Polska

Protasiewicz: PiS nie ma wiedzy o Ukrainie

Polska

Protasiewicz: PiS nie ma wiedzy o Ukrainie
tvn24Andrzej Urbański i Jacek Protasiewicz byli gośćmi "Kropki nad i"

- PiS nie ma wiedzy o Ukrainie i potrzebach Ukraińców - mówił w "Kropce nad i" Jacek Protasiewicz, według którego politycy PiS niepotrzebnie jeżdżą na Majdan. Z kolei Andrzej Urbański sytuację na Ukrainie podsumował słowami: - Dla polskiego partnerstwa to jest kompletna katastrofa.

Antyrządowe demonstracje na Ukrainie trwają od listopada, gdy władze nie podpisały umowy stowarzyszeniowej z UE.

Protesty zaostrzyły się, kiedy 16 stycznia zdominowany przez prezydencką Partię Regionów parlament znacznie ograniczył m.in. prawo obywateli do demonstracji. Do tej pory w wyniku starć opozycjonistów z milicją zginęło sześć osób.

Na ukraiński Majdan w ramach wsparcia przyjeżdżają politycy - zarówno strona rządowa, jak i przedstawiciele opozycyjnych ugrupowań.

"PiS nie ma wiedzy o Ukrainie"

Protasiewicz powiedział, że jego partnerzy z ukraińskiej opozycji uważają, iż politycy PiS "wpychają się z buciorami na Majdan". - Są troszkę zaskoczeni i zniesmaczeni. Sami pytają, jak mają reagować, kiedy próbuje się im na siłę wcisnąć obecność liderów opozycji polskiej, a oni tego nie oczekują - powiedział.

Zdaniem europosła PO, politycy PiS "poza pustymi hasłami, które być może radykalizują nastroje na Majdanie, nie mają nic konkretnego do zaproponowania". Jego zdaniem PiS jeździ na Ukrainę tylko dlatego, żeby uwiarygodnić się przed wyborami.

- PiS nie ma wiedzy o Ukrainie i potrzebach Ukraińców - stwierdził. - Ale czy biorą odpowiedzialność za tą radykalizację nastrojów? Proszę mi wierzyć, dzisiaj liderzy opozycji mają problem z opanowaniem nastrojów na Majdanie. Majdan jest przeciwny kompromisowi i porozumieniu z prezydentem, a alternatywą wobec kompromisu może być użycie siły - zauważył.

"Polska jest najlepszym orędownikiem Ukrainy"

Andrzej Urbański stwierdził zaś, że na Ukrainę poza politykami PiS powinni przyjechać także przedstawiciele innych partii.

Wytknął przy tym, że gdyby szef MSZ Radosław Sikorski prezydentowi Ukrainy "przywiózł "wieści, że za rok możemy zwiększyć środki w ramach wzajemnego stowarzyszenia", dziś bylibyśmy w innej sytuacji.

- To, co się wydarzyło na Ukrainie jest nieszczęściem dla Ukraińców. (...) Za to dla nas, dla polskiego partnerstwa, dla tego co robiło, do tej pory to jest kompletna katastrofa. Tego nikt nie przewidział - mówił Urbański o ostatnich wydarzeniach.

I przypomniał: - Od czasu Aleksandra Kwaśniewskiego był trend, że Polska jest najlepszym orędownikiem Ukrainy. Nie jedynym, nie w każdej sytuacji, ale najlepszym.

Autor: nsz/kka / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości