Polska

Prezes PiS broni Karskiego, sala się śmiała

Polska

Aktualizacja:
Jarosław Kaczyński broni Karola Karskiego
TVN24, fot. PAPJarosław Kaczyński broni Karola Karskiego

Sejm wybrał w czwartek jednego zastępcę przewodniczącego Trybunału Stanu i 15 jego członków. Posłowie nie poparli jednak kandydatury Karola Karskiego z PiS, w którego obronie stanął sam Jarosław Kaczyński. Prezes partii przed głosowaniem przekonywał, że polityk jest bezpodstawnie krytykowany za tzw. aferę meleksową. Cypryjskie władza zarzucały mu oraz innemu posłowi PiS, że po wpływem alkoholu rozbili jeden z golfowych wózków.

Kaczyński z sejmowej mównicy przypomniał sprawę z 2008 roku. Posłowie Łukasz Zbonikowski i Karol Karski przyjechali na Cypr reprezentować polski parlament podczas wyjazdowego spotkania Komisji do spraw Prawnych Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Podczas pobytu na wyspie, według cypryjskiej policji i sądu, obaj mężczyźni pod wpływem alkoholu urządzili sobie rajd. W jego wyniku jeden z wózków golfowych rozbił się o ścianę hotelu, drugi znalazł się na falochronie. Policja stwierdziła w swoim raporcie, że na pedale gazu znajdował się kamień i sprawca celowo chciał spowodować, by wózek wpadł na falochron lub w morze.

Od momentu ujawnienia sprawy obaj politycy PiS konsekwentnie twierdzili, że są niewinni. W grudniu 2009 roku Karol Karski mówił, że nie mógł być pijany, bo był przeziębiony i brał antybiotyki.

9 listopada 2010 roku zapadł wyrok. Cypryjski sad nakazał zapłacić posłom ponad 11,5 tys. euro. Orzeczenie zapadło pod nieobecność polskich polityków, mimo że w prawidłowy sposób doręczono im odpisy pozwów.

Sala się śmieje, Kaczyński broni

Gdy marszałek Sejmu chciała rozpocząć głosowanie ws. kandydatury Karskiego do TS, na sejmową mównicę wszedł Kaczyński i rozpoczął swoje wystąpienie: - Zarzuty, które tutaj mają być podstawą negatywnego głosowania - bo tego można się domyślać - dotyczą tzw. sprawy meleksów.

Po tych słowach na sali wybuchł śmiech. Wtedy prezes PiS przytoczył słowa posła SLD Henryka Gołębiewskiego, który po "aferze meleksowej" bronił Karskiegoi którego - jak mówił szef PiS - "trudno posądzać o jakieś szczególne sympatię wobec pana Karskiego i naszej partii". - "Nie jesteście winowajcami tego, co stało się na Cyprze, te oskarżenia to jest nieuczciwe stawianie sprawy, są niewinni" - zacytował wypowiedź posła SLD.

- Oczywiście możemy przyjmować, że kampania medialna opisuje nam rzeczywistość w sposób precyzyjny, natomiast działania nawet naszej własnej izby nie mają znaczenia, ale sądzę, że będzie to bardzo poważne nadużycie i będziemy mieli tutaj do czynienia ze złamaniem pewnego ustalonego już zwyczaju parlamentarnego. Dlatego zgłaszam wniosek formalny o zwołanie Konwentu Seniorów i odczytanie w pełni tego wniosku.

Marszałek Sejmu do prośby Kaczyńskiego się przychyliła i zarządziła pięciominutową przerwę. Po niej nastąpiło głosowanie. Sejm jednak nie wybrał Karskiego na członka Trybunału. Poza nim, bezwzględnej większości nie uzyskał też Zbigniew Cichoń (zgłoszony przez PiS).

Nowe kandydatury - jak poinformowała Kopacz - mają być zgłaszane do piątku do godz. 18.

Wszyscy poza PiS

Sejm poparł natomiast wszystkie kandydatury zaproponowane przez kluby PO, Ruch Palikota, PSL, SLD i Solidarną Polskę.

Do Trybunału Stanu klub PO zaproponował zasiadających już w TS: Jolantę Zajdel-Sarnowicz, Lecha Adamczyka, Kazimierza Barczyka, Anny Boguckiej-Skowrońskiej, Dariusza Kijowskiego, Józefa Medyka, Andrzeja Wosińskiego, a także niezasiadającej dotąd w Trybunale adwokatki z Sopotu Romany Orlikowskiej-Wrońskiej.

Klubu Ruchu Palikota zgłosił adwokata z Lublina Janusza Łomżę oraz prof. Eleonorę Zielińską, która pełniła funkcję sędziego TS w latach 2004-2005.

Klub PSL, przy wsparciu klubu PO, zgłosił Pawła Jandę, który jest prezesem sądu rejonowego w Rzeszowie.

Klubu SLD, wspierany przez PSL, zaproponował b. wiceministra sprawiedliwości, zasiadającego już w TS Sylweriusza Królaka. Kandydatem Solidarnej Polski do TS, popieranym też przez PSL, był adwokat Paweł Śliwa.

Przed Trybunał

Trybunał Stanu składa się z przewodniczącego, dwóch zastępców przewodniczącego i 16 członków wybieranych przez Sejm spoza grona posłów i senatorów na czas kadencji Sejmu. Zastępcy przewodniczącego Trybunału oraz co najmniej połowa członków TS powinni mieć kwalifikacje wymagane do zajmowania stanowiska sędziego. Przewodniczącym Trybunału Stanu jest Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.

Za naruszenie konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą: prezydent, premier oraz ministrowie, prezes NBP, prezes NIK oraz członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24, fot. PAP

Pozostałe wiadomości