W środę w obecności prezydenta Karola Nawrockiego ślubowanie złożyli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek. Do pałacu nie została zaproszona pozostała czwórka nowych sędziów TK wybranych przez Sejm: Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska, Maciej Taborowski oraz Marcin Dziurda.
Politycy koalicji rządowej rozważają alternatywne scenariusze zaprzysiężenia pozostałych sędziów, w tym na przykład złożenie przez nich ślubowania przed marszałkiem Sejmu. Z kolei szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekonywał, że w polskim porządku prawnym nie istnieje podstawa do przeprowadzenia ślubowania w inny sposób, a tym bardziej przed innym organem niż prezydent.
Rosati: prezydent ma tyle kompetencji, ile zapisano w konstytucji
Decyzję prezydenta komentował w czwartkowym programie "News Michalskiego" w TVN24+ prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i sędzia Trybunału Stanu Przemysław Rosati. Był między innymi pytany, czy złożenie ślubowania w alternatywnej formie byłoby przestępstwem.
- Trudno znaleźć przepis Kodeksu karnego, który miałby zostać naruszony w takiej sytuacji, gdyby sędzia prawidłowo wybrany przez Sejm wybrał inną formę złożenia ślubowania - odpowiedział.
- Pan prezydent ma tyle kompetencji, ile zapisano w konstytucji i w ustawie i powinien w tym zakresie działać - odparł. - Z drugiej strony styl sprawowania urzędu prezydenta przez wielu prezydentów w ostatnich dwudziestu latach sprowadzał się do tego, że prezydenci, ponieważ są politykami, w sposób naturalny poszerzają swoje kompetencje albo tak interpretują konstytucję, aby te kompetencje sobie przypisywać - ocenił.
Zgodził się także ze stwierdzeniem prowadzącego Patryka Michalskiego, że u Nawrockiego widać "monarchiczny rys".
- Mam nadzieję, że pan prezydent zatrzyma się na zapisach konstytucji, bo proszę pamiętać, że konstytucja nie przewiduje monarchii w Polsce - wskazał.