Codzienne posiedzenia, trzy protesty już rozpoznane. Rzecznik SN wyjaśnia procedury

TVN24

Laskowski: na dzisiaj mamy 62 protesty wyborczetvn24
wideo 2/38

Codziennie są posiedzenia składu trzech sędziów Sądu Najwyższego - podkreślił w rozmowie z TVN24 sędzia Michał Laskowski, rzecznik SN. Tłumaczył, jak w praktyce wygląda procedura rozpatrywania zgłoszonych protestów wyborczych.

Upłynął termin składania protestów przeciwko ważności wyborów parlamentarnych. Zastrzeżenia można było zgłaszać we wtorek do godziny 16 w Sądzie Najwyższym lub wysłać pocztą do końca dnia.

W rozmowie z TVN24 w środę rano rzecznik SN sędzia Michał Laskowski poinformował, że do tej pory do Sądu Najwyższego wpłynęły 62 protesty wyborcze.

- Pierwsze trzy zostały już w pewnym sensie rozpoznane. Po wstępnej kontroli formalnej uznano, że to nie są protesty, że nie można nadać im biegu - powiedział.

- Jest jeszcze parę protestów, które wpłynęły do nas za pośrednictwem maila, faksem lub przez portal ePUAP. To nie może być potraktowane jako protest wyborczy - wyjaśnił.

Najpierw kontrola formalna, potem merytoryczna

Laskowski tłumaczył, jak wygląda procedura rozpatrywania zgłoszonych protestów.

- Codziennie są posiedzenia składu trzech sędziów Sądu Najwyższego, którzy najpierw dokonują kontroli formalnej protestu: czy został złożony w terminie, czy przez uprawnioną osobę, czy są w nim zarzuty poparte jakimiś okolicznościami wskazanymi przez autora protestu - takie zarzuty zgodnie z ustawą trzeba sformułować - powiedział sędzia.

Wyjaśnił, że dopiero po kontroli formalnej "przechodzi się do etapu merytorycznego rozpoznania zasadności protestu".

Głosów nie przeliczają komisarze wyborczy

Michał Laskowski powiedział, że Sąd Najwyższy może zwrócić się do sądu niższej instancji o tak zwaną pomoc sądową, na przykład przy ponownym przeliczaniu głosów.

- Dotychczas Sąd Najwyższy z reguły korzystał z pomocy sądowej. Sytuacja może nie była identyczna, ale zdarzały się sytuacje, kiedy tu, w Sądzie Najwyższym, przeliczano głosy czy dokonywano oględzin kart do głosowania - stwierdził.

Sędzia podkreślił, że w procedurze rozpatrywania protestów wyborczych głosów nie liczą komisarze wyborczy.

Jak wygląda procedura rozpatrywania wniosków o protest wyborczy? Michał Laskowski komentuje
tvn24

PiS powołało się na błędny artykuł. Czy to dyskwalifikuje wniosek?

PiS w złożonych protestach, związanych z wyborami do Senatu, powołało się na artykuł 227 Kodeksu wyborczego, który dotyczy wyborów do Sejmu. Senatu dotyczą artykuły 268 i 269. Czy może to spowodować nieważność protestu? - Decyzję w tej sprawie podejmie sąd. Wydaje się jednak, że taki błąd formalny, bo chyba mamy tu do czynienia z błędnym wskazaniem przepisu, nie powinien mieć zasadniczego wpływu na rozpoznanie protestu - wyjaśnił Laskowski.

Dodał, że "takie błędy się zdarzają w różnych pismach procesowych w apelacjach czy kasacjach".

- Z reguły podchodzi się do tego tak, że jest to błąd natury formalnej, który nie podważa możliwości wniesienia samego protestu - podkreślił rzecznik Sądu Najwyższego.

Czy błędny adresat zdecyduje o nieważności protestu?

- Mamy taki stan prawny, że protesty rozpatruje jedna izba (Sądu Najwyższego - red.): Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Społecznych - podkreślił Laskowski.

Tymczasem zdarza się, że protesty adresowane są do innych komórek SN.

- Rozumiem intencje tych, którzy adresowali swoje protesty czy to do pani pierwszej prezes (Małgorzaty Gersdorf), czy do Izby Pracy, która kiedyś rozpoznawała protesty. Nie chcę uprzedzać decyzji, ale wydaje się, że (...) zgodnie z regułami zostaną te protesty przekazane do właściwej izby - powiedział sędzia.

- To rutynowa czynność - podkreślił.

Protest uznany za zasadny. Co potem?

- Izba na koniec procesu oceniania protestu wydaje uchwałę o ważności lub nieważności wyborów w jakimś fragmencie lub całości - powiedział rzecznik SN.

Po stwierdzeniu nieważności Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Społecznych zwraca się do Państwowej Komisji Wyborczej o zainicjowanie dalszych czynności, które "mogą sprowadzać się do powtórzenia wyborów w jakimś okręgu" - dodał sędzia Laskowski.

Kodeks wyborczy stanowi, że Sąd Najwyższy, podejmując uchwałę o nieważności wyborów lub nieważności wyboru posła lub senatora "stwierdza wygaśnięcie mandatów w zakresie unieważnienia oraz postanawia o przeprowadzeniu wyborów ponownych lub o podjęciu niektórych czynności wyborczych, wskazując czynność, od której należy ponowić postępowanie wyborcze".

CZYTAJ TAKŻE NA KONKRET24: Rozpatrywanie protestów wyborczych i ponowne przeliczanie głosów. Pytania i odpowiedzi

Cała rozmowa z Michałem Laskowskim o protestach wyborczych
tvn24

Autor: akw//rzw / Źródło: tvn24

Raporty: