzieje się na spotkaniach polskich neonazistów. Materiał "Superwizjera" w sobotni wieczór pokazała TVN24.

Prokuratura wszczęła śledztwo

"Szef MSWiA Joachim Brudziński rozmawiał dziś z nadinspektorem Jarosławem Szymczykiem, komendantem głównym policji, w sprawie działań po emisji reportażu "Superwizjera" - napisano w poniedziałkowym komunikacie na stronie resortu. Podczas spotkania omówiono między innymi współpracę policji w tej sprawie z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuraturą.

"Szef MSWiA zobowiązał policję do wsparcia działań ABW i przekazywania wszelkich informacji w tej sprawie. Po raz kolejny podkreślił, że w kraju doświadczonym przez ustroje totalitarne, takie jak niemiecki nazizm i sowiecki komunizm, propagowanie tych totalitaryzmów i symboli faszystowskich, czy celebrowanie urodzin Adolfa Hitlera, jest haniebne i zasługuje na szczególne potępienie" - napisano w komunikacie.

Brudziński spotkał się w poniedziałek również z prokuratorem krajowym Bogdanem Święczkowskim, który objął specjalnym nadzorem śledztwo w Gliwicach.

Tamtejszy śledczy - we współpracy z ABW - wszczęli postępowanie pod kątem między innymi publicznego propagowania faszyzmu lub innego totalitarnego ustroju państwa.

Przesłuchiwani będą bohaterowie reportażu i obchodów w wodzisławskim lesie, Mateusz S., lider Dumy i Nowoczesności oraz wiceprezes Jacek Lanuszny, równocześnie asystent prezesa Ruchu Narodowego, posła Roberta Winnickiego.

Chodzi o czyny z artykułu 256, paragrafy 1 i 2.

- Postępowanie dotyczy publicznego propagowania faszyzmu na terenie Wodzisławia Śląskiego w związku z obchodami rocznicy urodzin Adolfa Hitlera w dniu 13 maja 2017 roku - powiedziała Joanna Smorczewska, rzeczniczka prokuratory okręgowej w Gliwicach.

Na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro śledczy analizują też kwestię delegalizacji stowarzyszenia Duma i Nowoczesność. Przedmiotem analizy będzie faktyczna działalność stowarzyszenia i zaangażowanych w nie osób, a nie wyłącznie jego statut i inne dokumenty. Celem jest ustalenie, czy organizacja Duma i Nowoczesność odwołuje się w swoich działaniach do metod i praktyk nazizmu, faszyzmu albo innych totalitarnych ideologii. Jeśli potwierdzą to ustalenia dowodowe, prokuratura skieruje do sądu wniosek o rozwiązanie stowarzyszenia.

"Nie zamykać oczu na pewne wydarzenia i po prostu karać"
tvn24

"Zjawisko jest groźne, jest bardzo niebezpieczne"

W poniedziałek również wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński odniósł się do ujawnionych w sobotę przez "Superwizjer" TVN nagrań. Podczas spotkania w Białymstoku przypomniał, że w Polsce zgodnie z obowiązującym prawem, propagowanie faszyzmu, komunizmu i innych systemów totalitarnych jest prawnie zakazane.

- Zjawisko jest groźne, jest bardzo niebezpieczne - mówił. - My musimy się umówić, proszę państwa - i bardzo o to proszę - (...) żebyśmy się wszyscy umówili, że państwo, jego organy podejmują działania (...) to, co do nich należy - ale także społeczeństwo, media - tego typu zjawiska muszą być potępiane - podkreślił.

- Potępienie społeczne jest ważne, jest ważnym elementem, bo to oznacza brak przyzwolenia. Oczywiście organy odpowiednie, policja, ABW, rząd, prokuratura będą robić wszystko, co do nich należy - powiedział Zieliński.

Na pytanie czy Stowarzyszenie Duma i Nowoczesność powinno zostać zdelegalizowane, Zieliński odpowiedział, że trzeba poczekać na wyniki śledztwa, ale tego nie wykluczył.

- Trudno wykluczyć cokolwiek, tak również i to, ale na dzisiaj trudno jest przesądzać nie znając całości tej sprawy - mówił.

- Organizacje działające legalnie i nielegalnie, osoby, nie mogą mieć przyzwolenia, jeśli posługują się językiem nienawiści, czynem nienawiści. To jest antycywilizacyjne, bardzo groźne dla ustroju państwa, dla nas wszystkich jako obywateli, z tym musimy wszyscy walczyć - powiedział Zieliński.

Autor: mnd//kg / Źródło: mswia.gov.pl, tvn24