Andrzej Duda na Śląsku o "rachunkach krzywd"

Polska

Fakty TVN01.10.2017 | Stadion Śląski na nowo otwarty. Efekty jako pierwsi ocenili maratończycy

W ciągu ostatnich trzydziestu lat na Śląsku nie zawsze wiodło się dobrze. Nie we wszystkich miejscach, zwłaszcza Górnego Śląska, polityka była prowadzona w sposób prawidłowy. Są ogromne rachunki krzywd - mówił prezydent Andrzej Duda w poniedziałek w Wodzisławiu Śląskim.

- Różni ludzie w naszym kraju mogą dzisiaj różnie mówić, jedne rzeczy się pamięta, inne się zapomina, ale przez te prawie trzydzieści lat Śląsk przeżył swoje i państwo jako jego mieszkańcy dobrze o tym wiecie - mówił prezydent na spotkaniu z mieszkańcami Wodzisławia Śląskiego. Jak podkreślił, przypomnieniem tego, co przeżył Śląsk, jest fakt, że "dawno już nie istnieje" Kopalnia Węgla Kamiennego "1 Maja".

- Przez te 30 lat na Śląsku nie zawsze wiodło się dobrze i nie we wszystkich miejscach, zwłaszcza Górnego Śląska, polityka była prowadzona w sposób prawidłowy. Są ogromne rachunki krzywd i wiele miejsc zostało zapomnianych, tak, że ludzie mówili, że są zapomniani przez Boga - mówił prezydent.

"Jestem zobowiązany do odbudowy polskiego przemysłu"

Zwracając się do mieszkańców Wodzisławia Śląskiego, dzięki których głosom - jak mówił - wygrał wybory, prezydent podkreślił, że pozostaje zobowiązany do odbudowy polskiego przemysłu oraz poważnego podejścia do spraw społecznych, przestrzegania prawa i obrony polskich interesów, które "mają być absolutnie na pierwszym miejscu".

- Cieszę się, że wraz z obecnym polskim rządem mogę mówić o Śląsku i pracować dla Śląska - dodał. Stwierdził też, że "wreszcie" politycy dyskutują o Śląsku, czasem się spierają o to, w jaki sposób ulokować pieniądze. - To jest kwestia tego, gdzie te pieniądze zostaną umieszczone, ale zawsze na Śląsku, a do tej pory były ze Śląska zabierane - podkreślił Duda.

Prezydent zaznaczył jednocześnie, że już do tej pory "wiele zostało zrobione". Mówił m.in. o przekazaniu "potężnych pieniędzy" na restrukturyzację przemysłu górniczego oraz na "wyciągnięcie ręki do rodziny". Jak dodał, ma na myśli przede wszystkim program Rodzina 500 plus. W odpowiedzi na wzmiankę o programie zgromadzeni zaczęli skandować "Dziękujemy".

- Ludzie pragnęli tego od dawna i od dawna o to prosili, żeby było dla rodziny wsparcie. Jeżeli do tej pory rządzono tak, że tego wsparcia nie dawano, to znaczy, że do tej pory demokracja kulała, a dopiero teraz jest prawdziwa, dopiero teraz, kiedy wreszcie rządzący, posłowie, senatorowie, władze, prezydent, słuchają ludzi, słuchają postulatów, słuchają tego, co rzeczywiście jest potrzebne - mówił Andrzej Duda.

Autor: kc / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Andrzej Grygiel