"W Kościele jest prosta zasada". Hierarchowie "nic nie wiedzą" o sprawie arcybiskupa Głódzia

TVN24

Hierarchowie o sprawie arcybiskupa Głodziatvn24
wideo 2/5

- Sprawa nie była mi w żaden sposób zgłaszana - komentuje zarzuty, jakie padają pod adresem metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia, prymas Polski Wojciech Polak. - Państwo dobrze wiecie, gdzie możecie pytać: w nuncjaturze - odpowiada z kolei metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś.

Reporterzy "Czarno na białym" w materiale o metropolicie gdańskim Sławoju Leszku Głódziu ujawnili między innymi fragmenty świadectwa jednego z księży, który współpracował z arcybiskupem. Pod jego adresem padają zarzuty ubliżania, publicznego poniżania i psychicznego znęcania się. Reporterzy rozmawiali z kilkunastoma byłymi i obecnymi duchownymi. Wszyscy opisywali podobny mechanizm psychicznej przemocy, której doświadczyli w kontaktach ze swoim kościelnym przełożonym. Redakcja wysłała do gdańskiej kurii kilkanaście pytań dotyczących przytaczanych informacji. Mimo upływu dwóch miesięcy nikt nie odpowiedział.

ZOBACZ MATERIAŁ "CZARNO NA BIAŁYM" O ZARZUTACH POD ADRESEM ARCYBISKUPA

Według informatorów "Czarno na białym" księża, którzy mieli być krzywdzeni przez arcybiskupa Głódzia, szukali pomocy u przedstawiciela papieża w Polsce, a ich świadectwa dostało dwóch ostatnich nuncjuszy apostolskich w Polsce - arcybiskup Celestino Migliore i nuncjusz arcybiskup Salvatore Pennacchio. Reporterzy wysłali pytania do nowego nuncjusza, co zamierza zrobić w tej sprawie, ale jak do tej pory nie otrzymali odpowiedzi. Księża, którzy składali w tej sprawie świadectwa, twierdzą, że nikt się z nimi nie kontaktował i nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić składane przez nich relacje.

"Nie znam tej sprawy"

O zarzuty pod adresem arcybiskupa Głódzia pytany był w piątek na V Ogólnopolskim Kongresie Nowej Ewangelizacji w Gnieźnie prymas Polski Wojciech Polak.

- W sprawie arcybiskupa Głódzia nie mogę nic powiedzieć, ponieważ jestem od wczoraj na kongresie i nie znam tej sprawy, ani o niej nie słyszałem, ani się z nią nie zapoznawałem. Nie była mi w żaden sposób zgłaszana. Nie umiem nic więcej powiedzieć - podkreślił. Pytany, czy po emisji reportażu przyjrzy się sprawie abp. Głódzia, odparł: - Ja nie mam tytułu, żeby się przyglądać sprawie arcybiskupa Głódzia. Adresatem jest nuncjusz apostolski, wobec każdego biskupa, nie tylko arcybiskupa Głódzia.

"Biskup może być oceniony przez papieża"

Metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś również przekonywał, że "nic nie wie o sprawie". - Państwo dobrze wiecie, gdzie możecie pytać: w nuncjaturze. W Kościele jest prosta zasada, że biskup może być oceniony przez papieża - zaznaczył. - Jeżeli były jakieś problemy, to były zgłaszane do nuncjatury - dodał.

Autor: ads,js//kg / Źródło: tvn24

0