"Panie premierze, już panu nie wierzę". Protest pracowników prokuratur

TVN24

Protest pracowników prokuratortvn24
wideo 2/3

Pracownicy prokuratur - podobnie jak pracownicy sądów - domagają się podwyżek. Wychodzą przed siedziby w ramach ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. W czwartek protest odbywa się między innymi w Olsztynie, w Gorzowie Wielkopolskim, Katowicach, Poznaniu i w Krakowie.

Pracownicy prokuratur poinformowali w ubiegłym tygodniu, że ogólnopolski protest rozpoczną 27 grudnia. Ich podstawowy postulat to poprawa warunków pracy i płacy. Domagają się tysiąc złotych podwyżki do każdego etatu.

W czwartek pracownicy prokuratur - Wykorzystując 20-minutowe przerwy - wyszli przed siedziby w ramach ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, aby zwrócić uwagę na swoje niskie zarobki.

Obecnie protest odbywa się m.in. w Olsztynie, w Gorzowie Wielkopolskim, Katowicach, Poznaniu i w Krakowie.

POSTULATY PRACOWNIKÓW PROKURATUR. CZYTAJ >

Jak zapowiadają, ten protest będzie kontynuowany. Podkreślają, że po świętach od 27 grudnia forma tego protestu będzie zaostrzona.

Jak mówią niektórzy pracownicy, wcale nie jest wykluczone, że wzorem pracowników sądów, pójdą na zwolnienia lekarskie.

Związkowcy domagają się podwyżek

Prokuratorscy związkowcy swe postulaty przedstawili podczas konferencji prasowej w Sejmie. Konferencja rozpoczęła się w czwartek o godzinie 12, czyli wtedy, gdy w całym kraju pracownicy prokuratur wyszli przed budynki.

Jak mówiła podczas konferencji wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, a jednocześnie posłanka Kukiz'15 Barbara Chrobak, "okazuje się, że wynagrodzenia w ponad 350 prokuraturach rejonowych to średnio 1 tys. 870 zł netto, tymczasem średnia płaca w gospodarce w pierwszym kwartale tego roku wyniosła prawie 3 tys. 300 zł netto".

- To prokuratura od 2016 r. zintensyfikowała walkę z przestępczością skarbową, co odbiło się na wzroście ściągalności podatków. (...) Nasze przesłanie do premiera jest krótkie: nie ma VAT-u bez sekretariatu w prokuraturze - podkreśliła Chrobak.

Przewodniczący związku prokurator Jacek Skała powiedział, że związkowcy domagają się podniesienia płac dla pracowników prokuratur i sądów w 2019 r. o tysiąc złotych netto miesięcznie, niezwłocznego uchwalenia planu modernizacji prokuratury gwarantującego coroczne podwyżki uposażeń, debaty parlamentarnej nad kwestią płac pracowników sądów i prokuratur oraz stworzenia nowej ustawy o pracownikach sądów i prokuratury, która będzie zawierać gwarancje podwyższenia płac wszystkich zatrudnionych w wymiarze sprawiedliwości.

Protest pracowników prokuratur

Kilkudziesięciu pracowników, którzy protestowali m.in. przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Katowicach, wyszli przed budynek z hasłami: "Pracujemy uczciwie, chcemy zarabiać godziwie", "Ważniejsza statystyka niż pensja pracownika", "Panie premierze, już panu nie wierzę".

- Protestujemy, bo od wielu wielu lat nasze wynagrodzenia są zamrożone. Niestety nie ma żadnej woli do tego, aby te wynagrodzenie w jakikolwiek sposób podnosić - powiedział w rozmowie z TVN24 pracownik Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

- My sobie zdajemy sprawę, że sytuacja w budżecie jest taka jaka jest. Jest koniec roku i na pewno tych pieniędzy w tej chwili nie będzie. Czy coś się wydarzy w przyszłym roku? Mamy nadzieję - dodał.

Asystentka prokuratora z Katowic również podkreślała, że pracownicy chcą podniesienia pensji, "aby była na godnym poziomie". - Abyśmy mogli się utrzymać bez kredytów, pożyczek, bądź wsparcia rodziny, bo niestety na chwilę obecną jest to niemożliwe bez dodatkowego wsparcia - mówiła.

Jak dodała, ma bardzo odpowiedzialną pracę. - Stawia mi się dużo wymagań, praktycznie na poziomie prokuratora, niestety moja pensja jest trzykrotnie niższą niż pensja prokuratura, dlatego postanowiliśmy wyjść na ulicę - tłumaczyła.

Protest pracowników prokuratury w Katowicachtvn24

Protest pracowników sądów

W ubiegłym tygodniu odbywał się natomiast protest pracowników sądów polegający m.in. na korzystaniu przez nich ze zwolnień lekarskich. Domagali się oni podwyżki wynagrodzeń.

Ministerstwo Sprawiedliwości zawarło we wtorek porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie podwyżek płac dla pracowników sądów. Jednak pracownicy sądów - wbrew decyzji związkowców - nie zgadzają się na to porozumienie.

Porozumienie dotyczy podwyżek płac dla pracowników sądów. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia wszyscy pracownicy sądów otrzymają 1000 zł brutto gwarantowanej nagrody, niezależnie od stanowiska i pełnionej funkcji.

Kolejny punkt porozumienia gwarantuje, że od 1 stycznia 2019 r. każdy pracownik sądów otrzyma podwyżkę wynagrodzenia w wysokości 200 zł brutto.

- Dotarł do nas protokół z rozmów między panem Michałem Wójcikiem a przedstawicielami związków, z którego wynika, że one nie zawalczyły nic. Po prostu przyjęły argument pana ministra, który mówił że w budżecie nie ma pieniędzy. Dla nas to argument nie do przyjęcia, bo wiemy, że pieniądze są - powiedział jeden z protestujących.

- Nie wierzymy ministrowi - dodał.

Pracownicy sądów swoich postulatów nie zmieniają.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROTEŚCIE PRACOWNIKÓW SĄDÓW >

Pracownicy sądów nie zgadzają się jednak na porozumienie zawarte z ministerstwemtvn24

Autor: KB/adso / Źródło: tvn24