- Dostaliśmy wstępną zgodę ze strony Departamentu Stanu, żeby produkować rakiety do systemów Patriot - powiedział w poniedziałkowych "Faktach po Faktach" w TVN24 wiceszef MON Cezary Tomczyk.
- Nasza ofensywa transatlantycka przynosi efekty - ocenił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej podczas swojej wizyty w Kanadzie.
- Otwierają się drzwi dla możliwości przenoszenia produkcji na przykład rakiet PAC-3 do Patriotów, pocisków rakietowych do HIMARS-ów i innych rodzajów broni do Europy. I Polska jest jednym z najbardziej poważnie rozpatrywanych kierunków - potwierdził. - Polska, oprócz może Holandii i Niemiec, to jest ten obszar, który dzisiaj jest najbardziej poważnie rozpatrywany - podkreślił szef MON.
- Ja nie chcę zapeszać, bo zawsze wolę powiedzieć, kiedy jest już coś pewnego, niż dmuchać w balon, a później okazuje się, że to było trochę na wyrost - mówił. - Ale te wszystkie słowa, które padły w tej sprawie, i tu, i w Polsce, i w Stanach Zjednoczonych, są prawdziwe - zaznaczył.
"Mamy kolejną dobrą informację"
Kosiniak-Kamysz powiedział też o innych ustaleniach wynegocjowanych w Stanach Zjednoczonych. - Mamy kolejną dobrą informację. We wrześniu uruchomimy centrum serwisowe do silników dla Apache-ów, dla Black Hawków, dla samolotów, dla śmigłowców, również AW149. Czyli dla wszystkich śmigłowców używanych przez polską armię - ogłosił.
Jak mówił, będzie ono znajdowało się w "wojskowych zakładach lotniczych w Łodzi z filią w Dęblinie". Wcześniej w tym miesiącu również w Dęblinie oficjalnie otwarte zostało pierwsze w Europie centrum serwisowe do amerykańskich czołgów Abrams.
- Centrum serwisowe dla całej Europy będzie zlokalizowane w Polsce. I kolejny krok to pociski rakietowe i rakiety do systemów Patriot - mówił Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, że dzieje się tak, choć "wielu wątpiło", zarówno w skuteczność polskiej dyplomacji w USA, jak i "w mechanizm SAFE, że nie będzie służył polskiej gospodarce".