"Dość zemsty na wojskowych emerytach". Lewica protestuje przeciwko ustawie dezubekizacyjnej

"Dość zemsty na wojskowych emerytach". Protest przeciwko ustawie dezubekizacyjnej
tvn24Miała być konferencja, protest przeniósł się na ulicę

Do zmiany tak zwanej ustawy dezubekizacyjnej, obniżającej emerytury i renty byłych pracowników aparatu bezpieczeństwa PRL oraz ich rodzin wzywali w sobotę uczestnicy manifestacji zorganizowanej przed Sejmem przez SLD oraz Federację Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.

Zapowiedziano m.in. zgłoszenie obywatelskiego projektu ustawy zmieniającej - jak to określono - "represyjną" ustawę oraz ogłoszono powstanie komitetu inicjatywy ustawodawczej. Obywatelski projekt ma - jak poinformowano - "wyeliminować" z porządku prawnego zapisy z tzw. ustawy dezubekizacyjnej i "przywrócić godną emeryturę za służbę".

- Pierwszym celem jest powołanie komitetów protestacyjnych, (...) drugim powołanie obywatelskiego komitetu inicjatywy ustawodawczej (...), którego zadaniem będzie między innymi zbieranie podpisów obywateli popierających nasz projekt - mówił do zgromadzonych prezydent Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych Zdzisław Czarnecki. Dodał, że głównym zadaniem inicjatywy jest "ochrona godności i honoru żołnierza i funkcjonariusza, pieniądze są na drugim miejscu".

Cofnięta zgoda na konferencję

Pierwotnie SLD planowało organizację w sobotę w Sejmie konferencji zatytułowanej: "Ochrona praw funkcjonariuszy i żołnierzy w demokratycznym państwie". Kancelaria Sejmu cofnęła jednak zgodę na jej organizację - jak podano, z przyczyn organizacyjnych i bezpieczeństwa.

- Organizator zgłosił do uczestnictwa w niej niemalże 700 osób. Dodatkowo, podkreślam, że zarówno liczba gości, jak i rzeczywista tematyka konferencji, nie była ujęta we wstępnym wniosku organizatorów - uzasadniał w środę dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

- Chcieliśmy spotkanie odbyć w Sejmie, ale powiedziano nam, że zagrażamy bezpieczeństwu państwa, czyli że byli generałowie, oficerowie i podoficerowie zagrażają bezpieczeństwu państwa. Jeśli nie możemy się spotkać wewnątrz Sejmu, to musimy odbyć spotkanie na powietrzu - powiedział w sobotę dziennikarzom europoseł SLD Janusz Zemke.

Ustawa dezubekizacyjna

Uchwalona 16 grudnia 2016 r. i podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę 29 grudnia ustawa obniża emerytury i renty "za służbę na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Od 1 października 2017 r. maksymalna emerytura dla tych osób nie będzie mogła być wyższa niż średnie świadczenie w ZUS (emerytura - ok. 2 tys. zł, renta - ok. 1,5 tys. zł, renta rodzinna - ok. 1,7 tys. zł).

Zemke dodał, że polski Sejm na mocy tej ustawy "przyjął odpowiedzialność zbiorową" funkcjonariuszy. - Obecna władza PiS na tej grupie się po prostu mści, to jest po prostu zwykła zemsta. Żadna władza nie jest jednak wieczna, wybory będą za dwa lata i być może władza nowa będzie to musiała zmienić - zaznaczył.

- Trzy zasady, które są fundamentem działania służb specjalnych w każdym kraju to: ciągłość pracy, konspiracja działań i zaufanie. Polska wszystkie te trzy zasady złamała - mówił do manifestantów były szef WSI generał Marek Dukaczewski. Dodał, że Polska "w zakresie zaufania - i w NATO i w UE - przesunęła się na szary koniec".

Polityk i były szef MSWiA w latach 2004-2005 Ryszard Kalisz powiedział z kolei, że "musimy walczyć o państwo wolnych i równych obywateli". "Nie możemy jako państwo być zakładnikiem Nowogrodzkiej" - mówił. Dodał, że "kiedykolwiek władza PiS przeminie, będziemy musieli dochować godności każdego człowieka; ci którzy łamią prawo będą musieli ponieść konsekwencje (...) ale my nie będziemy stosowali odpowiedzialności zbiorowej".

"Represjonowani emeryci mundurowi"

Uczestnicy sobotniej manifestacji trzymali transparenty z hasłami: "Władzo! Dość zemsty na wojskowych emerytach", "No pasaran!", "Represjonowani emeryci mundurowi". Skandowali: "Polska wolna od kaczyzmu".

Według szacunków MSWiA obniżonych zostanie ponad 18 tys. emerytur policyjnych, ponad 4 tys. policyjnych rent inwalidzkich i ponad 9 tys. rent rodzinnych. Informacje o przebiegu służby funkcjonariuszy ma sprawdzać IPN, który informował, że weryfikacja obejmie ponad 240 tys. osób.

W katalogu znalazły się m.in. służby i jednostki organizacyjne Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, jednostki wypełniające zadania wywiadowcze i kontrwywiadowcze, wypełniające zadania Służby Bezpieczeństwa, wykonujące czynności operacyjno-techniczne niezbędne w działalności SB, a także odpowiedzialne za szkolnictwo, dyscyplinę, kadry i ideowo-wychowawcze aspekty pracy w SB. Kolejna grupa formacji, to jednostki organizacyjne Ministerstwa Obrony Narodowej i ich poprzedniczki, m.in. informacja wojskowa, wojskowa służba wewnętrzna, zarząd II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Autor: mw//rzw / Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości