Dziekani wydziałów prawa zaniepokojeni projektem zmian w sądownictwie. "Poważne zagrożenie"

TVN24

Profesor Jerzy Pisuliński o projekcie PiS w sprawie zmian w sądownictwietvn24
wideo 2/36

"Projekt w obecnym kształcie stanowi poważne zagrożenie dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego i sądowej ochrony praw jednostki" - piszą w oświadczeniu dziekani kilkunastu wydziałów prawa, odnosząc się do proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość zmian w ustawach o sądownictwie.

Posłowie klubu PiS złożyli w zeszły czwartek projekt nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i innych ustaw, który przewiduje między innymi "możliwość złożenia z urzędu takich sędziów, którzy domniemywaliby sobie możliwość podważania Krajowej Rady Sądownictwa". Projekt zakazuje też samorządom sędziowskim "podejmowania uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz".

ZOBACZ SZCZEGÓŁY PROPONOWANYCH ZMIAN PUNKT PO PUNKCIE >

"Wyrażamy głębokie zaniepokojenie"

W reakcji na zaproponowane przez PiS rozwiązania na stronie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego zostało zamieszczone oświadczenie. Podpisało się pod nim kilkunastu dziekanów wydziałów prawa z całej Polski, m.in dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagielońskiego, prof. dr hab. Jerzy Pisuliński czy dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, prof. dr hab. Tomasz Giaro.

"Jako prawnicy i dziekani wydziałów kształcących przyszłych prawników wyrażamy głębokie zaniepokojenie niekonstytucyjnymi rozwiązaniami proponowanymi w projekcie ustawy z 12 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw" - piszą przedstawiciele kilkunastu uniwersytetów.

"Uważamy za nasz obowiązek przedstawienie opinii publicznej naszego wspólnego stanowiska oraz zasygnalizowanie osobom sprawującym władzę w państwie, że przyjęcie proponowanych rozwiązań spowoduje podważenie podstawowych zasad ustrojowych, w oparciu o które funkcjonuje Rzeczypospolita Polska, a które wynikają zarówno z Konstytucji, jak i prawa Unii Europejskiej. Efektem wejścia w życie proponowanych zmian będzie nie tylko pogłębienie się już obecnie istniejącego chaosu prawnego, lecz przede wszystkim pozbawienie obywateli realnego prawa do sądu niezależnego i niezawisłego" - kontynuują.

"Projekt ogranicza podstawowe prawa i wolności sędziów"

Dalej prawnicy wymieniają kilka powodów, które według nich sprawiają, że projekt "budzi bardzo poważne wątpliwości". "Po pierwsze, projekt w nadmiernym stopniu ogranicza autonomię samorządu sędziowskiego i uprawnienia jego organów, rozbudowując kompetencje organów powoływanych przez Ministra Sprawiedliwości i od niego zależnych" - piszą.

"Po drugie, projekt wyłącza spod kontroli sądowej kwestię legalności powołania i funkcjonowania organów rozstrzygających sprawy obywateli w sytuacji, gdy obowiązek badania tej kwestii wynika nie tylko z obowiązujących przepisów prawa, ale również z dwóch wydanych w ostatnim czasie orzeczeń, tj. wyroku Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2019 r. (...) oraz wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 roku (...)" - zwracają uwagę prawnicy.

W dalszej kolejności eksperci wskazują, że "projekt w sposób niezgodny z Konstytucją ogranicza podstawowe prawa i wolności sędziów jako obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, w tym ich prawo do zrzeszania się, prawo do prywatności, prawo do krytyki władzy i udziału w życiu publicznym, prawo do pozyskiwania informacji oraz wolność słowa".

"Poważne zagrożenie"

Jak dodają prawnicy, "projekt wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za ich zgodną z obowiązującym prawem działalność orzeczniczą i umożliwia usuwanie ze służby sędziów, którzy będą stosować bezpośrednio przepisy Konstytucji lub prawa Unii Europejskiej". Stwierdzają ponadto, że "projekt zmienia sposób wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, upodabniając procedurę wyłonienia kandydatów na ten urząd do budzącej do dnia dzisiejszego poważne wątpliwości konstytucyjne procedury wyboru obecnego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego".

CZYTAJ PEŁNĄ TREŚĆ OŚWIADCZENIA DZIEKANÓW PRAWA>

"Projekt w obecnym kształcie stanowi poważne zagrożenie dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego i sądowej ochrony praw jednostki, a rozwiązania w nim zawarte wymagają głębokiej refleksji co do ich potencjalnych - i w dużym stopniu nieodwracalnych - skutków prawnych. Jego uchwalenie może pozbawić obywateli Rzeczypospolitej ich konstytucyjnego prawa do 'sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd' (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP)" - piszą dalej autorzy oświadczenia.

"Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd". art.45 ust.1 konstytucji

"Władza sądownicza nie powinna być poddawana tego rodzaju naciskom"

Prof. Jerzy Pisuliński mówił także o swoich wątpliwościach dotyczących projektu PiS w rozmowie z TVN24. Stwierdził, że "chaos, który został wywołany przez kolejne nowelizacje ustaw sądowych, zarówno ustawy o Sądzie Najwyższym, jak i ustawy o ustroju sądów powszechnych, prowadzi do stopniowego podporządkowania władzy sądowniczej władzy wykonawczej, politycznej, w sytuacji, w której konstytucja gwarantuje przecież równoważenie się tych władz". - Władza sądownicza nie powinna być poddawana tego rodzaju naciskom, jakie proponuje się w tej ustawie i to wywołuje nasze obawy - zwracał uwagę.

Dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego mówił również o tym, czego oczekiwałby od władzy ustawodawczej w tej sytuacji. Wskazywał, że "optymalnym rozwiązaniem byłoby przystąpienie do prac nad zmianą ustawy zarówno o Krajowej Radzie Sądownictwa, o Sądzie Najwyższym, jak i ustawy o ustroju sądów powszechnych". Dodał, że należałoby to uczynić w taki sposób, aby były one "zgodne ze standardami" prawa europejskiego i konstytucji.

Prof. Pisuliński został także zapytany o to, jak jego zdaniem wyglądałaby rzeczywistość sędziowska w Polsce po tym, jak ustawa weszłaby w życie. - Będzie to trudny moment, bo sędziowie będą się musieli zdecydować, czy będą się starali orzekać w zgodzie z prawem europejskim, w zgodzie z konstytucją, ale nawet narażając się na postępowania dyscyplinarne i złożenie urzędu w przypadku niektórych czynów określonych w tym projekcie - mówił profesor prawa.

"Władza sądownicza nie powinna być poddawana tego rodzaju naciskom"
tvn24

Sąd Najwyższy krytycznie o projekcie

Opinię w sprawie projektu PiS wydał też Sąd Najwyższy. Stwierdził, że "sprzeczność pomiędzy prawem polskim a unijnym, jaką Projektodawca zamierza wywołać, z dużym prawdopodobieństwem prowadzić będzie do wszczęcia przez instytucje Unii Europejskiej procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom wynikającym z traktatów, a w dłuższej perspektywie - do konieczności opuszczenia Unii Europejskiej".

CZYTAJ WIĘCEJ O OPINII SĄDU NAJWYŻSZEGO>

Komisja Europejska: będziemy analizować

W poniedziałek rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand poinformował, że KE będzie analizować projekt klubu PiS w sprawie dyscyplinowania sędziów pod kątem zgodności z unijnymi zasadami, dotyczącymi niezależności w wymiarze sprawiedliwości. - Jesteśmy świadomi tego projektu, który został złożony w czwartek, 12 grudnia, w polskim Sejmie. Komisja przeanalizuje te propozycje, zwłaszcza jeśli chodzi o ich zgodność z prawem UE, dotyczącym niezależności sędziowskiej - zapowiedział Wigand.

Autor: mjz/pm/kwoj / Źródło: tvn24