Święczkowski odpowiedział na pismo wystosowane przez przewodniczącego sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka Pawła Śliza. Szef klubu Polski 2050 zaprosił Święczkowskiego i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka na rozmowę w sprawie sytuacji w Trybunale. O godz. 16 jest planowana komisja sejmowa w sprawie sytuacji w TK.
Prezes TK zaproszenie jednak odrzucił. Jak przekazano, zdaniem Święczkowskiego "Sejm nie ma kompetencji do kontrolowania pozycji ustrojowej TK", a "podejmowanie jakichkolwiek działań przez parlament lub rząd stanowi ingerencję w odrębny, niezależny organ władzy sądowniczej".
"Wzywanie do dyskusji celem przywrócenia porządku prawnego jest przejawem wyjątkowej hipokryzji przedstawicieli parlamentu i rządu, które pomimo obowiązku od 2 lat wstrzymują publikację i wykonanie ponad 70 orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, nie biorą udziału w rozprawach, nie przedstawiają merytorycznych stanowisk w postępowaniach" - czytamy w komunikacie.
"Zamiast tego podejmują próby uzależnienia funkcjonowania TK od własnej woli politycznej" - dodano.
Święczkowski reaguje na zaproszenie od Śliza
W piśmie skierowanym do Śliza, Święczkowski poinformował, że do TK wpłynął dziś wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego z Sejmem RP. Ocenił również, że "rozpatrywany przez pełny skład Trybunału spór kompetencyjny uniemożliwia prowadzenie na tym etapie jakichkolwiek rozmów sędziów z przedstawicielami Sejmu".
Bogdan Święczkowski wezwał też do wykonania orzeczenia TK z 28 maja 2024 roku. Uznawało ono za niekonstytucyjną uchwałę Sejmu, kwestionującą legalność powołania sędziów Trybunału w latach 2015-2023.
Napisał, że Sejm powołując w zeszłym miesiącu nowych sędziów "potwierdził, że Trybunał Konstytucyjny jest organem, który nieprzerwanie działa na rzecz praworządności oraz ochrony obywatelskich praw i wolności". Jego zdaniem. z tego powodu Sejm "nie ma już żadnych pretekstów, aby odmawiać respektowania orzeczeń Trybunału, które mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne od chwili ich ogłoszenia na sali rozpraw".
"Bardzo krytycznie odbieram intencję organizowanego przez pana spotkania na temat Trybunału Konstytucyjnego w sytuacji, gdy to Sejm RP jest jednym z głównych sprawców obecnego kryzysu konstytucyjnego wokół Trybunału" - ocenił, zwracając się do posła Śliza.