Przerażający stan powietrza na Śląsku. "Bez pomocy państwa, nigdy z problemu nie wyjdziemy"

Polska

tvn24"To, czym pali się w piecach w Polsce, to rzecz kompletnie nieucywilizowana"

Żywiec to najbardziej zanieczyszczone miasto w Europie - wynika z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). To nie koniec złych wiadomości, bowiem w pierwszej dziesiątce znajdziemy jeszcze pięć innych polskich miast. - To, czym pali się w piecach u nas, to rzecz kompletnie nieucywilizowana - mówił we "Wstajesz i weekend" w TVN24 Marek Józefiak z organizacji Polska Zielona Sieć.

Według Światowej Organizacji Zdrowia wśród 50 miast Unii Europejskiej z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, aż 33 znajduje się w Polsce. Raport opublikowany przez WHO był w niedzielę tematem rozmowy w studiu TVN24.

- Potrzeba nam kompleksowych działań - mówił Marek Józefiak. - Także ze strony władz regionalnych, bo to sejmiki województw mogą wprowadzać uchwały antysmogowe. Takie rozwiązania przyjęto np. w Krakowie.

Jak podkreślił, stolica Małopolski jest jedynym polskim miastem, które przyjęło regulacje związane z walką ze smogiem.

Potrzebne wsparcie na szczeblu krajowym

- Na ekologię musimy patrzeć z punktu widzenia ekonomicznego, ponieważ ludzi po prostu nie stać na palenie dobrymi paliwami - stwierdził z kolei Antoni Szlagor, burmistrz Żywca, które w raporcie znalazło się na pierwszym miejscu.

- Bez pomocy z Warszawy nie jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z tym problemem - dodał.

Szlagor podkreślił, że samorządowcy załatwiają wiele kwestii z zakresu ochrony środowiska, jednak kluczową rolę odgrywają dobrze przygotowane przepisy, ustalane na szczeblu krajowym. Z jego punktu widzenia, niezwykle istotna jest pomoc finansowa państwa.

Burmistrz przyznał także, że raport WHO będzie stanowić dla niego ważny argument w rozmowach z ministerstwem ochrony środowiska, Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska oraz z władzami województwa, dotyczących finansowego wsparcia likwidacji tego problemu.

- Nie boję o turystykę w Żywcu. Patrzę na dane ze stacji monitorowania powietrza, która dzisiaj podaje, że stan powietrza jest bardzo dobry - powiedział Szlagor, który podkreślił, że raport WHO w głównej mierze odnosi się okresu, w którym ogrzewa się domy. - Podkreślam, państwo musi się aktywnie włączyć. Węgiel złej jakości nie może kosztować tyle ile kosztuje, bo nigdy z tego problemu nie wyjdziemy - stwierdził.

Józefiak: problem trzeba rozwiązać jak najszybciej

Marek Józefiak zgodził się z burmistrzem Żywca, podkreślając, że problem dotyczy całej Polski.

- Państwo musi wesprzeć samorządy, ponieważ węgiel taki jak miał czy muł nie powinien być w ogóle dopuszczany na rynek. Musimy również uregulować to, w jakich instalacjach spalamy go - ocenił ekspert.

- To, czym ogrzewa się domy, to rzecz kompletnie nieucywilizowana. Pali się węglem złej jakości, w niesprawnych instalacjach. Nie mamy żadnych standardów pieców w Polsce - zaznaczył.

Przypomniał także, że w naszym kraju najpopularniejsze są piece tzw. kopciuchy, które powodują 10-krotnie większe zanieczyszczenie, niż najnowsze piece węglowe oferowane przez polskich producentów.

Józefiak przypomniał, że funkcjonują różne programy, z których samorządy mogą korzystać, na przykład refundacji wymiany kotłów domowych. Dzięki nim można uzyskać zwrot 80-90 proc. kosztów nowoczesnego pieca węglowego. Województwo małopolskie uzyskało aż 100 mln euro z Unii Europejskiej na program wymiany pieców, żeby zmniejszyć źródło zanieczyszczeń.

Przedstawiciel organizacji Polska Zielona Sieć zaznaczył, że rozwiązania powinny zostać opracowane jak najszybciej, bo "w kolejnej perspektywie finansowej UE pewnie już nie będzie takich dużych pieniędzy dla Polski".

- Przyjmując uchwałę antysmogową, nie musimy kazać ludziom wymieniać pieca z dnia na dzień. Możemy powiedzieć: słuchajcie w 2025 roku będzie dopuszczone to czy tamto, macie czas, żeby się dostosować - dodał.

Śmiercionośny pył

Raport WHO jest miażdżący dla Polski. 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast UE leży w naszym kraju. Co więcej, pierwsze miejsce zajmuje Żywiec, a tuż za nim plasuje się Pszczyna.

WHO, przy opracowaniu zestawienia, brała pod uwagę poziom pyłu zawieszonego PM2.5, który jej zdaniem, należy do najbardziej szkodliwego dla zdrowia człowieka spośród innych zanieczyszczeń atmosferycznych.

PM2.5 to pył zawieszony o średnicy 2.5 mikrometrów, tj. 20-35 razy mniejszej niż wynosi średnica ludzkiego włosa.

Według Światowej Organizacji Zdrowia długotrwałe narażenie na działanie pyłu zawieszonego PM2,5 skutkuje skróceniem średniej długości życia, a krótkotrwała ekspozycja na wysokie stężenia pyłu PM2,5 powoduje wzrost liczby zgonów z powodu chorób układu oddechowego i krążenia oraz wzrost ryzyka nagłych przypadków wymagających hospitalizacji (nasilenie astmy, ostra reakcja układu oddechowego, osłabienie czynności płuc, itp.).

PM2.5 razem z pyłem PM10, silnie rakotwórczym benzo(a)pirenem oraz trującymi związkami chemicznymi (tlenki siarki, tlenki azotu, tlenek węgla, metale ciężkie, sadza) wchodzi w skład smogu.

Cała rozmowa z Markiem Józefiakiemtvn24

Autor: tmw//plw / Źródło: tvn24, tvn24bis.pl