"Mistrzem zbrodni to nasz radny nie jest". Zerwał plakat rywala, ma zasiąść w komisji wyborczej

TVN24

Jak dowiedział się tvn24.pl, radny PiS zniszczył plakat wyborczy politycznego konkurenta, który startuje z list Koalicji Obywatelskiejtvn24.pl
wideo 2/36

Radny Prawa i Sprawiedliwości zniszczył plakat wyborczy politycznego konkurenta startującego z list Koalicji Obywatelskiej. Policjanci ukarali radnego upomnieniem – dowiedział się portal tvn24.pl.

Działania radnego Krzysztofa Więckowskiego, wiceprzewodniczącego rady miejskiej w jednym z najmniejszych polskich miast - Wyśmierzycach - nagrała kamera zawieszona na jednym z lokalnych sklepów.

- Podjechał swoim dostawczym autem, zastawiając widok na ścianę budynku, na której wisiały dwa plakaty wyborcze: mój i konkurencji z Prawa i Sprawiedliwości. Gdy po sekundzie odjechał, mojego plakatu już nie było - mówi Andrzej Oziębło, samorządowiec, który startuje z szóstego miejsca na listach Koalicji Obywatelskiej w regionie.

"Mistrzem zbrodni to nasz radny nie jest"

Sprawę zgłosił jeszcze tego samego dnia – czyli 18 września – policjantom z komendy powiatowej w Białobrzegach.

- Film z monitoringu zamieściłem na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych. Natychmiast rozdzwonił się telefon, w Wyśmierzycach tylko jedna osoba ma takie auto – mówi nam samorządowiec.

Jak nieoficjalnie przekazali nam policjanci z Białobrzegów, sprawcę zniszczenia plakatu zarejestrowały w sumie trzy kamery: sklepowa, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, a także kolejna prywatna. – Mistrzem zbrodni to nasz radny nie jest – mówi tvn24.pl jeden z policjantów.

Potwierdziliśmy oficjalnie, że dla śledczych sprawa zakończyła się w ubiegłym tygodniu. Potraktowali ją jako wykroczenie z artykułu 67 par. 1 Kodeksu wykroczeń, który mówi "kto uszkadza lub usuwa ogłoszenie wystawione publicznie przez instytucję państwową, samorządową albo organizację społeczną lub też w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem podlega karze aresztu albo grzywny". Maksymalna wysokość grzywny to pięć tysięcy złotych.

– Krzysztof W. przyznał się do winy i został ukarany upomnieniem – mówi oficer prasowa komendy w Białobrzegach sierżant sztabowy Ewa Kozyra.

Członek komisji wyborczej

Do samego wiceprzewodniczącego rady miejskiej udało nam się dodzwonić, jednak przerwał połączenie. Nie zareagował na pytania przesłane w SMS-ach.

Poszkodowany Andrzej Oziębło uważa tymczasem, że policjanci zakończyli sprawę "w sposób skandaliczny". - To nawet nie symboliczna kara. Kodeks wykroczeń za takie działanie przewiduje do pięciu tysięcy złotych – mówi.

Jednak policja podkreśla, że możliwość ukarania sprawcy upomnieniem daje funkcjonariuszom artykuł 41 Kodeksu wykroczeń. Mówi on, że "w stosunku do sprawcy czynu można poprzestać na zastosowaniu pouczenia, zwróceniu uwagi, ostrzeżeniu lub zastosowaniu innych środków oddziaływania wychowawczego".

- Upomnienie jest również formą kary - tak oficer prasowa odpowiedziała na pytanie o podjętą przez funkcjonariuszy decyzję.

Krzysztof Więckowski jest zarazem członkiem komisji wyborczej w Wyśmierzycach wskazanym przez komitet wyborczy Prawa i Sprawiedliwości.

- Będę apelował do swojej politycznej konkurencji o wycofanie tej kandydatury. Jeśli niszczy materiały wyborcze, to do czego się może posunąć w komisji wyborczej? – mówi Oziębło.

Autor: Robert Zieliński (Robert_zielinski@tvn.pl) / Źródło: tvn24.pl

Raporty: