Rosyjska propaganda, czy "po prostu bycie sobą"? Minister o Czarnku
- Trzeba zmusić Unię Europejską do zaprzestania na ten moment finansowania zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich - powiedział w poniedziałek kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek.
Słowa Czarnka skomentował minister energii Miłosz Motyka z PSL w "Jeden na jeden" w TVN24. - To nie jest jedna wypowiedź, to jest niestety smutna, ale konsekwentna polityka Przemysława Czarnka - ocenił. Jak dodał, "to nie jest działanie na użytek antyukraińskiej propagandy, bo Przemysław Czarnek ją tworzy, on jest jej kreatorem".
- Kto w 2022 roku mówił o tym, że Ukrainę należy zdenazyfikować i uzasadniał w ten sposób atak, a kto dzisiaj mówi o tym, że na Ukrainie odradza się nazizm? Władimir Putin i Przemysław Czarnek - wskazał. - Kto mówił wtedy i teraz o tym, by nie wspierać Ukrainy? Władimir Putin i Przemysław Czarnek. Kto mówił o tym, że Ukraińcy prowokują do takich zachowań niechętnych wobec siebie? Przemysław Czarnek i Władimir Putin - wymieniał Motyka.
- Ja nie wiem, czy to jest powtarzanie rosyjskiej propagandy, czy to nie jest po prostu wreszcie bycie sobą - skomentował.
Motyka: zdecydowana większość polityków PiS-u tak myśli
Po oburzeniu, jakie wywołała wypowiedź Przemysława Czarnka Kaczyński zapowiedział, że sprawa ta "zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii". Prezes PiS zapewnił we wtorek, że jego ugrupowanie "stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna".
Jednak, według Motyki, Czarnka nie spotka żadna kara za swoje słowa. - Nie będzie żadnych konsekwencji, bo zdecydowana większość polityków PiS-u tak myśli - ocenił minister.
- Gdy Przemysław Czarnek wygłosił swoje absurdalne, kłamliwe, głupie, sprzeczne z polską racją stanu i bezpieczeństwem Polski, całego naszego regionu i Paktu Północnoatlantyckiego zdanie, to co było znamienne? Peany polityków PiS-u na jego cześć. - powiedział Motyka.
Motyka o "wyścigu Kaczyńskiego z Braunem"
W poniedziałek grupa posłów PiS złożyła w Sejmie projekt uchwały "w sprawie sprzeciwu wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej w związku z gloryfikacją sprawców zbrodni wołyńskiej". Jak ocenił Motyka, słowa Czarnka wpisują się zatem w szerszą narrację Prawa i Sprawiedliwości.
Dzieje się tak, mówił minister, ponieważ "Jarosław Kaczyński ściga się na populizm z Grzegorzem Braunem". - Natomiast od początku do końca powinien zdawać sobie sprawę z tego, że on ten wyścig przegra. Nie będzie bardziej prorosyjski niż Grzegorz Braun, nie da się - mówił. Jak dodał, "po co głosować na podróbę, jeżeli ma się oryginał?".
Sprawa immunitetu Bartoszewskiego
Prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał marszałkowi Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu posłowi PSL Władysławowi Teofilowi Bartoszewskiemu - przekazała we wtorek prokuratura. Zawiadomienie wobec wiceministra spraw zagranicznych złożyła Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich w Zamku Królewskim w Warszawie.
Motyka mówił w TVN24 o krokach, które planuje podjąć w tej sprawie jego partia. - Po pierwsze będą wyjaśnienia pana ministra Bartoszewskiego, który konsekwentnie w tej sprawie uważa, że do tego, co zarzucają mu śledczy, nie doszło - powiedział.
Czy wyjaśnienia będą dla PSL wystarczające? - To nie jest kwestia naszej satysfakcji, tylko tego, by pan minister Bartoszewski wytłumaczył swoje racje przed śledczymi. I to będzie dla nas główną determinantą - zapowiedział. - Te wyjaśnienia są konieczne. I później kwestia uniewinnienia się w całym procesie, który będzie przeprowadzany przez prokuraturę - mówił Motyka.